Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4304 miejsce

Polska wyda co najmniej 40 mln euro na drony dla NATO

Program uzbrojenia NATO w drony ma ruszyć w 2017 roku. Będzie kosztował 1,3 mld euro. Nie wiadomo dokładnie, ile wyłoży na jego wprowadzenie Polska, ale prawdopodobnie "będzie to co najmniej 40 mln euro".

 / Fot. Wikimedia CommonsPolska - według Polskiego Radia - dołączy do wojskowego programu zakupu przez NATO, pięciu dronów - bezzałogowych samolotów, które mają służyć do wykrywania i śledzenia celów naziemnych. Szerzej informuje o tym dziennik "Polska The Times", który cytuje anonimowego pracownika kwatery głównej NATO, w Brukseli. - Oficjalnie Polska dołączy do tego programu w grudniu, ale już wpłaciła pierwszą transzę pieniędzy na kupno dronów - twierdzi rozmówca gazety - podaje Polskie Radio.

Zobacz zdjęcie - Flaga NATO, foto: NATO/Wikimedia Commons) - Polskie Radio.

Program uzbrojenia w drony ma ruszyć w 2017 roku. Będzie kosztował 1,3 mld euro. Nie wiadomo dokładnie, ile wyłoży na jego wprowadzenie Polska, ale prawdopodobnie "będzie to co najmniej 40 mln euro".

Zdaniem ekspertów - wydatek ten, choć dość wysoki, będzie jednak dla Polski w dużej mierze opłacalną inwestycją. Zgodnie z obowiązującymi w Sojuszu Atlantyckim zasadami, 70 procent wyłożonej kwoty na drony, "będzie reinwestowane w polski przemysł" - wyjaśnia "Polska The Times". Na zdjęciu w artykule RQ-1 Predator (górne) dron nieuzbrojony oraz wojskowy RQ-7 stosowany przez wojsko amerykańskie w Iraku (Wikipedia).

Dotychczas do programu NATO dołączyło 14 państw członkowskich: Bułgaria, Czechy, Dania, Estonia, Łotwa, Litwa, Luksemburg, Niemcy, Norwegia, Rumunia, Słowacja, Słowenia oraz USA i Włochy. Już wcześniej swój program zakupu i wykorzystania dronów zaczęła realizować armia niemiecka. Wiadomo też o testowaniu dronów przez armię USA.

Zakup pięciu dronów przez NATO – według gazety "Polska The Times" - wzbudza wiele dyskusji. I nie chodzi wyłącznie o cenę inwestycji. Wiadomo, że ich główne lotnisko ma być zlokalizowane w Europie, i właśnie ten fakt budzi wiele kontrowersji.

Zobacz zdjęcie - Z dronów typu Global Hawk korzysta już amerykańska armia (© fot. Northrop Grumman, Bobbi Zapka/ap) - polskatimes.p.

Niemiecka armia, jak się okazuje, nie może ukończyć swojego programu. Zakupione drony nie uzyskały certyfikatu bezpieczeństwa na loty w europejskiej przestrzeni powietrznej. Dlaczego? Ponieważ armia nie ma dla nich specjalnego systemu zabezpieczenia przed kolizjami. Jak ujawniono - wyposażenie ich w dodatkowy system zabezpieczenia przed powietrzną kolizją, z samolotami cywilnymi, miałoby kosztować kilkaset milionów euro. Z tego właśnie powodu niemiecka Bundeswehra postanowiła go wstrzymać, choć w cały program zainwestowała już 600 mln euro.

Władze NATO zapewniają, że "nie grozi nam powtórka z rozrywki". Bo Sojusz Atlantycki kupuje inne drony niż mają Niemcy. Według gazety, Bundeswehra zdecydowała się na model Global Hawk 20, natomiast NATO przymierza się do kupna nowszego modelu typu Global Hawk 40. Producent obu wersji dronów - amerykańska firma Northrop Grumman, zapewnia, że problemy z niemieckimi samolotami bezzałogowymi wzięły się stąd, że nie dostarczono precyzyjnej specyfikacji norm, jakie zamówione w Ameryce przez Niemców maszyny, powinny spełniać.

Drony to automatyczne maszyny, które nie tylko szpiegują i zabijają, ale mogą też ratować ludzkie życie. Ich działania są sterowane komputerowo i opierają się na konkretnych zadaniach, zależnych od potrzeb w danej chwili i czasie.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.