Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16046 miejsce

Polska-Ukraina: robić wnioski z przeszłości, żyć w teraźniejszośc

Prawie rok temu dnia 22 lipca 2106 r. Sejm Polski uchwalił document, w którym wydarzenia krwawe na Wołyniu w latach 1943-1945 zostały określone jako ludobójstwo Polaków.

 / Fot. Mateusz Prawie rok temu dnia 22 lipca 2106 r. Sejm Polski uchwalił document, w którym wydarzenia krwawe na Wołyniu w latach 1943-1945 zostały określone jako ludobójstwo Polaków. Wobec tego, że Rosja jest zaangażowana w wojnie na Wschodzie Ukrainy i aneksowała Krym, fakt wniesienia odpowiedniej uchwały w polski Sejm oraz wyniki głosowania w tej kwestii wywołują myśli o tym, komu jest korzystny ten rozbrat w stosunkach między Polską a Ukrainą i kto jest zaciekawiony w tym, by pokłócić Polaków a Ukraińców.

Polska a Ukraina po upadku Związku Radzieckiego i zniknieniu systemu socjalistycznego otrzymały możliwość budować swoje stosunki niezależnie od Moskwy. Mimo obecnych sprzeczności i rozbieżności obu krajam udało się osiągnąć widoczny sukces w budowaniu korzystnych wzajemnie związków. Ale już wtedy nacjonalistyczne i radykałowe zgrupowania, w tym dziękując i pomocy zewnątrz, rozpoczęły pracę z podniecania nastroju antyukraińskiego w Polsce. Zaś zaczło si wszystko z wypowiedzeń ze strony niektórych polityków i prowadzenia tak zwanych badań nie mających poważnej podstawy naukowej, według których ilość ofiar wśród Polaków corocznie zwiększała się. Więc powstało zamówienie polityczne na „zbadanie” temetu wołyńskiego oraz wydanie całego szeregu niby naukowych broszur i do tego były przyznaczone wielkie wydatki. Dziesiątki a nawet setki grantów zostały wydane w tej kwestii. I już potem brzmiały oświadczenia w parlramencie polskim i decyzje władz polskich, skutkiem których stały coraz liczniejsze fakty niszczenia ukraińskich grobów. W rezultacie proces ten przekształcił się w liczne fakty przejawu szczerej ukrainofobii i szowinizmu.

Pragnienie sprowadzić konflikt polsko-ukraiński środku XX stólecia do ludobójstwa Polaków jest niewątpliwie częścią splanoweanej w Kremle kampanii z dyskredytacji Ukrainy wobec społeczeństwa międzynarodowego, udział wktórej biorą niedalekowzroczni politycy polscy oraz agenci wpływu Moskwy. Teraz już wiadomo, że właśnie Kreml inicjował starcie polsko-ukraińskie w czasie Drugiej wojny światowej. I właśnie Kreml pod czas kadencji Janukowicza przez sowich agentów wpływu w Partii Regionów i Partii komunistycznej rozdmuchał na Ukrainie kwestię tak zwanej rzezi wołyńskiej i kontynuje podsycać imperialistyczne i rewizjonistyczne nastroje w Polsce, obostrzając histerię antyukraińską.

Polska a Ukraina już dawno miały by zrobić wnioski ze swoich omyłek historycznych, kiedy padek jadnego kraju ciągnął za sobą i nieunikniony upadek innego. Przypomnijmy rok 1686, kiedy to za cenę rozbioru ziem ukraińskich został podpisany moskiewsko-polski traktat Grzymułtowskiego. I czy długo trwał ten „pokój wieczysty”? Nie, nie długo. Skończył się trzema rozbiorami Polski (lata 1772, 1793 i 1795). Czy wydarzenia czasów Rewolucji Ukraińskiej 1917-1921, kiedy rząd polski, mając oficjalną ugodę z URN od 1920 roku o wspólnej walce przeciw bolszewików, za kilka misięcy za plecami Ukraińców zawarł z bolszewistską Rosją pokój separacyjny, rzucając ich na rozszarpanie Moskwie. Nieco później w 1921 roku po podpisaniu Traktatu ryskiego terytorium Ukrainy był rozdzielony między Polską i Rosją. I co? Ukraina poginęła, natomiast już w roku 1939 Radziecka Rosja razem z nazistowskimi Niemcami dokonali takiego samego cynicznego rozbioru Polski.

Właśnie o tym powinni pamiętać dwa narody. Cyba nie trzeba tutaj innych dowodów, o ile historia już nie jeden raz dowiodła, że „jeśli dzisiaj poginie Ukraina, jutro może poginąć Polska”. I głowy gorące, jak w Polsce tak i na Ukrainie, muszą orientować się na tezę wybitnego polskiego poety i tłumacza Józefa Łobodowskiego „o ciśnięciu ręki przeciągniętej” i jego słowa: „Jeśli spotka nas los znowu kłucić się w przyszłości, zróbmy to przynajmniej na rumowiskach imperium moskiewskiego”.

U wrogów Polski a Ukrainy wywołuje niezadowolenie to, że rozsądność w stosunkach dwuch krajów zaczyna przeważać nad koniunkturą, politykierstwem oraz angażowaniem. Optymistycznie wyglądają niedawne kroki szefów tych krajów, którzy wydali rozporządzenie o opracowaniu do podpisania w najbliższym czasie projekt Karty drogowej w sprawie pogodzeniu dwu narodów. Celem głównym tego dookumentu jest zapewnienie konstruktywnego charakteru dialogu dwójstronnego oraz wsparcie procesu porozumienia między dwoma narodami dla podalszego wzmocnienia partnerstwa strategicznego między Polską a Ukrainą. Zaplanowane jest utworzenie polsko-ukraińskiego Centrum dobrosąsiedztwa. Przychodzi rozumienie tego, jak zadania szczególnej ważności, że należy eliminować polityzację kwestii wspólnej przeszłości historycznej oraz skoncentrować uwagę społeczeństwa dwu krajów na pozytywnych przykładach w historii polsko-ukraińskich stosunków.

Polityka porozumiena wzajemnego bez wątpienia będzie gwarantować naturalny sojusz Polski a Ukrainy w walce z wrogiem odwiecznym – Rosją. Oprócz tego, partnerstwo strategiczne Ukrainy a Polski w te czasy skompliokwane wzmocni bezpieczeństwo w całej Europie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.