Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30242 miejsce

Polskie lotnicze wątki Oscarowe

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-07-19 05:51

Niezależnie od ocen nacji znad Wisły jesteśmy znani i cenieni w Hollywood i okolicach. Pola Negri (Apolonia Chałupiec) nie była jedyną osobą, którą szanowano za Oceanem. Kto jednak z miłośników kina wie kim był Merian C. Cooper i jak zasłużył się w historii Polski?

Wiosną przyszłego roku w Łodzi mają ruszyć zdjęcia do filmu o Merianie Caldwellu Cooperze, amerykańskim lotniku, walczącym po stronie Polski w kapitan pilot Merian C. Cooper / Fot. Archiwum Andrzeja Findaisenawojnie 1919 roku. Film ma reżyserować Andrzej Bartkowiak, znany hollywoodzki operator filmowy, absolwent "filmówki", a być może w jednej z głównych ról wystąpi Brad Pitt.

Przez wiele lat polska mowa w garderobach hollywoodzkich wytwórni filmowych nikogo nie dziwiła. Wielu naszych ziomków i rodaków współtworzyło tę legendę. Byli wśród nich aktorzy, jak Pola Negri, reżyserzy, jak Józef Lejtes, a także lotnicy.

Merian C. Cooper, bo o nim chcę Wam opowiedzieć, podejrzewany o spłodzenie tłumacza dzieł Szekspira - Joe Alexa (Macieja Słomczyńskiego) był nominowany do Oscara jako producent i showman realizujący nowatorskie dzieła znane na całym świecie. Był współtwórcą i propagatorem techniki Cineramy z zastosowaniem Technicoloru i nowych formatów ekranowych skutecznie konkurujących z niesłychanie ekspansywną telewizją.

Startował na początku XX wieku jako lotnik i twórca legendarnej Eskadry Kościuszkowskiej, która dzielnie walczyła w służbie Rzeczpospolitej w wojnie polsko-bolszewickiej. Strącony w czasie walki uciekł z niewoli dzięki dwóm Polakom i wraz ze swoimi 12 kompanami ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej został przez marszałka Józefa Piłsudskiego odznaczony krzyżem Virtuti Militari.Merian Cooper z pomagającymi mu Polakami po ucieczce z bolszewickiej niewoli / Fot. Archiwum Andrzeja Findaisena

Nie chcieli wyższego żołdu niż Polacy, bo w ten sposób spłacali Polsce dług zaciągnięty u Kościuszki. Pradziadek Meriana Coopera wyniósł z pola bitwy rannego Kazimierza Pułaskiego, który zmarł na jego rękach. Po zwycięskiej wojnie Merian Cooper kręcił filmy przyrodnicze w dżungli. Gdy zobaczył wielkie goryle, przyszedł mu do głowy pomysł filmu o King Kongu. W scenach walki kolosa z aeroplanami latali właśnie piloci Eskadry Kościuszkowskiej wraz z Merianem Cooperem. Potem podczas II wojny światowej pogromca konnicy Budionnego odwiedzał legendarny Dywizjon 303, by tchnąć w nich swoją wiarę w zwycięstwo. Był też współtwórcą amerykańskiego Dywizjonu Orłów, gdzie latali polscy piloci oraz as lotnictwa amerykańskiego Franciszek Gabryszewski.

Do dzisiaj w USA jest lotnisko im. Franka Gabresky' ego. Powstają kolejne wersje słynnego "King Konga", więc warto przed kolejną generacją laureatów tego trofeum, jakim jest Oscar, przypomnieć jednego z wielu wspaniałych filmowców, bohaterów zakorzenionych w Polsce i za Oceanem. Najlepiej o tym opowiada Andrzej Findaisen polski wydawca amerykańskiej książki o Eskadrze Kościuszkowskiej. W promocyjnym spocie pod adresem: http://www.dlughonorowy.com/images/dlug.WMV
znajduje się komplet oryginalnych fotografii i ilustracje z voluminu zawierającego aż 2 książki. Wspomnienia Meriana Coopera oraz historyczna monografia Fenna i Karolewitza brzmi w języku polskim wielce znacząco: "Dług Honorowy".

Findaisen: - Drugi z twórców słynnej Eskadry latający w filmie nad King Kongiem Baza Dywizjonu 303 w Northolt. W tle za autorem "polski" Spitfire / Fot. Zbigniew W. KowalewskiCedric Faunt Le Roy, zasiadał w pierwszym zarządzie powołanej m.in. dzięki niemu Fundacji Kościuszkowskiej. To bardzo dobrze, że idea sfilmowania biografii bohatera przestworzy konkretyzuje się na naszych oczach. Wypada już teraz podziwiać producenta za odwagę i upór, a zaangażowanym w dzieło artystom kina życzyć wielkiej frajdy z roboty nad takim wspaniałym życiorysem. Naprawdę ze szczerego serca życzę Wam Oscara!

Przy okazji bezrobotni fachowcy w filmowej Łodzi przeżyją kolejny rok dzięki majętnemu partnerowi Merian Cooper i Cedrick Faunt Le Roy z godłem Eskadry Kościuszkowskiej / Fot. Archiwum Andrzeja Findaisenaz Zachodu. A jednak mi żal, że zamieszkali w Ameryce Polacy nie widzą ogromnej szansy na sukces w ekranizacji wyczynu polskich pilotów myśliwskich i bombowych. Udało mi się nakręcić w kraju kilkanaście dokumentów na ten temat. Można je nawet obejrzeć w sieci pod adresem http://www3.sympatico.ca/hobot/filmy.htm

Scenariusz "Chłopcy z nieba" jest gotowy, a napisało go samo życie. Być może powodzenie amerykańskiego filmu o Merianie C. Cooperze otworzy przed nami te możliwości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Czytałem "Sprawę honoru" Lynne Olson i Stanleya Clouda. Książka jest skonstruowana tak, że aż się prosi o sfilmowanie. Artykuł daje nadzieję na wciągający, a nie pompatyzujący, film o Polakach z II wojny światowej. Dlatego też krzepi jego czytanie:).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję: artykułu, filmu, występu w TVP. Wielki, wielki plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.