Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

90906 miejsce

Polski Kapitał

Mnie też - po latach - dziwnym się wydaje, jak to w państwie, w którym obywatele płacili podatki i inne zobowiązania, do wspólnej kasy, mogło nie być kapitału?

W Money.pl znalazłem artykuł z-cy redaktora naczelnego Pana Bartosza Chochołowskiego, Pt. „Czyje są banki w Polsce”. A w tym artykule fragment: „Po przełomie w 1989 roku wprowadzano gospodarkę rynkową, która potrzebowała sprawnego systemu bankowego. Takiego jednak nie było. Nie było też rodzimego kapitału, który mógłby zainwestować w sektor bankowy.” Otóż to! Wszyscy wiedzieli, ze nie było i nikt nie podjął się dzieła naprawczego, które by uzupełniło, to - jakże ważne - ogniwo w gospodarce państwowej Polski. Pewnie moderatorzy ówczesnej - jakby dzisiaj można było nazwać - areny cyrkowej mieli inne, ważniejsze sprawy na głowie - musieli czuwać nad osiągnięciami okrągłostołowego i magdalenkowego - niestety, innego miana, nie znajduję - przekrętu.
Co? Słucham? - Czy zmieniło się coś na arenie i czy artyści się zmienili? A tak, tak. Wielu odeszło. Zejścia - co prawda - były różne - naturalne i wymuszone. Główny trzon jednak trzyma się dzielnie i jak mi się zdaje, długo jeszcze władzą potrzęsie, choć z widowni przeróżne pomruki słychać. - Sami widzicie, że na finanse publiczne, a tym bardziej na banki, czasu nie stawało. Co znowu? - Nie chodziło o czas? A o co? - Ooooo. Sam się domyśl. Chciałbyś żebym co wszystko powiedział. - Ja wolę naturalną ścieżką schodzić. - Widzę, że się nie dogadamy.
Jak zauważyliście - nie mogę się ze swoim „obocznym” dogadać? Myślałem, że mi uchyli rąbka tajemnicy, ale zdaje się, że portkami trzęsie. Znowu sam muszę dochodzić do sedna sprawy. Muszę przyznać, że finanse publiczne, to temat delikatny, nienadający się do nagłośnienia. Mnie też - po latach - dziwnym się wydaje, jak to w państwie, w którym obywatele płacili podatki i inne zobowiązania, do wspólnej kasy, mogło nie być kapitału? Teraz, gdy wyszły na jaw olbrzymie straty OFE, będące owocem twórczej działalności - zdaje się - rządu Pana Profesora Jot Buzka i jego doradcy eM Krzaklewskiego, to tylko można się domyślać, jakimi pieniędzmi dysponowało ZUS w latach dziewięćdziesiątych. Jak pamiętamy gospodarka polska kręciła się, niczym młyńskie koło, gdy wzrośnie różnica poziomów wody. Owo kręcenie, nawet Panu Profesorowi Balcerowiczowi zakręciło w głowie, do tego stopnia, że w obawie, abyśmy innych nie przegonili, zaczął wodę z górnego zbiornika upuszczać kanałem ulgi, wykorzystując ją, przy okazji do schładzania głów przedsiębiorcom - taki to ci był zapobiegliwy? Podobno, mało brakowało, do przyznania mu nagrody Nobla, za ten uzdrowieńczy czyn.
No i wyobraźcie sobie, że już po schłodzeniu polskiej gospodarki, ZUS część składek emerytalnych przekazywał, właśnie do takiego młynka, który to miał owe pieniążki pomnażać. Nazywał się - ten młynek - Otwarte Fundusze Emerytalne. Zaś młynkiem była najzwyklejsza szulernia - dumnie nazwana Giełdą Papierów Wartościowych. Żeby się nie rozwodzić powiem, że w tym młynku zmielono kilkadziesiąt miliardów PLN - ile? Dokładnie nie wiadomo. Gdy jednak zaczniemy szukać w sieci, to nie trzeba się wysilać, żeby znaleźć informację, takie jak chociażby w „Przeglądzie” na stronie: http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/stracone-pieniadze-ofe
Oto fragmenty z artykułu Pana Andrzeja Dryszela.
„W ciągu 11 miesięcy 2011 r. powszechne towarzystwa emerytalne (zagraniczne firmy zarządzające naszymi otwartymi funduszami emerytalnymi), straciły aż 13 mld zł z pieniędzy przyszłych emerytów. Ten wynik dobrze pokazuje, jak ryzykowna i niebezpieczna dla Polaków jest reforma emerytalna z 1999 r., zmuszająca nas do gromadzenia środków w OFE. A także, jak kłamliwie przedstawiano jej założenia, wmawiając, że to idealny mechanizm do pomnażania dochodów, zapewniający seniorom dostatnie życie.
Nawet po klęsce z 2008 r., gdy z OFE wyparowały ponad 24 mld zł należące do przyszłych emerytów, lobbyści i eksperci finansowani przez towarzystwa emerytalne zapewniali, że to jednorazowy przypadek, wynik kryzysu finansowego. Jak widać, nie musi – i nikt nie wie, ile jeszcze czeka nas lat, w których powszechne towarzystwa emerytalne będą tracić pieniądze gromadzone w OFE.” - Które to miały zapewniać seniorom dostatnie życie.
Zabierzmy się jednak za rodzimy kapitał, którego to niby nie było w początkowych latach po przewalance. Wujek Google doinformował mnie, że miesięczna składka emerytalna wynosi 19,52 procent pensji. Z tej części, na OFE przeznaczano 7,3 procent. Przyjmując średnie wynagrodzenie 1800 zł. i ilość pracujących 18mln, otrzymamy 2.365.200.000 zł. Jak uważacie finansiści, czy też ekonomiści - jeśli w 1999 roku mogliśmy tyle pieniędzy włożyć do OFE, to dlaczego niby w 1991, 1992, 1993, czwartym, piątym, nie mogliśmy odłożyć ich do Polskiego Banku Narodowego, na 3%? Bank na pewno znalazłby kredytobiorców na kredyty oprocentowane - niechby - na 7%. Trzy procent bank oddałby do ZUS-u za oprocentowanie lokaty, a 4% przeznaczył na obsługę. I jak się macie znawcy finansjery? Czy koniecznie musieliśmy ściągać do Polski kapitał obcy? Czy koniecznie musieliśmy sprzedawać - wszystko, co się dało sprzedać, banki też - obcym?
Odpowiem Wam - nie było koniecznej potrzeby wpuszczania do Polski, w takiej ilości obcego kapitału. Aby jednak mogło to zaistnieć musiał być spełniony, jeden warunek, konieczny. Warunkiem tym było konieczne podniesienie z urzędniczego stołka dupy polskiego urzędnika i ruszenie głową, no i spełnienia jeszcze troczę innych uwarunkowań, chociażby inwencji twórczej i zaangażowania, i poszerzenia swego pola widzenia, o potrzeby reszty współobywateli. Państwowa posada powinna zobowiązywać do - na rzecz innych - działania, a nie tylko do swoich potrzeb zaspokajania. Pomyślcie tylko, jakby się w Polsce dobrze żyło, gdybyśmy pamiętali, że:
Nie każdy z nas będzie
Władnym Panem na urzędzie.
Abyśmy mieli, co konsumować
Ktoś musi tworzyć i produkować.
Dlatego zadbajmy, nie tylko o tych za biurkiem siedzących,
Ale i o tych, na polu i w fabrykach pracujących.
Jeśli chcemy żyć godnie i w pokoju, przez czas długi.
Musimy jednako traktować - tak Panów, jak i Sługi.
Nikomu nie pomoże - demokracją - się zasłanianie.
Demokracja nie zastąpi wynagrodzenia, za produktu wytwarzanie.
Ja wiem, że poruszam drażliwe problemy.
Chowając głowy w piasek - ich nie rozwiążemy.
Dopowiem jeszcze tylko słów parę. Nie myślcie, że obcy Was z gówna wyciągnie. - Zrobi to z Wami, co zrobił kot wyciągając z końskiego łajna wróbelka.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Panie Tadeuszu.
Pytanie o Polski kapitał jest retoryką. Gdzie podział się kapitał ? To wiedzą ci co siedzieli za okrągłym stołem. A dziś upasieni jak gęś na Marcina. Tworzą scenę poityczną - godną politowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy przedsiębiorcy którzy stali się nimi z politycznego nadania w wyniku tzw transformacji mogą ciągnąc gospodarkę w górę? Raczej liczą na kolejne nadania kosztem ogółu. I wciąż to przerabiamy. Państwo miast rosnąc z obywatelami karleke wraz ze wzrostem oligarchii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zamiast niezbyt eleganckiego słowa "przekręt", wszystkie partie polityczne, które nie mają nawet w swojej nazwie słowa "partia" - używają salonowego zwrotu "scena polityczna". ONI są dalej onymi (jak za komuny), a my jesteśmy widzami ich wspaniałego POPiSu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Jerzy, może by tak, z raz kiedyś wypadało się Polakom walnąć w piersi wypowiedzieć - Moja Wina? - Co Pan na to? Zauważ Pan, dzisiaj polską aktywność Polaków - chociażby - pod tym tekstem. Przecież chodzi w nim o pieniądze dla przyszłych emerytów. Jeśli nie dopilnujemy, właściwego ich ulokowania, to znowu zostaną ulokowane w miejscu, z którego będą służyć innym, a nie emerytom. To, nie kto inny, tylko Polacy powinni zadbać o ich ulokowanie w miejscu zapewniającym godziwy zysk, ale przede wszystkim bezpieczeństwo. Polacy, z tego co zauważyłem, żyjąc nieprzerwanie 73 lata nie dbają o swoje, a po stracie szukają winnych, ale poza sobą. Najchętniej obarczają winą, jak nie Żydów, to Niemców, jak nie Niemców, to Rosjan, itd. Zadbajmy wreszcie sami, o swoje interesy - nie oczekujmy żeby o nie zadbali inni. Inni mają gdzieś nasze interesy. Oni dbają o swoje, że - bywa - naszym kosztem - temu nie ma się co dziwować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wolność gospodarcza zaowocowała niebywałym wzrostem przedsiębiorczości Polaków.
Aby nie dopuścić do bogacenia się Polaków, którzy w przyszłości posiadając własny kapitał mogliby zagrozić ekspansji firm zagranicznych, które będąc w większości w rękach finansistów żydowskich, Balcerowicz na ich rozkaz sam zresztą pochodzenia żydowskiego schłodził gospodarkę ponoć dla dobra Polaków do tego stopnia ,ze nastąpiła stagnacja.
Zawsze twierdziłem,że największym przeciwnikiem "Polskiego Kapitału" był i jest Balcerowicz, który ustawił gospodarkę na tory, gdzie Polacy nigdy się nie wzbogacą, bo na na drodze będzie stała finansjera żydowska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem wprost pewny, że przyczyną - jak słyszę - tragedii jest nasza, obywatelska nieaktywność, strach, niewiara w możliwość skutecznego oddziaływania na decydentów, i - co według mnie najważniejsze - bezkarność, tych decydentów. W Polsce politycy nie odpowiadają za przeforsowane w Sejmie ustawy, które przyczyniają się do powstawania strat. Nie odpowiadają także, za niespełnianie obietnic przedwyborczych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prof. Witold Kieżun dziś w wywiadzie z Jankiem Pospieszalskim ze łzami w oczach mówił o naszej wręcz tragicznej sytuacji ekonomicznej i politycznej. Mówił jak ówczesne elity po 89 roku
przekształcały naszą gospodarkę!

Banki w 90 % w rękach obcych a przemysł ciężki praktycznie już nie istnieje!
Tragicznie to wygląda Tadziu ,bardzo tragicznie! Wywiad jest wpolityce pl.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.