Facebook Google+ Twitter

Polski futbol w dziesięciu odsłonach - subiektywnie

Igrzyska Olimpijskie, Mistrzostwa Świata, mecze eliminacyjne. Ponad osiemdziesiąt lat polskiej reprezentacji i te dziesięć spotkań, o których warto pamiętać - od Węgier po Portugalię.

http://www.pzpn.pl / Fot. logo PZPNTrzy medale olimpijskie, dwa brązowe medale Mistrzostw Świata, niezapomniane boje na Stadionie Śląskim. Cud na Wembley, sukcesy Górskiego czy Piechniczka. Historia polskiej piłki nożnej miała okresy piękne i takie, o których kibice woleliby nie pamiętać. A gdzieś w te boiskowe wydarzenia wplata się wielka polityka, odzyskanie niepodległości i komunizm.

Oto dziesięć spotkań, które odegrały w tej bogatej historii rolę najważniejszą:

Polska – Węgry 0:1, 18.12.1921

Józef Kałuża, Wikipedia / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Kaluza.jpg[Jak to mówią pierwsze koty za płoty. Trudno wymieniając najważniejsze mecze kadry nie wspomnieć o tym pierwszym. Wtedy właśnie zaczęła się piękna historia biało-czerwonych. Przywołam teraz relację Edmunda Szyca (współzałożyciel Warty Poznań i kilku innych klubów piłkarskich) z Poznania, redaktora „Sportu Ilustrowanego": - Czuliśmy, że bierzemy udział w historycznym wydarzeniu. Było wiele wesołości, żartów młodych ludzi, jak to w męskim towarzystwie, ale gdzieś głęboko każdy z nas miał wrażenie, iż dzieje się coś ważnego, niezwykłego, niepowtarzalnego. Dopiero po latach dla innych ten mecz futbolowy nabierał smaku i znaczenia, eksponowano właśnie element inauguracji, ale zapominano, że dla ledwo wskrzeszonej Polski, liżącej rany po wojnach – światowej i bolszewickiej, to pokazanie się futbolistów w strojach z białym orłem było najważniejszym. Pogoda jak to w grudniu ciężka, śnieg, błoto. Tak wspominał to Szyc. Dodajmy, że na mecz wybrało się z Polski… dwóch kibiców.

Polska – Brazylia 5:6, 5.6.1938

Ernest Wilimowski - mecz ligowy Warta Poznań vs. Ruch Chorzów, Wikipedia Commons / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/bf/Mecz_Warta_Ruch_1937.jpgStrasbourg. Reporter gazety Les Dernieres Nouvelles de Strasbourg tak oto zatytułował relacje z tego spotkania: „Kto tego nie widział – wiele stracił”. W spotkaniu zagrał między innymi Edward Madejski. Później wspominał to tak: - Na stadion wyszliśmy pierwsi, a dopiero po dobrych kilku minutach Brazylijczycy. Powitano ich znacznie życzliwiej, niemal z aplauzem, ale o tym byliśmy uprzedzeni. W szatni odwiedził nas prezes Grabisz, ambasador, a także konsul Nagórny. Przyszedł także przywitać się ambasador Brazylii, co było bardzo miłym gestem. Pamiętam ciekawość, z jaką przyglądaliśmy się rywalom. Kilka karnacji skóry w jednej ekipie, od czarnoskórych, po białych…

Do przerwy przegrywaliśmy 1:3. Potem w ciągu kilku minut wyrównaliśmy. Trener Tadeusz Foryś dobrą grę w drugiej połowie skwitował w sposób następujący: - Uratował nas deszcz. Na śliskim boisku Brazylijczycy nie potrafili sobie radzić. Potem Wilimowski jeszcze raz musiał gonić wynik. Dogrywka rozpoczęła się od stanu 4:4. I wtedy kunszt pokazał Leonidas. Zdobył dwa gole. Czwarta bramka Wilimowskiego już nic nie zmieniła. Przegraliśmy, ale był to mecz niezwykły. Tak opisują go przynajmniej bohaterowie tamtych dni.
Cytaty pochodzą z Encyklopedii piłkarskiej Fuji t. 2 – „Biało-Czerwoni”. Można tam przeczytać dokładną relacje z obydwu spotkań - i naprawdę warto to zrobić.

Polska - ZSRR 2:1, 20.10.1957

Pierwszy wielki sukces powojennej piłki. Wypełniony do ostatniego miejsca Stadion Śląski (właściwie przepełniony, na trybunach zasiadło 100000 osób). Tym razem przewodnia rola Związku Radzieckiego nie została udowodniona. Warto dodać, że władze bały się zorganizować mecz piłkarski reprezentacji obu krajów. Mimo, że w innych dyscyplinach kraje demoludów rywalizowały ze sobą namiętnie. Powód był prozaiczny. Nad tłumem kibiców trudno zapanować.

Obie drużyny wpadły na siebie w losowaniu Mistrzostw Świata 1958. Nie było wyjścia trzeba było grać. Rosjan przywitały przeraźliwe gwizdy. Nasi piłkarze ruszyli na rywala z dziką determinacją. Dobrze bronił jednak jeden z najlepszych golkiperów w historii – Lew Jaszyn. Skapitulował tuż przed przerwą po bramce Cieślika. Tłum oszalał. Kilka minut po przerwie niewysoki bądź co bądź Cieślik głową podwyższył na 2:0. I tak utarliśmy nosa „czerwonym”, a Cieślik został bohaterem.

Polska – Węgry 2:1, 10.9.1972

Kazimierz Górski, Wikipedia Commons / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Kazimierz_Górski.jpgTo początek wspaniałego okresu naszej piłki. Generalnie igrzyska nie były dla piłkarzy nieocenionego Kazimierza Górskiego łatwym spacerkiem. Ciężkie eliminacje, trudny mecz z ZSRR już w Niemczech. Wreszcie finał. Do przerwy przegrywamy 0:1. Gola strzelił Varadi, a za jego stratę winą obarczono Kazimierza Deynę. W drugiej połowie Deyna dał prawdziwy „koncert”. Zagrał jak wirtuoz. Pierwszy gol zza pola karnego, potem jeszcze trafienie w zamieszaniu podbramkowym. Komentujący tamten mecz Jan Ciszewski kończył relację takimi oto słowy: - Mój Boże, no co ja mam Państwu powiedzieć.

A to był dopiero początek cudownej dekady naszego futbolu.

Polska – Anglia 1:1, 17.10.1973

„Zwycięski” remis na Wembley to już klasyka gatunku. Kiedy mówimy o ważnych momentach dla naszej piłki hasła: „Wembley” „Domarski” „Tomaszewski” wracają niczym bumerang. Żaden inny mecz nie doczekał się chyba tylu analiz, żadnen inny nie jest wspominany tak intensywnie. Był to mecz o „być albo nie być” w Mistrzostwach Świata 1974. Skazywani na porażkę Polacy, szykanowani przez miejscowych kibiców, wyzywani od zwierząt, pokazali charakter. To była sensacja na skalę światową i powrót Polaków na światowy czempionat po 34 latach.

Polska – RFN 0:1, 3.7.1974

Grzegorz Lato, Wikipedia Commons, Mcshadypl / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Grzegorz_lato2.jpgPółfinał Mistrzostw Świata. Jeden ze smutniejszych momentów cudownych piłkarsko lat 70. Tym razem stadion w Monachium nie był tak szczęśliwy jak podczas ostatnich igrzysk. Ulewa, która przeszła nad Monachium zamieniła płytę boiska w grzęzawisko. Austriacki sędzia Linemayer zadecydował, że mecz mimo fatalnych warunków zostanie rozegrany. Kałuże uniemożliwiły Polakom szybką grę, która była najmocniejszą stroną tamtego zespołu. Świetnie bronił także Sepp Maier. Karnego obronił za to Tomaszewski. Jedyną bramkę zdobył Gerd Muller. Fakt faktem, że warunki były jednakowe dla obu drużyn, do dziś jednak trwają spory czy mecz powinien się odbyć. Na osłodę w meczu o trzecie miejsce pokonaliśmy Brazylię.

Polska – Francja 3:2, 10.7.1982

Andrzej Szarmach, Wikipedia Commons, Mcshadypl / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Andrzej_Szarmach.jpgWalka toczyła się o trzecie miejsce na świecie. Mecz rozegrano w Alicante. Francuzi nieco podłamani porażką w półfinale z RFN (skąd my to znamy) chcieli powetować sobie to niepowodzenie. I to właśnie Trójkolorowi objęli prowadzenie za sprawą Girarda. Końcówka pierwszej połowy była jednak w naszym wykonaniu zabójcza. Najpierw Szarmach, a tuż przed przerwą Majewski i obejmujemy prowadzenie. Po wznowieniu gry Kupcewicz strzałem z rzutu wolnego potwierdził, kto bardziej zasługuje na brązowy medal. Szkoda tylko, że Joao Havalange, przewodniczący FIFA zamiast odznaczyć naszych piłkarzy przekazał tylko tacę z medalami kapitanowi – Władysławowi Żmudzie. Cóż, sport ma w sobie coś z wielkiej polityki.

Polska – Hiszpania 2:3, 8.8.1992

http://www.olimpic.org / Fot. oficjalny znak Igrzysk OlimpijskichLata 90. generalnie można by spisać na straty gdyby nie pamiętny finał Igrzysk Olimpijskich. Cóż to były za emocje. Tamten mecz komentowali Andrzej Zydorowicz i Dariusz Szpakowski. W ekipie Hiszpanii Luis Enrique, Guardiola, Alfonso, Kiko, Abelardo czy Ferrer. Wszyscy wymienieni stali się potem gwiazdami światowego formatu. I wszyscy, z wyjątkiem Kiko, stanowili później o sile FC Barcelony. U nas Juskowiak, Kowalczyk, Wałdoch, Łapiński, Brzęczek (jeden z niewielu, który jeszcze nie odszedł na sportową emeryturę) czy Kłak. Do przerwy euforia. Gol „do szatni” Kowalczyka.

Druga odsłona to ataki Hiszpanów. Polacy zdeterminowani, walczą za dwóch. Wreszcie wyrównuje Abelardo. Kolejny błąd naszej defensywy wykorzystuje Kiko. Na kwadrans przed końcem meczu redaktor Zydorowicz mógł krzyknąć: – Nie ma spalonego, znakomita sytuacja…Gol! Ryszard Staniek dał nam nadzieję na złoto. Niestety w 90. minucie szans na zwycięstwo pozbawił biało-czerwonych Kiko. Mimo porażki trzeba przyznać, że podopieczni Janusza Wójcika wykonali kawał dobrej roboty. Do kraju wracali jak bohaterowie. Szkoda, że większość z nich nie osiągnęła w dorosłym futbolu równie spektakularnych sukcesów.

Jedyne co jeszcze zapamiętałem z tamtego okresu, to remis z Francją na Parc des Prince w eliminacjach do Euro 1996. Pamiętacie, jak bronił Andrzej Woźniak? Koniec końców pokonał go Youri Djorkaeff, a dla nas bramkę zdobył bohater z Barcelony Andrzej Juskowiak. No, chyba że przypomnę bramkę Marka Citki na Wembley. Tamtego wieczoru pognębił nas jednak Alan Shearer.

Polska – Norwegia 3:0, 1.9.2001

Stadion Śląski przed meczem z Norwegią, Wikipedia Commons, http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Stadion_w_Chorzowie._Mecz_reprezentacji_Polski_z_Norwegią.jpg / Fot. ZuberWybór tego spotkania może wydawać się kontrowersyjny. Dla mnie jednak był to mecz ważny. Oto po latach poniewierki Polacy wracają na futbolowe salony. Owszem były w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2002 mecze o większej dramaturgii (spotkanie wyjazdowe z Norwegami, czy wygrana w Kijowie), ale to właśnie tamtego dnia postawiliśmy kropkę nad i. Tuż przed przerwą w zamieszaniu podbramkowym trafił Kryszałowicz. Później jeszcze bohater tamtych dni Emmanuel Olisadebe i dżoker tamtego zespołu Marcin Żewłakow. Stadion Śląski, ba cała Polska była w futbolowej euforii, jakiej nad Wisłą nie widziano od bardzo wielu lat.

Polska – Portugalia 2:1, 11.10.2006
Euzebiusz Smolarek, Wikipedia Commons, http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Euzebiusz_Smolarek_.jpg / Fot. Olaf NordwichMecz w Chorzowie na długo zapadnie w pamięci kibiców. Trudne początki Leo Beenhakkera: porażka z Finami i remis z Serbią czy wymęczone zwycięstwo nad Kazachstanem nie napawały optymizmem. Mimo to kibice szczelnie wypełnili "Kocioł Czarownic". Po kilkunastu minutach gry chyba wszyscy przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Błaszczykowski ogrywający Nuno Valente, Grzegorz Bronowicki jakiego nikt wcześniej (niestety także później) nie widział. I największy bohater eliminacji Ebi Smolarek. To był knockout w wykonaniu biało-czerwonych. Mecz godny historii i magii Stadionu Śląskiego; ważny krok w drodze do Euro. Jak padały bramki chyba nawet nie trzeba przypominać. Wszyscy kibice, na pewno mają to jeszcze przed oczami.

Mam nadzieję, że w czerwcu do tej listy będę mógł dodać kolejne niezapomniane spotkania biało-czerwonych. Jak zaznaczyłem na wstępie to mój subiektywny pogląd. Zapewne na przestrzeni ponad osiemdziesięciu lat każdy kibic mógłby wymienić inne piękne i niezapomniane mecze reprezentacji. Kadra na przestrzeni lat miała wielu bohaterów. Warto pamiętać o nich podczas oklaskiwania Krzynówka, Boruca, czy Smolarka. Bo dopiero kiedy uświadomimy sobie jak duże piętno historii dźwigają oni na swych barkach, zrozumiemy jak niezwykłym „zjawiskiem” jest piłkarska reprezentacja Polski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Brawo, brawo;) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

solidny, ciekawy artykuł:) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielki ukłon w Twoją stronę za artykuł. :) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

brawo! good job +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brakuję meczu Polska- Holandia w Eliminacjach Mistrzostw Europy 1976. Zwycięstwo 4-1 nad wicemistrzami świata, 2 bramki Szarmacha i po jednej Lato i Gadochy. Z tego co słyszałem to najlepszy mecz naszej reprezentacji w historii, więc wielka szkoda, że go nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękna robota!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajny artykuł:) Nie ująłbym nic, a dorzuciłbym jeszcze Polska - Węgry 4:2 - ostatni mecz przed wojną, oraz Polska - Anglia 0:3 na MŚ '86, po którym pierwsza reprezentacja stoczyła się na piłkarskie dno.

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Patryk good job :))) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.