Facebook Google+ Twitter

Polski żołnierz zginął w Afganistanie, osiem osób jest rannych

Smutne wieści nadeszły dziś z bazy w Ghazni. W wyniku odniesionych obrażeń zmarł 25-letni kapral Miłosz Górka. Obok Rosomaka, którym jechało dziewięciu polskich żołnierzy, wybuchła mina-pułapka.

http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Polish_Army_soldiers_in_Afghanistan.jpg / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/40/Polish_Army_soldiers_in_Afghanistan.jpg/800px-Polish_Army_soldiers_in_Afghanistan.jpgŁadunek wybuchowy eksplodował pod transporterem Rosomak. Stało się to ok. godz. 8 czasu lokalnego, czyli o godz. 5.42 czasu polskiego. Konwój logistyczny jechał z bazy Warrior do głównej bazy polskiego kontyngentu w Afganistanie, do Ghazni. W chwili wybuchu konwój był 12 km od Ghazni. Ładunek wybuchowy całkowicie uszkodził jednego z Rosomaków. Siła wybuchu była tak duża, że transporter przewrócił się i stanął w płomieniach.

Lekarzom w polowym szpitalu w Ghazni nie udało się uratować życia 25-letniego kaprala Miłosza Górki. Górka był strzelcem, jako jedyny był na zewnątrz pojazdu. Jest on również 17. ofiarą polskiej misji w Afganistanie. Rodzina zabitego została już powiadomiona o zdarzeniu. Kondolencje ojcu żołnierza złożył minister obrony Bogdan Klich.

Ośmiu innych żołnierzy, którzy jechali tym samym pojazdem, jest poszkodowanych. Część z nich jest w szpitalu w bazie w Ghazni, a część w bazie w Bagram. Ich życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo.

Czytaj także:
Tusk o śmierci polskiego żołnierza

Demonstracja antywojenna w Warszawie


Źródło:
mon.gov.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Chodzi o to, że ryzyko utraty życia lub zdrowia wpisane jest w zawód żołnierza. Czegoś tu nie rozumiem: policjant może ginąć na służbie? Może. Od 1990r. poległo na służbie 120 policjantów. Też młodych ludzi. http://www.policja.pl/portal/pol/38/880/Policjanci_polegli_w_trakcie_pelnienia_obowiazkow_sluzbowych.html Nie wycofujemy policjantów ze służby. Strażak może ginąć w akcji gaszenia pożaru? Może. Tylko w 2001r. - 11 przypadków śmiertelnych. http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,2338670.html Też mu nie zabraniamy gasić. Politycy, dziennikarze giną? Giną. Czy ktoś im sugeruje, że powinni siedzieć w domu? I się nie narażać, bo dość już tych śmierci? Nie. To dlaczego wojsko nie ma jeździć na misje? Co będą robić w Polsce? Odśnieżać? Pomagać przy powodzi? Powódź mamy raz na 13 lat. Wojsko nie jest do odśnieżania, zamiatania, defilowania. Wojsko szkolone jest do walki. Problem leży gdzie indziej. Chodzi o konieczność takiego wyposażenia misji, aby w sposób maksymalny chronić ich zdrowie i życie. Po powrocie do kraju powinni być otoczeni wszechstronną opieką i traktowani jak duma Polski. Powinni to odczuwać. Ewentualne błędy powinny być traktowane jak wypadki, bo na wojnie zdarzają się różne sytuacje. No i oczywiście powinni być godnie opłaceni. Do polityków należy, aby ten trud przekuć w sukces polityczny, umieć posłużyć się służbą Polaków w Afganistanie jako argumentem w dyskusji, coś za tę służbę osiągnąć (np. zniesienie wiz w USA). Politycy mówią, że już dość, że nam ten Afganistan nic nie dał. A czyja to wina, że w wymiarze pozamilitarnym nic nie dał ? Właśnie ich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie jest tak, że Polska lub Niemcy, lub wspomniana powyżej Francja są odosobnione we współczesnej Europie! W 1939 roku Polska była odosobniona, bo jej polityka....Dlatego nikt nie chciał się bić za "Wolne Miasto Gdańsk", Francuzi też nie!... Ale to jest zły przykład - moim zdaniem!

Za dużo trąbi się i w Polsce i w Niemczech o..."powinnościach Wielkiego Kraju", o wojnie jako takiej... w konsekwencji giną młodzi ludzie, giną żołnierze! Bo nic innego im przedtem do głów nie powbijano jak właśnie..."wielki kraj, powinność aż do śmierci, może jeszcze misjonowanie za religię"! To jest straszne i godne napiętnowania!

W dzisiejszysz czasach nie powinno być już żadnych misji wojennych!! Z drugiej strony....ilu ludzi poginęło w ostatni Weekend w wypadkach samochodowych w Polsce!! Czy to także mają być jakieś "misje"!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo przykro słyszeć, polski żołnierz zginął na służbie. Jednak temat jest szerszy. W kilku artykułach poruszona została sprawa śmierci kaprala Miłosza Górki, więc pozwalam sobie przekopiować mój komentarz.
Zawód - żołnierz zalicza się do najbardziej trudnych i niebezpiecznych zawodów, podobnie jak strażak, policjant, lotnik. Za związane z zawodem niebezpieczeństwo ludzie, pracujący w tych zawodach, powinni otrzymywać wyższe od innych wynagrodzenie. Do wykonywania takiej profesji trzeba mieć powołanie. Każdy, kto ją wybiera robi to ze świadomością niebezpieczeństwa. Poruszony w artykule temat rodzi dużo pytań i są to pytania trudne: czy żołnierz winien stać na straży pokoju tylko we własnym kraju ? Ktoś kiedyś stwierdził, że wroga lepiej nie wpuszczać na własne terytorium, lepiej go zatrzymać wcześniej. Francuzi kiedyś powiedzieli też, że nie chcą umierać za polski Gdańsk. Potem tych słów pożałowali, bo wróg przyszedł do nich i musieli zapłacić za to wyższą cenę. Czy mamy czekać aż talibowie przyjdą do nas ? Jeżeli nic nie będziemy robili, to przyjdą. Strażak, policjant, lotnik mogą się sprawdzić w akcji niejeden raz w swoim życiu zawodowym, czy polski żołnierz ma tylko ćwiczyć? A żołnierze innych krajów natowskich? Dlaczego oni mają ginąć? "Nas to wszystko nic nie obchodzi", czy aby na pewno ? Nikt nie jest entuzjastą polskich wojsk w Afganistanie, podobnie jak nikt nie jest entuzjastą wojny i śmierci. Ta misja to niestety w dzisiejszych czasach - konieczność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najbardziej skutecznym sposobem aby już żaden żołnierz tam nie zginął - "trzeba wycofać armię z Afganistanu"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytałem o tym i myślałem że szlag mnie trafi. Szkoda każdego żołnierza, już pisałem w jakim stanie wracają z misji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.