Facebook Google+ Twitter

Polskie piosenki zepchnięte do podziemia?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-09-01 22:03

Mieszkamy w kraju, który nie ma własnych piosenek? Na pierwszy rzut oka tak to właśnie wygląda, bo trzy czwarte utworów, które serwują nam wytwórnie muzyczne i media pochodzi z Zachodu

Mieszkamy w kraju, który nie ma własnych piosenek? Na pierwszy rzut oka tak to właśnie wygląda, bo trzy czwarte utworów, które serwują nam wytwórnie muzyczne i media pochodzi z Zachodu, Ameryki, ewentualnie jest rodzimej produkcji, ale pozbawione słowiańskiej nuty i wykonania w ojczystym języku.

Wmawia się nam, że to, co pochodzi z zagranicy ma swoją wartość i renomę, podoba się innym a więc także powinno podobać się nam – Polakom. Media w kółko karmią nas tymi samymi kawałkami. To nie jest w porządku. Nie jest w porządku także inny fakt.

Owszem, serwuje się nam polskie piosenki, ale w bardzo ograniczonym zakresie. Media same wybierają utwory jednych wykonawców całkowicie pomijając innych. Na jakiej zasadzie dokonują takiego wyboru skoro bardzo często mija się on z gustem muzycznym słuchaczy? Dlaczego puszczają wybrane utwory w kółko – do znudzenia zamiast dać nam możliwość zapoznania się z twórczością innych wykonawców?

Niedobre, bo polskie?

Włączając radio czy telewizję większość Polaków ma właśnie taki wrażenie. Piosenki najczęściej śpiewane są po angielsku. Informacje o gwiazdach zwykle dotyczą celebrytów zagranicznych. A gdzie polskie piosenki, gdzie polscy artyści? Zarówno oni, jak i ich utwory, goszczą na antenie o wiele rzadziej. O jednych mówi się, chociaż czasami, o innych wcale. Są też tacy, którzy latami istnieją na polskiej scenie muzycznej, rozwijają się, nagrywają świetne piosenki, lecz media zdają się nie zauważać ich dokonań i świadomie nie dają im szansy na rozwinięcie skrzydeł. A co z fanami takich artystów? Co z fanami artysty, w których imieniu mogę coś powiedzieć?

Chcemy słuchać Ivana Komarenko!

To zastanawiające, że stacje radiowe czy telewizyjne nie są zainteresowane przyciągnięciem ogromnej liczby fanów tego piosenkarza.

Ivan Komarenko ma ogromny potencjał a media zdają się tego nie zauważać, tak jak i jego fanów. Na antenie czasami goszczą "Jej czarne oczy", bardzo rzadko jakaś inna piosenka albo teledysk. Na szczęście jest internet i tam ludzie mogą zapoznać się z wieloletnią twórczością Ivana. To jednak za mało. Chcemy słyszeć go w mediach!


Z ostatniej chwili

W czerwcu tego roku, Ivan zaprezentował nowe piosenki – "Czerwone wino", "Byłem brzydkim kaczątkiem", "Lato wróć". Każda jest inna, ale wszystkie równie fantastyczne. Każda ma olbrzymi potencjał, aby stać się wielkim przebojem. Media znów przemilczą ten fakt, tak samo jak wydanie pierwszej solowej płyty "Tango saute"?

Ivan Komarenko nie jest jedynym polskim piosenkarzem (tak, polskim, bo posiada polskie obywatelstwo), którego piosenek nie słychać w polskich mediach. Inni polscy wokaliści również nie są w stanie przebić się przez medialną zasłonę milczenia.

Dlaczego polskie media dyskryminują polską muzykę? Czy już nie czas zmienić ten przestarzały trend?
(Julita Strzebecka)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Maria Jędrachowicz
  • Maria Jędrachowicz
  • 09.09.2011 20:05

Zgadzam się z tym o czym pisze Autorka,iż polskie media całkowicie dyskryminują Polską muzykę.Jestem jak najbardziej za ,aby piosenki Ivana były puszczane w polskich rozgłośniach radiowych .Uważam że piosenki ,które reprezentuje Ivan Komarenko nie są gorsze od innych.Jeśli chodzi o nowe piosenki to są fantastyczne i gdyby media dały im szanse to mogłyby stać się przebojami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Leokadia
  • Leokadia
  • 03.09.2011 00:05

Intencje autorki wydają się oczywiste - mówi, co lubi a jednocześnie nikogo nie zmusza do tego samego. A sam Ivan legitymuje się polskim dowodem osobistym od roku.
Ciekawość zaprowadziła mnie na jego stronę internetową. Nie podzielam pasji autorki, ale stwierdzam, że faktycznie nie docenia się go zbytnio.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Danuta
  • Danuta
  • 02.09.2011 10:06

1945 - a może o nich nie wiesz, bo prostu ich nie nadają i nie masz okazji posłuchać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
1945
  • 1945
  • 02.09.2011 08:47

Wystarczy mi zajawka, reszty nie czytam.
Dlaczego?
Bo istnieje niewiele polskich piosenek pięknych, melodyjnych, wpadających w ucho.
A już naprawdę bardzo, ale to bardzo niewiele posiadających i czarowną melodię i świetny tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja jako fan japońskiej muzyki czuję się poszkodowany podwójnie. Po pierwsze tym, że w przeciwieństwie do polskiej i anglojęzycznej sieczki w ogóle takiej muzyki w Polsce się nie nadaje. A po drugie to jak patrzę na japońską twórczość to im potwornie zazdroszczę wykonawców tworzących swoją, oryginalną muzykę nie będącą podróbką/kopią/naśladownictwem zachodniej tandety. Już za PRL mieliśmy więcej wykonawców na poziomie niż teraz...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakbym czytał jakiegoś propagandzistę z PiS-u. Najpierw opis ONYCH, tych złych (reżimowe media): "Wmawia się nam", o jednych mówi się, o innych wcale (manipulacja), świadomie nie dają im szansy (tacy podli). Teraz Pani, reprezentantka większości Polaków, właściwego gustu słuchaczy, wskazuje, kto zasługuje na to żeby występować w mediach. A tak po prawdzie - gdyby na media nie było nacisków, żeby puszczać ustalony procent polskich utworów (wiem, że dawniej tak było), to byłoby ich jeszcze mniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To fakt, że polskie piosenki są zepchnięte do podziemia. Dzieje się tak od lat. Przyczyna leży w braku kształcenia muzycznego w szkole. To co zrobi przedszkole jest zaprzepaszczone w szkole. Poza tym wszelkie konkursy w TV preferują przeboje obce i wszelkie naśladownictwo. To choroba, która drąży nasze społeczeństwo od lat!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mariuszu, zgadzam się z Panem. Również z zainteresowaniem zabrałam się do czytania tego artykułu i przyznaję rację autorce - dotyczy to pierwszej części artykułu, ale ciekawa jestem dlaczego ta żółć i ten odruch wymiotny? Czy z powodu twórczości artysty czy dlatego, że jest Rosjaninem i czy że autorka tego nie wie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z zainteresowaniem zabrałem się czytania tego artykułu, gdyż jako muzyk doświadczam opisywanej w nim sytuacji. Czytało mi się go dobrze do momentu, w którym Autorka jako przykład podaje Ivana Komarenko. Nie wiem, czy to lans tegoż, czy też niesmaczny żart - nie znam intencji. Wiem natomiast, że żółć mi podeszła do gardła i z wielkim trudem opanowałem odruch wymiotny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.