Pozycja materiału w rankingach:

Mieszkamy w kraju, który nie ma własnych piosenek? Na pierwszy rzut oka tak to właśnie wygląda, bo trzy czwarte utworów, które serwują nam wytwórnie muzyczne i media pochodzi z Zachodu
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Maria Jędrachowicz 09.09.2011 20:05
Zgadzam się z tym o czym pisze Autorka,iż polskie media całkowicie dyskryminują Polską muzykę.Jestem jak najbardziej za ,aby piosenki Ivana były puszczane w polskich rozgłośniach radiowych .Uważam że piosenki ,które reprezentuje Ivan Komarenko nie są gorsze od innych.Jeśli chodzi o nowe piosenki to są fantastyczne i gdyby media dały im szanse to mogłyby stać się przebojami.
Leokadia 03.09.2011 00:05
Intencje autorki wydają się oczywiste - mówi, co lubi a jednocześnie nikogo nie zmusza do tego samego. A sam Ivan legitymuje się polskim dowodem osobistym od roku.
Ciekawość zaprowadziła mnie na jego stronę internetową. Nie podzielam pasji autorki, ale stwierdzam, że faktycznie nie docenia się go zbytnio.
Danuta 02.09.2011 10:06
1945 - a może o nich nie wiesz, bo prostu ich nie nadają i nie masz okazji posłuchać.
1945 02.09.2011 08:47
Wystarczy mi zajawka, reszty nie czytam.
Dlaczego?
Bo istnieje niewiele polskich piosenek pięknych, melodyjnych, wpadających w ucho.
A już naprawdę bardzo, ale to bardzo niewiele posiadających i czarowną melodię i świetny tekst.
Grzegorz Wink 02.09.2011 01:54
A ja jako fan japońskiej muzyki czuję się poszkodowany podwójnie. Po pierwsze tym, że w przeciwieństwie do polskiej i anglojęzycznej sieczki w ogóle takiej muzyki w Polsce się nie nadaje. A po drugie to jak patrzę na japońską twórczość to im potwornie zazdroszczę wykonawców tworzących swoją, oryginalną muzykę nie będącą podróbką/kopią/naśladownictwem zachodniej tandety. Już za PRL mieliśmy więcej wykonawców na poziomie niż teraz...
Leszek Małkowski 02.09.2011 00:50
Jakbym czytał jakiegoś propagandzistę z PiS-u. Najpierw opis ONYCH, tych złych (reżimowe media): "Wmawia się nam", o jednych mówi się, o innych wcale (manipulacja), świadomie nie dają im szansy (tacy podli). Teraz Pani, reprezentantka większości Polaków, właściwego gustu słuchaczy, wskazuje, kto zasługuje na to żeby występować w mediach. A tak po prawdzie - gdyby na media nie było nacisków, żeby puszczać ustalony procent polskich utworów (wiem, że dawniej tak było), to byłoby ich jeszcze mniej.
Ryszard Jan Zagórski 01.09.2011 23:29
To fakt, że polskie piosenki są zepchnięte do podziemia. Dzieje się tak od lat. Przyczyna leży w braku kształcenia muzycznego w szkole. To co zrobi przedszkole jest zaprzepaszczone w szkole. Poza tym wszelkie konkursy w TV preferują przeboje obce i wszelkie naśladownictwo. To choroba, która drąży nasze społeczeństwo od lat!
Anna Koralun 01.09.2011 23:08
Panie Mariuszu, zgadzam się z Panem. Również z zainteresowaniem zabrałam się do czytania tego artykułu i przyznaję rację autorce - dotyczy to pierwszej części artykułu, ale ciekawa jestem dlaczego ta żółć i ten odruch wymiotny? Czy z powodu twórczości artysty czy dlatego, że jest Rosjaninem i czy że autorka tego nie wie?
Mariusz Wójcik 01.09.2011 22:30
Z zainteresowaniem zabrałem się czytania tego artykułu, gdyż jako muzyk doświadczam opisywanej w nim sytuacji. Czytało mi się go dobrze do momentu, w którym Autorka jako przykład podaje Ivana Komarenko. Nie wiem, czy to lans tegoż, czy też niesmaczny żart - nie znam intencji. Wiem natomiast, że żółć mi podeszła do gardła i z wielkim trudem opanowałem odruch wymiotny.