Facebook Google+ Twitter

Polska-Serbia. Kolejna porażka polskich siatkarek na MŚ

Biało-czerwone poniosły drugą porażkę w rozgrywanych w Japonii mistrzostwach świata. Tym razem, mimo zwycięstwa w pierwszej partii, uległy reprezentacji Serbii 1:3. Nadal jednak mają szansę na awans do kolejnej rundy turnieju.

Polska - Serbia 1:3 / Fot. PAPSerbski szkoleniowiec, Zoran Terzic, twierdził przed meczem, że po powrocie Małgorzaty Glinki polska drużyna zyskała ogromną siłę rażenia. Dodawał, że ma ogromną słabość do naszego zespołu. Trener Jerzy Matlak z kolei bardzo żałował straconej szansy w inauguracyjnym pojedynku z Japonkami. Na konferencji prasowej nie ukrywał, że jego podopieczne przegrały tę walkę na własne życzenie. – Mecz przez pierwsze dwa sety toczył się pod nasze dyktando. Przegraliśmy tylko i wyłącznie przez nasze własne, prozaiczne błędy w czwartym secie. Przy bardzo ofiarnej grze Japonek skończyło się, jak skończyło – wyjaśniał.

Polki nie miały zbyt wiele czasu na regenerację po długiej i wyczerpującej walce z reprezentantkami gospodarzy, na boisko wyszły jednak ogromnie zmotywowane.

Z Serbkami ostatnio spotkały się podczas Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej. Przegrały wówczas 2:3, lecz na boisku zabrakło grających dziś w wyjściowej szóstce Anny Werblińskiej i Joanny Kaczor.

Redakcja poleca / Fot. W24Pogoń i piorunująca końcówka

Grę rozpoczął as serwisowy Mileny Sadurek, lecz na początku to rywalki straszyły mocniejszą zagrywką, co na przerwie technicznej dało im prowadzenie 8:4. Większość serwisów Serbki celowały w Glinkę, która wyszła wprawdzie na boisko w roli przyjmującej, wiadomo jednak było że jej główne zadanie to kończenie akcji. Pięć punktów straty biało-czerwonych (6:11) skłoniło Jerzego Matlaka do wzięcia czasu, lecz po wznowieniu gry Polki przegrały kolejne dwie akcje. Po chwili jednak opanowały nerwy i przystąpiły do odrabiania strat. Tuż przed kolejną przerwą Kaczor pojedynczym blokiem zatrzymała Brizitkę Molnar, a po skutecznym ataku Werblińskiej nasze siatkarki wyszły na prowadzenie (16:15). W ostatniej fazie seta biało-czerwone grały coraz lepiej, imponowały szczególnie poświęceniem w obronie. Po skutecznym bloku Agnieszki Bednarek, Polki miały pierwszą piłkę setową, którą wykorzystała kapitan naszego zespołu Aleksandra Jagieło.

Skandaliczne pomyłki sędziowskie

W drugiej partii Serbki od początku rzuciły się do ataku. Szybko uzyskały trzy punkty przewagi, więc nasz zespół zabrał się do odrabiania strat. Kontuzji kciuka doznała Bednarek i w jej miejsce, po raz pierwszy w turnieju, pojawiła się Berenika Okuniewska. Kiedy Polki niespodziewanie straciły trzypunktowe prowadzenie, szybko zareagował trener Matlak. Na drugiej przerwie technicznej jego podopieczne znów miały na swoim koncie oczko więcej niż rywalki. Gra jednak bardzo się wyrównała.

Niespodziewanie doszło do sporego zamieszania. Sędziowie przerwali grę i przystąpili do sprawdzania ustawienia polskiego zespołu. Okazało się, że w protokole zawodów pominięto jedną ze zmian w naszej reprezentacji. Gdy wreszcie udało się wyjaśnić nieporozumienie, sygnał do ataku dała Katarzyna Gajgał, wynik jednak wciąż oscylował w okolicach remisu. W końcówce lepiej poradziły sobie rywalki, które uzyskały dwa oczka przewagi, ale nie wykorzystały pierwszej piłki setowej. Skuteczny atak Werblińskiej doprowadził do wyrównania po 24, w kolejnej akcji nasza skrzydłowa została niestety zablokowana. Wtedy jednak Serbki popełniły kolejny błąd w polu serwisowym, ostatecznie jednak wygrały tę partię 27:25.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zbigniew KubiaK
  • Zbigniew KubiaK
  • 30.10.2010 18:21

Matlak niech się sam zresetuje ze swoim słabym sztabem szkoleniowym. Jezeli nie możemy sobie poradzić z przeciętną Japonią i Serbią to po co tam pojechaliśmy??? Moim zdaniem Matlak jest słabym trenerem nie potrafi sobie poradzić z presją jaka została na niego wywarta. A na przerwach technicznych rozgrywanego meczu znane sa słowa:No grajcie co wy robicie,no weście sie do roboty no grajcie swoje, To ma do przekazania trener reprezentacji POLSKI. żadnej myśli takycznej.Uważam że jesli jedzie się na mistrzostwa świata trzeba stawiać sobie najwyższe cele.Należy wybrać najlepsze siatkarki które podporządkują się trenerowi który mentalnie będzie w stanie przekonać swoje podopieczne że są najlepsze na świecie. Takim treneremi byli ANDRZEJ NIEMCZYK, Czy Śp. HUBERT WAGNER.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.