Facebook Google+ Twitter

Polskie piekło kierowców

Opowieści, że to urzędnicy odpowiadają za wypadki na drogach zawsze mnie złościły. Ale ostatnio złoszczą mnie coraz mniej - jest w tym pewna logika.

Ostatnie tygodnie przyniosły dwa newsy. Nie było na ich temat godzinnych komentarzy, ale osobiście uważam, że ich treść i zestawienie razem daje najlepszy ogląd sytuacji w naszym kraju. I są to wnioski ważniejsze niż opowieści, czy Kaczor zje LiSa, czy odwrotnie.

news pierwszy w Warszawie policja goniła faceta, który po raz 9. (!!!) został zatrzymany za jazdę po pijaku. Do tego potrącił policjanta.

news drugi w ramach "walki" o bezpieczeństwo na drogach urzędnicy chcą ustawić na trasie Kudowa - Białystok 90 fotoradarów.

Skąd moja irytacja? Ciągle słyszę o tym, jak dużo osób zamykanych jest w aresztach. I się pytam w tym miejscu kogo się w tych aresztach zamyka, skoro gość, który notorycznie jeździ po pijaku nadal jeździ i usiłuje zabić moje dzieci (albo Twoje, albo Twoich rodziców) i w tym areszcie nie siedział (trafił tam dopiero po ostatnim wyczynie). W Polsce można trafić do pudła za błąd księgowy, za nieuczciwy lobbing, za sponiewieranie słowne Prezydenta RP, a niektórzy twierdzą, że za przynależność partyjną (co prawdą moim zdaniem nie jest!). Czemu więc nie siedział w areszcie człowiek, który regularnie jeździł na podwójnym gazie? Czekaliśmy aż kogoś zabije? To jest najbardziej niebezpieczna przestępczość - głupota wymierzona w innych obywateli. Pytam więc - czemu ten człowiek nie siedział za kratkami? Czy urzędnicy, prokuratorzy, sędziowie mają świadomość jakie zagrożenie stworzono nie aresztując wcześniej tego człowieka, albo nie orzekając bezwzględnej kary pozbawienia wolności?

Po dwóch dniach usłyszałem o 90 fotoradarach, które mają stanąć na trasie Kudowa - Białystok. I tu mnie trafiło ostatecznie. Państwo i urzędasy tolerujące notorycznego pijaka-kierowcę na wolności zaczyna polować na innych kierowców. Jak sobie nie można poradzić z budową dróg, jak kłopotem jest zamknięcie pijaczyny-kierowcy, to trzeba ustawić fotoradar. I zapolować na uczciwych ludzi, którzy jadąc na wakacje lub do pracy przekroczą szybkość o 12 km... W dodatku w kraju, w którym nikt nie kryje, że dozwolone prędkości są zaniżane.
Trzeba takiego gnoja (piszę o tym, który jechał 11 km szybciej niż mógł - bo akurat cudem była pusta droga) osądzić, skazać (na bezwzględne więzienie), zabrać mu samochód. Zdjęcie żony która nie powstrzymała "pirata drogowego" opublikować w internecie, jako osoby aspołecznej. Dzieci wysłać do szkół o zaostrzonym rygorze (tzw. giertychówki). Samochód zlicytować. Po wyjściu bandziora z więzienia zabierać przez 10 lat odbierać połowę pensji na fundusz mechanizacji rolnictwa.

Urzędnikom od zakazów i fotoradarów wypłacić solidne premie za aktywność.

Tylko potem wszyscy się będą dziwić, że na drogach jest coraz gorzej. Że rośnie liczba wypadków. Zamiast budowy 1 choćby kilometra autostrady na Białystok doczekamy się 180 fotoradarów. I jeszcze ostrzejszych kar (w II fazie walki o bezpieczeństwo na drogach za przekroczenie limitu prędkości o 6 km/h - odebranie praw rodzicielskich).

To wszystko się zrobi. Nie zamknie się natomiast człowieka notorycznie jeżdżącego po pijaku. Bo to zbyt trudne. Bo może się nie udać. Bo to jest Polska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

merytorycznie - absolutna zgoda:) Ech, gdyby tak jeszcze udało Ci się napisać ten tekst poprawną polszczyzną!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tezami przedstawionymi w tym tekscie sie zgadzam jak najbardziej, jednak styl w jakim to napisales pozostawia wiele do zyczenia. Taki jeden wielki krzyk i lament. Brakuje jakiegos porzadku. Pisze to tylko i wylacznie z punktu widzenia czytelnika i nie staram sie tu (bron Boze) kreowac sie na jakis autorytet dziennikartwa czy pistarstwa :-) Po prostu zle mi sie czytalo ten tekst i ledwo co dotrwalem do konca. Co do meritum, zadna wladza, zaden "fachowiec" od drog, zaden policjant nie przyznal si edo tej pory ze glownymi przyczynami wypadkow w Polsce sa drogi. Boja sie tego? Czy po prostu w kraju w ktorym nie ma pomyslu i pieniedzy na budowe podstowowej infrakstruktury trzeba znalezc wroga gdzie indziej? "Pijacy majacy 0,25 promila (bo wczoraj wypili) to dobry material na wroga publicznego (Na wyspach dopuszczalna granica to 0,8) "Niedostosowanie predkosci do warunkow jazdy" to najczesciej wpisywany tekst w rubryce "przyczyna wypadku" w policyjnych kartotekach, dlaczego? powszechnie wiadomo ze jak nie mozna znalezc przyczyny - albo nie nie chce sie jej szukac to taki wpis najlatwiej zalatwia problem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.