Pozycja materiału w rankingach:
Polski Związek Piłki Siatkowej zażegnał bunt rodzący się w kadrze siatkarzy. Poszło o tzw. kadrowe, którego zawodnicy nie widzieli od początku czerwca. W sumie zaległości nagromadziło się po 6.900 złotych na głowę.
– Informacje o buncie są grubo przesadzone. Zawodnicy upomnieli się o swoje należności, ale zapomnieli, że muszą nam wystawić faktury, na podstawie których PZPS może wypłacić pieniądze. Do nieporozumień doszło prawdopodobnie dlatego, że po raz pierwszy zdecydowaliśmy się płacić za zgrupowania kadry. Do tej pory reprezentacja była wynagradzana tylko za konkretny wynik na imprezie mistrzowskiej. Uznaliśmy jednak, że sezon kadrowy jest na tyle długi, że zawodnikom należy się stypendium. Negocjacje trwały dość długo i dopiero w lipcu podpisaliśmy stosowne umowy. Od tamtej pory czekaliśmy na faktury od zawodników - mówi prezes PZPS Mirosław Przedpełski.Zobacz także:
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1098)