Facebook Google+ Twitter

Polski rynek paliw: kluczowy rok 2012

We wtorek rząd przyjął dokument o polityce RP dla przemysłu naftowego. Wbrew trwającym od wielu miesięcy spekulacjom nie będzie połączenia Orlenu z Lotosem. Obydwa koncerny mają rozwijać się równolegle i umacniać swoje pozycje. Rosja czuwa.

ORLEN rośnie w siłę? / materiały prasowe orlen.pl Obie firmy planują znaczne zwiększenie wydobycia ropy oraz poszukiwanie nowych kontrahentów wśród dostawców z różnych krajów. Naturalnie polityka energetyczna to strategiczna gałąź rządu Jarosława Kaczyńskiego. Podcinana przez Rosję przy każdej okazji.

 

Największy polski koncern naftowy po połknięciu litewskiej Mazeikiu Nafta i  wcześniej czeskiego Unipetrolu, stoi u progu nowych, niezwykle interesujących kierunków działania.   Połączenie sił Orlenu i Mazeikiu Nafta, przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Polski, Litwy i całego regionu Europy Środkowej. Największą niewiadomą wciąż pozostaje kwestia bezpośredniego dostępu tworzonego koncernu do złóż ropy.  

Droga do złóż i fuzji

Obecnie gigant z Płocka jest w doskonałej pozycji wyjściowej zarówno do poszukania równorzędnego partnera dla fuzji jak również inwestycji surowcowych, których dotychczas Orlen unikał. Naturalnych partnerów do małżeństwa z PKN jest dwóch. I nazwy te znane są od dobrych kilku lat. Pierwsza to austriacka grupa OMV, która w roku 2001 była bliska przejęcia 18 proc. pakietu akcji płockiej spółki. Dziś gdy Orlen jest o wiele silniejszy niż wtedy, w grę może wchodzić jedynie fuzja. Natomiast najbliżej nam oczywiście do węgierskiego MOL. I większość analityków przewiduje, że za dwa, trzy lata możemy spodziewać się powstania koncernu MOL – Orlen, który będzie mógł konkurować nie tylko z wielkimi firmami zachodnimi ale szczególnie z rosyjskim Łukoilem, rywalem działającym na tym samym „podwórku”.

MOL w odróżnieniu od Orlenu jest firmą działającą również na rynku gazowym, mającą większe doświadczenie w eksploracji surowców, a po przejęciu chorwackiego INA posiada zakłady również w Afryce i Azji.

Jeśli chodzi o surowce dla Orlenu, niedawno w tej kwestii pojawili się dwaj potężni gracze. Amerykańskie koncerny Chevron i Exxon chcą współpracować z Polską i Ukrainą w celu wybudowania rurociągu z Odessy przez Brody do Płocka. Chcą pomóc w transporcie kaspijskiej ropy niezależnie od sieci przesyłowych Rosji. Pomysł ten wymaga jednak porozumienia pomiędzy pięcioma krajami: Kazachstanem. Azerbejdżanem, Gruzją, Ukrainą i Polską. Ropa miałaby trafiać tankowcami najpierw do Azerbejdżanu, stamtąd rurociągiem do gruzińskiego portu Supsa, dalej tankowcami do Odessy i potem rurociągiem przez ukraińskie Brody do rafinerii w Płocku. W marcu natomiast ma dojść do spotkania delegacji polskiego rządu z przedstawicielami władz Kuwejtu.

Lotos samodzielny

Spółka Lotos nie rozważa zakupu własnego złoża , natomiast bardziej niż dotychczas zaangażuje się w poszukiwanie ropy naftowej na terenie Kazachstanu. Możliwe jest także wydzierżawienie na czas kilku, kilkunastu lat, praw do eksploatacji złóż na wodach terytorialnych Łotwy i Litwy. W tej sprawie trwają już rozmowy.

lotos logo Z opublikowanej również na stronie internetowej lotos.pl strategii koncernu do roku 2012 wynika, że Grupa Lotos ma znacznie zwiększyć w tym roku  wydobycie bałtyckie platformy Petrobaltic, z 400 tys do jednego miliona ton a docelowo w 2012 roku przerabiać 10 mln ton ropy rocznie, a co za tym idzie umocnić swoją pozycję w regionie, szczególnie w basenie Morza Bałtyckiego. Przypomnijmy jednak, że koncern Lotos jest również właścicielem mniejszych rafinerii ropy naftowej na Południu Polski: Czechowice – Dziedzice, Jasło, Jedlicze.

Jedną z nadrzędnych misji giełdowej spółki PGNiG ma być „opieka” nad projektem budowy terminalu gazu skroplonego. Wyścig z Trójmiastem o ulokowanie tej ogromnej inwestycji wygrało Świnoujście, które kilka lat temu miało być polskim gazowym oknem na świat, za sprawą Polsko – Norweskiego gazociągu, którym Polska transportowałaby gaz, zakupiony od koncernu Statoil. Niestety, jak pamiętamy, umowy z Norwegami zostały ostatecznie zerwane przez gabinet Leszka Millera, narażając Polskę na kolejne kilka lat niepewności energetycznej i dryfowanie wśród obaw o uzależnienie kraju od rosyjskich źródeł energii.

Należy się uczyć na błędach. A na tych katastrofalnych szczególnie. Rokiem kluczowym ma być wspomniany rok 2012. Wtedy będzie wiadomo czy pozytywne przemiany w polskim sektorze paliwowym, pozwoliły na uniezależnienie się od Rosji czy będziemy mówić o niewykorzystanej szansie, która już się nie powtórzy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.