2009-03-26 16:13, aktualizacja: 2009-03-26 16:16:19
Zanim będziecie wygłaszać niepochlebne opinie na temat damskiego hip-hopu, posłuchajcie najpierw piosenek trzech czołowych polskich raperek. Może nie jestem aż tak wielką fanką tego typu muzyki, ale doceniam to, co robią dziewczyny.
Kobiety na polskiej scenie hip-hopowej są chyba wciąż w defensywie... Jest co prawda kilka dziewczyn, które składają rymy, ale są uważane raczej za ciekawostkę i traktuje się je z przymrużeniem oka. A przecież w innych stylach muzycznych, choć by w popie mamy wiele śpiewających i znanych na polskim rynku wokalistek... Czy rap i hip-hop są wciąż w Polsce zarezerwowane dla facetów? Chyba nie, bo jest już na naszej scenie kilka dziewczyn, które chcą przełamać stereotypy, że rap to tylko i wyłącznie męska domena...Natalia Klimczak 26.03.2009 17:11
Ania Sool to dziewczyna, która łapie chwytliwe tematy, nie ma szczególnych telantów, ale sie wkręciła. Pamiętam jej poczatki - dno. Teraz się wyrobiła... Ale do wysokiego poziomu jej naprawdę daleko.
Lilu jest po prostu żenująca... Według mnie to totalne beztalencie nie mające poczucia rytmu, nie odnajdujące się w klimacie.
Z Twoich strzałów dobra jest Wdowa. 'Niegrzeczna' z Pezetem była so, so :)
Polecić mogę za to Marikę. Co prawda jej początki w "12 ławkach" w Muzycznym nie zachęcały do niej, wprost przeciwnie (nie mówię o wokalu, a o zachowaniu)... Ale dziewczyna czuje rytm...
Autor usunął profil 26.03.2009 17:34
Zgadzam się z Natalią. Wybrałaś złe przykłady , są lepsze ;P Ania Sool jest przeciętna a ta Lilu to porażka. Jeżeli chodzi o mężczyzn dla kontrastu też widzę, że nie wybrałaś najwyższych lotów. Borixon, który przez większość nie jest uznawany za rapera a już tym bardziej ascetoholix nazywane hiphopolo.
Temat, który poruszyłaś jest ciekawy ale... nie masz za dużego pojęcia o hip hopie
Natalia Klimczak 26.03.2009 17:47
Dla nieświadomych co to "12 ławek" - link (chłopak w dreadach był genialny...ktoś wie jak się nazywał?)
Jeśli chodzi o panów trzeba było ruszyć OSTR'ego z najlepszych lat... Tworów z wytwórni Lubię Wąchać Winyl (kocham tą nazwę, mój pierwszy wywiad z Numerem mi się kojarzy...;) ), coś z tych, którzy sa dziś na topie bo "Suczki" sa stare i niemodne... Choć nie przepadam nie pominęłabym tu Pih'a, Gurala... Na pewno bym nadmieniła o chyba najbardziej lirycznym raperze w kraju czyli Eldo (track "Plaża" z Eterni - polecam nawet tym, którzy nie lubią rapu)... Mes (Ten Typ Mes) i jego szyderę, Fenomen... Czy ze starszych jeszcze: Kaliber 44, Molestę, Mor WA, Warszawski deszcz... No chociaż Liroya byś wymieniła!
Jeśli już chciałaś ruszyć bounce to trzeba było: link
A tak w ogóle... Chwilę luzu, chillout - "Chwila" link
Peace ;)
Klaudyna Gąsior 26.03.2009 18:06
Wymienione panie raczej nie przekonają nikogo do rzekomo dobrej jakości babskiego rapu.
Ja najbardziej cenię Marikę i Evah, za fenomenalne głosy i niegłupie teksty.
Natalio, stawianie Kalibra, czy Molesty za przykład żenująco kiepskich formacji hiphopowych (a chyba to było zamiarem autorki) nie byłoby chyba najlepszym pomysłem ;)
Tomasz Kowalski 26.03.2009 18:07
Natalia, Tosiek, czy napiszcie coś więcej, poza komentarzami?
Natalia Klimczak 26.03.2009 18:22
Grease źle mnie zrozumiałas :) Łatwo porównywać szmiry do jeszcze gorszych szmir... Gorzej znaleźć coś na poziomie by porównać do pierwszej ligi :)
Mila Kristina Levis 26.03.2009 18:30
Tosiek , podpadłeś ... Borixon'a to słuchamy na osiedlu obowiązkowo, to u nas taka tradycja jak "lato z radiem" :)
Klaudyna Gąsior 26.03.2009 18:31
I tak, i nie :)
Tzn. wiem, o co Ci chodziło, ale zasadniczo skoro Autorka chciała pokazać, jak niski poziom prezentuje męski (pseudo)hiphop, przykłady wybrała dobre. Jednak prawdą jest, że wypadałoby pokazać także drugą stronę medalu, bo Borixony i inne Ascetoholixy nie mogą być jedynymi wyznacznikami tego, jak prezentują się realia męskiego hh i tu zdecydowanie powinno się znaleźć miejsce dla OSTRego, K44 i całej reszty. Bo naprawdę dobrych wykonawców u nas nie brakuje.
Natalia Klimczak 26.03.2009 18:42
Milamilo... padłam :D
Łukasz Cygan 26.03.2009 18:45
Jeśli już muzykę kogoś mamy nazywać hiphopolo, to sugerowałby, bardziej TeDego - nie ma to jak raper, który dubbinguje filmy animowane.
link
Wybrane oferty pracy: