Facebook Google+ Twitter

Polskie nadzieje na zimę- podsumowanie Letniego Grand Prix

  • Bart Ken
  • Data dodania: 2013-10-05 21:45

Triumfatorem rozgrywek z dorobkiem 440 punktów został Niemiec Andreas Wellinger, z polskich skoczków najlepszy wynik uzyskał Krzysztof Biegun. 290 "oczek" dało młodemu Polakowi piąte miejsce w klasyfikacji generalnej.

zwycięzca LGP 2013, Andreas Wellinger / Fot. wikipedia.org/ Tadeusz MieczyńskiLetnie Grand Prix w roku 2013 przeszło do historii. Na 8 skoczniach odbyło się 11 konkursów indywidualnych i 3 drużynowe, punkty zdobyło 101 skoczków. Co działo się latem na skoczniach świata, jakie wnioski można wysunąć po wynikach? Zapraszamy na podsumowanie LGP 2013.

Wygrał cykl skacząc w 5 konkursach
Wyczyn zwycięzcy, Andreasa Wellingera, należy, jeśli nie do bezprecedensowych to na pewno wyjątkowych. Świetnie dysponowany latem Wellinger zwyciężył w całym cyklu LGP biorąc udział jedynie w 5 konkursach. Ani razu nie schodził w nich z podium- zwyciężał trzykrotnie (Wisła, Courchevel i na zakończenie w Klingenthal), drugi był w Hinterzarten, a trzeci w Einsiedeln. Podobnie jak większość światowej czołówki odpuścił sobie skoki w japońskiej Hakubie, nie pojawił się też na skoczniach w Ałmatach i Niżnym Tagile.

Najlepsza piątka LGP 2013, Punkty
1. Andreas Wellinger, 440
2. Jernej Damjan, 419
3. Anders Bardal, 323
4. Matjaz Pungertar , 320
5. Krzysztof Biegun, 290

W rozważaniach na triumfem Niemca, który wygrał letni cykl w maksymalnie efektywny sposób, należy jednak wspomnieć, że do końca nie był on pewien wiktorii. Druga część LGP – konkursy w Japonii, Kazachstanie i Rosji - to punktowy pościg Słoweńca Jerneja Damjana za młodym Niemcem z prześcignięciem włącznie. Liderujący przed ostatnią rozgrywką w Klingenthal Damjan oddał swój skok w skrajnie niekorzystnych warunkach, które wyeliminowały go nie tyle z drugiej serii konkursowej (zajął 48. miejsce, skacząc 101 metrów, przy wietrze 1,23 m w plecy (!)) co z walki o puchar w całym cyklu LGP. Brak punktów Słoweńca był jednym warunkiem, drugim było zdobycie co najmniej drugiego miejsca (80 punktów) przez Wellingera. 18- letni Niemiec nieznacznie zwyciężył przed Andreasem Koflerem, ale z dużą przewagą nad trzecim Janne Ahonenem. Puchar trafił więc w ręce uczestnika mniej niż połowy konkursów, ale za to z skoczka z niesamowitą, światową formą. O letnim wyeksploatowaniu się nie ma więc mowy; a nieschodzący ze swojego poziomu Wellinger może być jednym z głównych aktorów sezonu, którego inauguracja będzie mieć miejsce w Klingenthal. Czyli tam gdzie zakończył swój letni, zwycięski marsz o puchar.

Polska siła tkwi w zmiennikach
Siłę polskich skoczków zdążyliśmy podziwiać już we wcześniejszych latach. Zwycięstwa i wysokie punkty „biało- czerwonych” nie miały niestety swojego odzwierciedlania w zimie, w której mogliśmy liczyć jedynie na niezawodnego Adama Małysza, a później na Kamila Stocha. Z wyników naszego lidera trudno wyciągnąć jednoznaczne wioski – zimę przełomu 2011 i 2012 roku poprzedził świetną dyspozycją w LGP (2. miejsce za Thomasem Morgensternem), z kolei przed najlepszym dotychczas sezonem zimowym 2012/2013 ( trzeci zawodnik Pucharu Świata) skakał latem okazjonalnie, nie zbierając nawet stu punktów.
Tendencja ta pozwala uogólnić tezę, że na dobre skoki latem i zimą mogą pozwolić sobie tylko najlepsi skoczkowie.

Lato 2013 roku zapamiętamy ze świetnym wyników polskich skoczków w pojedynczych konkursach, ale co równie ważne – ze świetnej roli zmienników- polskich juniorów, którzy pojechali na konkursy do Japonii i Rosji. Nasi zawodnicy punktowali bardzo skutecznie – jeśli startowali zawsze któryś z podopiecznych Łukasza Kruczka był w „10”. Czwórka naszych (Stoch, Kot, Biegun, Ziobro) stawała na podium, przy czym skład Polaków ulegał rotacji. Pierwsza kadra, po konkursach w Europie, nie pojechała na konkursy do Japonii i Rosji, gdzie zaprezentowali się juniorzy- zmiennicy. Polscy skoczkowie wykonali swoje zadanie z nawiązką. Fakt, że nie konkurowali z nimi rywale ze światowej czołówki nie deprecjonuje osiągnięć naszych juniorów. W najwyższych rozgrywkach pucharowych młodzi zdobyli nie tylko bezcenne doświadczenie, ale też wiele punktów, które przyczyniły się do 2. miejsca Polski w drużynie na koniec lata.

Krzysztof Biegun- objawienie lata
Po świetnych wynikach w Letnim Pucharze Kontynentalnym i udziale w zwycięskiej „drużynówce” w Wiśle, przebojem do kadry wbił się Krzysztof Biegun. Był on najlepszym polskim skoczkiem lata. W Hinterzarten zajął 12. miejsce, w Wiśle wspiął się już na 7. lokatę, a ze starszymi kolegami triumfował w drużynowej rozgrywce. Po przerwie na konkursy we Francji i Szwajcarii zaimponował w Hakubie, gdzie raz zwyciężył i raz był 6. Na tym świetne „wyskoki” Bieguna się nie zakończyły- w pierwszym konkursie w rosyjskim Niżnym Tagile był 8., a w kolejnym stanął na podium, ex aequo ze norweskim „wyjadaczem” Andersem Bardalem.

W europejskich konkursach podziwialiśmy naszych potencjalnie najmocniejszych skoczków. Największe emocje towarzyszyły nam nie w Wiśle, a w Szwajcarii. W Einsiedeln oglądaliśmy polski dublet- zwyciężał Kamil Stoch przed Maciejem Kotem. Nasi skoczkowie zostawili startującemu wówczas Wellingerowi najniższe miejsce na podium. Na „pudło” wcześniej wskoczył jeszcze Kot, w Wiśle zajął 2. miejsce, ustępując tylko niesamowitemu nastolatkowi z Niemiec.
Formę pozwalającą na punktowanie na poziomie pierwszej dziesiątki zaprezentowali latem także Dawid Kubacki i Jan Ziobro. Pierwszy z nich osiągał szóste miejsca ( Courchevel i Klingenthal),Ziobro pokazał na co go stać już w Courchevel (8. miejsce). Występ nie umknął uwadze szkoleniowca, który zabrał juniora do Japonii. Zakopiańczyk, podobnie jak Biegun, dołożył pierwsze w karierze podium (3. w pierwszym konkursie, z minimalną porażką 0,1 z najlepszymi Noriakim Kasaim i Damjanem) i jedno czwarte miejsce. Równymi skokami zakończył ostatni konkurs w Klingenthal na 13. miejscu, a cykl letni na 11.

Najlepsi Polacy w LGP 2013, Punkty
5. Krzysztof Biegun, 290
8. Maciej Kot, 248
9. Kamil Stoch, 227
11. Jan Ziobro, 221
24. Dawid Kubacki, 116
25. Stefan Hula, 111
32. Klemens Murańka, 96


Niemcy przed Polakami, powrót Ahonena

W klasyfikacji narodów zwyciężyli skoczkowie niemieccy, zdobywając 2116 punktów. Drugie miejsce zajęli Polacy (1932), trzecie Słoweńcy (1736). Te trzy ekipy decydowały w przeważającym stopniu o losach konkursów indywidualnych i drużynowych tego lata. Austriacy i Norwegowie ( z wyjątkiem Bardala i Toma Hilde) odpuścili sobie letnie skakanie, bądź pojawiali się na skoczniach w formie testowej.

Lato 2013 zapamiętamy też z powrotu na skocznie Janne Ahonena. 36- letni weteran skoków prezentował się co najmniej przyzwoicie- uzbierał 156 punktów, w ostatnim konkursie stanął nawet na podium. Ahonen był najlepszym Finem w rozgrywkach. Wydaje się, że kadra trenera Pekki Niemelae pozyskała ( a właściwie odzyskała) zawodnika- kapitana, który pozwoli jej wydźwignąć się z fatalnego dołka w jaki Finowie wpadli kilka lat temu.

Jak co roku zadajemy sobie pytania jak potoczy się zimowa rywalizacja, czy ktoś z letnich objawień utrzyma swoją dyspozycję. Mówiąc o objawieniach mam na myśli m. in. dwójkę Polaków- Bieguna i Ziobrę. Czy przysporzą trenerowi Kruczkowi bólu głowy w wyborze składu pierwszej kadry? Jakie są ambicje tych superzdolnych młodzieńców widzieliśmy już tego lata. My czekamy do 23 listopada, kiedy sezon otworzy nam konkurs drużynowy w Klingenthal.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.