Doniesienia o dantejskich scenach pod urzędami pocztowymi prowokują tylko do jednego słowa: draństwo! Na drugim biegunie polskiego piekła, sprawa o wymowie międzynarodowej, czyli awantura o książkę. Książkę, której jeszcze nie ma.
Draństwo nr 1
Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Maciej Tomczak 18.06.2008 20:26
xiaoju=>nie wiem czy jestem przywiązany do swojej "prawdy" (czy też "prawdenki", jak raczyłaś określić moje zdanie). Za Wałęsą szczególnie nie przepada. Ale nachodzi mnie obrzydzenie, kiedy kogoś traktuje się w taki właśnie sposób. Nie wiem czy był "Bolkiem" czy nie i niewiele mnie to obchodzi, ponieważ jakoś wolę patrzeć do przodu niż wstecz.
Przy czym, nie chciałbym być źle zrozumiany, że nasza przeszłość (Polski) mnie nie interesuje. Nie widzę po prostu sensu w ogóle w ciągłym grzebaniu w aktach SB, ujawnianiu kto był, a kto nie był agentem. (chociaż, nawiasem mówiąc, nadal nie pojmuję, czemu tylko jedna jedyna teczka Jarosława K. był sfałszowana przez SB, a inne nie). Wiem, że najświętsi i tak okazują się zawsze ci, którzy chodzili na pochody Pierwszego Maja w nieuprasowanych kołnierzykach...
Co do "Nocnej zmiany", to akurat słyszałem o jego kulisach powstawania i według mojej opinii zdecydowanie nie miały one nic wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem (na które tak chętnie ostatnio powołuje sie pan poseł Kurski). Tego typu "twórczością" zajmuję się niejako zawodowo...
Autor usunął profil 17.06.2008 15:14
Do Maćka - pytasz czy ja przypadkiem nie trzymam się kurczowo moich prawd - przecież napisałam, że na temat Lecha ZMIENIłAM ZDANIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Autor usunął profil 17.06.2008 15:12
Agnieszko - ktoś Ci powiedział, że jak by nie stało się to, co się stało, to alternatywa były by ostre i krwawe walki - zauważ, że np. w Czechach taka sama sytuacja rozegrała sie zupełnie inaczej...
Do Benia - akurat znam jednego z historyków z IPN - dowody w tej sprawie są, ale dla sądu liczą się równiez pewne formalności, bez których wyrok skazujący nie może być ogłoszony.
Agnieszka Wojewoda 10.06.2008 21:30
"Wobec takiej sytuacji świetnym i sprytnym pomysłem było rzekome oddanie władzy i ustanowienie wolności - demokracji z Bolkiem na czele, którego nadal można było kontrolować. Naiwnością byłaby wiara w kapitulację ówczesnej władzy bez żadnej walki. Polecam świetny program o tych czasach (dostepny na itvp.pl) cienie PRL-u."
Jasne. Najlepiej byłoby nie prowadzić żadnych rozmow z nikim zbrukanym moralnie i zrealizować koncepcję p. Gwiazda, Walentynowicz i innych "Czystych" i zginąć godnie. Poderżniete gardła Polaków zarzynanych przez Polaków to czad, zaiste, no szkoda, bo powstania mieliśmy, ale wojny bratobójczej jeszcze nie, co nie? Taka Rumunia, ech, Xiaoju, to byś mogła kwiaty na grobach kłaść... Ginąć, umierać i czwórkami do nieba iść, to ideał takich jak Ty.
Świat od lat docenia nasza pokojową rewolucję, to właśnie, że opozycjoniści mieli tyle rozsądku, by rozmawiać, a władzę dzierżący, by ją oddać. I oto tacy prawomyślni, dla których życie ludzkie to tyle, co smark, wzywają, no właśnie, do czego? A weźcie, taką moralność, taką prawdę ja mam w głebokim poważaniu, na szczęście w Polsce tezy tego typu poparcia nie znajdują, vide ostatnier wybory.
Autor usunął profil 10.06.2008 07:36
Maćku - ja pytałam, a teraz - nie wiem czy kurczowo - ale trzymam sie twierdzeń historyków i ludzi którzy działali obok Wałęsy. Zaznacze jeszcze, że to, czego sie dowiedziałam o Wałęsie wcale nie było dla mnie radosną nowiną - wręcz przeciwnie, bo on swego czasu był równiez dla mnie autorytetem. Teraz nie jest.
Autor usunął profil 09.06.2008 23:36
Cóż to za odwaga - pisać to, co wiekszość pochwali? :)
Tchórząc napiszę jedynie, że gdyby ktoś głębiej interesował się losami Lecha Wałęsy dotarłby zapewne do filmu, w którym były prezydent przyznaje się do bycia agentem. Co prawda po niedługim czasie (zapewne po konsultacjach ze swoimi "PR-owcami":) wycofuje się z tego i od tamtej pory kategorycznie i wręcz agresywnie zaprzecza jakoby kiedykolwiek był agentem.
Ci szukający informacji nie przetworzonych przez komentarze dziennikarzy i publicystów obejrzą film "nocna zmiana", gdzie wyraźnie widać strach i panikę Wałęsy przed lustracją i oczyszcającymi sfere publiczna działaniami rządu Olszewskiego. Dodam, że jednym z bohaterów filmu jest również obecny premier - Donald Tusk. Lustracja jest potrzebna i jest to oczywistość, którą rozumiały np. Niemcy - szybko i sprawnie pozbyto się w tym kraju ludzi podejrzanych moralnie. Czy wyszło im to na złe? A Polacy wciąż - od kilkunastu lat nie mogą tego zrobić? dlaczego? - dlatego, że zagroziłoby to interesom wielu wysoko postawionym osobom.
Tym, którzy stwierdzili, ze nieważne czy Wałęsa był agentem czy nie - ważne że uwolnił Polskę od PRL-owskich rządów, napisze tylko, że - logicznie rzecz biorąc: jeśli W. był agentem, to znaczy, że pracował dla ludzi PRL-u, jeśli "obalił ich rządy", to (jak twierdzi wielu historyków) mogło to się stac jedynie pod ich kontrolą = za ich przyzwoleniem. Jeśli wziąć pod uwage wydarzenia historyczne, a nie nasze pobożne życzenia, to trzeba przyznać, że czasy tuż przed "uwolnieniem" stawały się coraz bardziej niespokojne - strajki i bunt ludzi nie tylko związanych z Solidarnością, ale większości społeczeństwa. Wobec takiej sytuacji świetnym i sprytnym pomysłem było rzekome oddanie władzy i ustanowienie wolności - demokracji z Bolkiem na czele, którego nadal można było kontrolować. Naiwnością byłaby wiara w kapitulację ówczesnej władzy bez żadnej walki. Polecam świetny program o tych czasach (dostepny na itvp.pl) cienie PRL-u.
Co do postawy AgnieszkiW i M.A.T.a to nie da się nie zauważyć, że tak bardzo są przywiązani do swoich "prawdeniek", że film dokumentalny, kręcony w noc przed zmiana rządu Olszewskiego nazywają pseudo dokumentem (MAT), lub uciekaja się w mętne i nie poparte żadnymi argumentami mniemania(AgnieszkaW). Ten, kto chce znac prawdę AgnieszkoW ma podejście raczej pytające i otwarte na argumenty - a nie kurczowo trzyma się swoich poglądów.
Dla Mnie Lech Wałęsa był kiedys wielkim człowiekiem i symbolem, z którego byłam dumna. Potem zaczęłam czytać, oglądać i interesowac się... Teraz mam zupełnie inne zdanie na jego temat.
Ale zobaczymy - jak powiedział pan Chlebowski - prawda musi zostac ujawniona dla zdrowia społecznego i dla sprawiedliwości, nie ważne jakim kosztem.
Pozdrawiam
Łukasz Wolski 08.06.2008 08:06
Z zemsty....?
Skąd niby możesz wiedzieć co mną kierowało? Acha, jesteś tak doskonałym człowiekiem, że nawet odgadujesz myśli internautów...no, no, no! Gratuluję.
Ja swój komentarz uzasadniłem, w przeciwieństwie do innych. Ale co tam...
Marta Wieszczycka 07.06.2008 23:46
Plus za mądry i logiczny tekst.
Co do emerytów i poczty nikt wątpliwości nie ma. Ta cała historia jest natomiast doskonałym dowodem na to, że PP ma stanowczo za mało konkurencji, co częściowo wynika ze zbyt nieadekwatnej do swojego (nie)przygotowania pozycji.
Co do Wałęsy zaś prawda jest taka, że paru ludzi miało w życiu mniej odwagi niż ten prosty robotnik z bandą dzieciaków na utrzymaniu. Gdyby wiedzieli, jak to się wszystko skończy, to chętnie zamieniliby się z nim miejscami, ale nie wiedzieli.
Jak dotąd ludzie, którzy próbowali coś dla siebie ugrywać wdeptując Wałęsę w ziemię (dawniej wmawiając nam, że nie zrobił tego, co wszyscy widzieliśmy, że zrobił) kończyli w politycznym niebycie. Teraz pewnie będzie tak samo.
Pomysł, że człowiek, który porwał ludzi do obalenia komunizmu był agentem tych, których skutecznie zdołał obalić, to absurd czystej wody.
Ale ja się właściwie nie dziwię. W końcu żyjemy w kraju, w którym ludzie uwielbiają wgniatać w podłogę tych, którzy się wyróżnili. Zajrzyjcie na Onet - im piękniejsza aktorka, tym więcej chamskich uwag, że pasztet i ohyda i "ja ładniejsza".