Pozycja materiału w rankingach:
Niedawno dyskutując o Szwajcarii i jej doktrynie obronnej spotkałem się z argumentem: "Tam tradycja trzymania broni w domu sięga czasów Wilhelma Tella." U nas też kiedyś było inaczej.
Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, co naprawdę upamiętniają nazwy zachowanych do dziś krakowskich baszt obronnych. Można by odnieść wrażenie, że to pasamonicy, cieśle czy stolarze ufundowali te budowle. Pośrednio, owszem. Tak jak my wszyscy fundujemy nowe siedziby ZUS. Ale bezpośrednio nazwy te upamiętniają coś zupełnie innego: tradycję uzbrojonego społeczeństwa, samodzielnie broniącego swoich miast. Bo nazwa Baszta Ciesielska oznacza tylko tyle, że w razie oblężenia, stanowiska na niej zajmowali cieśle.
O skuteczności takiego rozwiązania może świadczyć przypadek pasamonika Marcina Oracewicza z Krakowskiego Bractwa Kurkowego, który, jak możemy przeczytać w Wikipedii, w trakcie obrony Krakowa w 1768 r. zabił rosyjskiego pułkownika strzelając do niego... guzem od żupana (niestety nie ustalono, czy srebrnego guza użył z braku innej amunicji, czy też może podejrzewając rosyjskiego pułkownika o używanie czarów nie chciał używać nieskutecznych ołowianych kul).Zobacz także:
Artykuły
(9)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.65)
Wiek: 32 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Rafał Kawalec 17.02.2012 17:27
Do: Krystian
Z tego co wiem, to dążymy w dobrym kierunku. Ale co z tego wyjdzie?
Jeśli chodzi o mysliwych najbardziej osłabia mnie fakt, że mysliwy może mieć sztucer zasilany nabojem .338 Lapua Magnum, a nie może mieć pistoletu, nawet bocznego zapłonu.
To trochę tak, jakby wydać mi prawo jazdy na Ferrari, z zastrzeżeniem, że nie uprawnia do jazdy skodą.
Krystian 16.02.2012 17:26
Fakt jestem myśliwym, możliwe że "sprawniej" obsłużono mnie i pisma były w wyznaczonych terminach ale jak bardzo się chce to można takie pozwolenie uzyskać :D
Rafał Kawalec 16.02.2012 17:19
Do: Krystian
Choc sam dopiero złożę podanie to z pewnych względów już znam wszystkie pisma jakie w odpowiedzi dostanę i wiem, że krocej niż 5 miesięcy to nie zajmie.
A to z tego wzgledu, że widziałem pisma które dostawali koledzy i wszystkie były pisane metodą kopiuj-wklej.
Nie wiem, które WPA obsługiwało ciebie, ale w katowickim normą jest domaganie się np wyników z zawodów tylko po to, by później ci odpisać, że np za mało razy startowałeś na strzelbie, by uznać, że masz potrzebę posiadać strzelbę. Normą jest, że instruktor strzelectwa nie dostaje pozwolenia, bo za mało startował w zawodach. (a to z kolei wynika, z tego, że jest też sędzią i zamiast startować sędziował)
Jeszcze nie słyszałem o przypadku by w Katowicach wydano pozwolenie kolekcjonerskie (wszyscy nasi członkowie dostają z automatu rządanie, by udowodnili, że nasze stowarzyszenie realizuje cele statutowe. A na ten czas bieg sprawy jest zawieszany). A pozwolenie na broń do obrony? zapomnij.
Tylko myśliwi dostają bez problemów.
Jefferson 15.02.2012 19:50
"Człowiek uzbrojony jest obywatelem, a człowiek nieuzbrojony poddanym". To władza powinna się bać obywateli, a nie na odwrót. Do autora: (nad)używasz zwrotu "niemniej jednak"!
Krystian 15.02.2012 19:18
Witam, czytałem wszystkie komentarze i po ich lekturze stwierdzam, że znakomita większość osób wypisujących tutaj hasła typu "nie ma możliwości zdobycie broni w tym państwie" nie próbowała o taka broń się ubiegać. Ja osobiście jestem posiadaczem broni krótkiej i broni myśliwskiej i problemu z uzyskaniem pozwoleń na ich zakup większych nie miałem. Za problem nie uważam przejście badań psychologicznych, psychiatrycznych i badania przez lekarza internistę. Porównywanie Polski do innych krajów jest moim zdaniem bezsensowne, nie będę tutaj krytykował poszczególnych komentujących, ponieważ każdy ma mieć swoje zdanie, ja jako wolny człowiek mam się z tym zdaniem nie zgadzać. Kwestia merytoryczności artykułu oceniam na 3+ , napisany jest dobrze ale tendencyjnie i pomija wiele dość ważnych informacji. Autor pokazuje tylko "jedną stronę medalu". Mam pytanie czy autor artykułu zapoznał się z polską procedurą przyznawania pozwolenia na broń i czy o takie pozwolenie się ubiegał ?? Czytając ten tekst miałem wrażenie że opierał się Pan na "zasłyszanych" opiniach i informacjach a nie konkretnych dokumentach i procedurach.
Paweł 15.02.2012 16:11
Ot i żyjemy w rzeczywistości, w której wszystko jest na niby. Żaden mężczyzna nie odpowiada ani za utrzymanie swojej rodziny (bo to jest "problem społeczny"), ani za jej bezpieczeństwo. I gdzie się nie obejrzysz, wszędzie Twoim życiem zajmuje się państwo. Od narodzin aż po grób. Oficjalna wersja jest taka, że strach pozwolić ludziom żyć naprawdę, bo by sobie tylko mogli krzywdę zrobić...
A później się ludziska dziwią, że tyle frustracji, uzależnień i patologii, które państwo oczywiście dzielnie zwalcza...
Seba 15.02.2012 14:31
Pack:
na Twoje pytanie prawidłową odpowiedzią jest wariant B.
W sytuacji jak w pytaniu działasz w "obronie koniecznej" czyli odpierasz bezpośredni atak na zdrowie i mienie twoje lub osób postronnych. Wszelkie czekanie w sytuacji możliwości zastopowania takiej sytuacji zwiększa możliwość śmierci postronne osoby i ciebie. Czekanie i strzelanie w plecy podpada pod morderstwo z premedytacją. Czekanie na przyjazd i reakcje policji w przypadku posiadania możliwości zaprzestania ataku jest czekaniem nie na policję tylko na panów, którzy zapakują Ciebie w nylonowy worek. Sory bardzo ale jak nie przyjadą policjanci z PAT tylko "zwykli" funkcjonariusze to zwiększa się prawdopodobieństwo, że to oni ciebie przypadkiem zastrzelą podczas ewentualnej wymiany ognia.
Pack 15.02.2012 12:34
Broń powinna być dostępna ale zanim ją wydadzą powinny być kursy oraz testy psychologiczne (testy na zachowanie w danym momencie, sytuacji) np. pytanie : "Agresor zrobił napad na bank w banku jest kilku niewinnych obywateli ma w ręku pistolet, co zrobisz: a) poczekasz jak się odwróci wyjmiesz broń i strzelisz w plecy ; b) wyjmiesz od razu broń i zaczniesz wymianę ognia; c) odwróci się plecami weźmiesz go na muszkę krzykniesz nie ruszaj albo strzelam"; d) nie użyjesz broni dasz okraść bank lub poczekasz na policję.
puchacz 13.02.2012 17:08
na strzelnice czy zawody to sobie można brać broń i to powinno wystarczyć a nie żeby każdy trzymał za pazuchą ,u nas maja pozwolenie na broń i często kończy sie to tragicznie tak zginął mój kolega ze szkoły podst, bo maluchy bawiły sie bronią ! i co? chłopczyk dostał trumne a tamten ojciec śmieszny wyrok w zawieszeniu!!! a ja bym mu dał dożywocie ot polska zas...ana sprawiedliwość!!
Rafał Kawalec 13.02.2012 06:03
Do:Puchacz
Wiesz, nie znasz nas. Nie bywasz na strzelnicy czy na zawodach. Bo wiesz, że my to "chłopaczki prostaczki". Bo ty masz bardziej elitarne rozrywki, prawda? granie na konsoli na przykład.
W zasadzie jesteś jak te kołchoźnice które pisały do "Prawdy" listy typu "Sołżenicyna nie czytałam, ale potępiam"
A co do mieszanego południa i kulek w brzuch - wg twojej logiki jest tam niebezpiecznie bo każdy może mieć broń. Gdyby było tak jak w Polsce i mieli ją tylko przestępcy byłoby bezpieczniej, prawda? (w Polsce Policja co roku przejmuje 2000 szt nielegalnej broni z czego ok 10% stanowi broń automatyczna)
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +633)