Facebook Google+ Twitter

Polskie poddaństwo prawom Kościoła

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-12-13 15:08

Proces mieszkanki parafii strzegocińskiej odsłania prawdziwy obraz walki proboszczy nie o dusze żyjących, a przede wszystkim o zmarłych i żyjących. Bo żyjący według księży dobrodziejów powinni nabijać im pęczniejącą kabzę za zmarłych.

Proces mieszkanki parafii strzegocińskiej odsłania prawdziwy obraz walki proboszczy nie o dusze żyjących, a przede wszystkim o zmarłych i żyjących. Bo żyjący według księży dobrodziejów powinni nabijać im pęczniejącą kabzę za zmarłych.

Mieszkanka Strzegocina, dwuosobowe miejsce, cmentarz parafialny, proboszcz, proces przeciwko parafii, Sąd Okręgowy, Sąd apelacyjny, Sąd Najwyższy, skościelnione prawo cywilne.

Polskie poddaństwo prawom Kościoła

Przed 20 laty mieszkanka Strzegocina (woj. łódzkie) wykupiła dwuosobowe miejsce na cmentarzu parafialnym na tzw. grób rodzinny, m.in. dla pochówku swojego ojca. Teraz ta sama mieszkanka wytoczyła proces sądowy przeciwko parafii w Strzegocinie i żonie swego zmarłego ojca, z żądaniem ekshumacji szczątków ojca oraz powtórnego pochowania go w miejscu wykupionym. Sprawa nabrała takich obrotów prawnych, że musiał się nią zająć Sąd Najwyższy. W końcu sierpnia 2011 r. Sąd Najwyższy (SN) orzekł, że "proboszcz parafii żadnego kościoła nie może być kwalifikowany jako organ administracji publicznej". Z powodów formalnych SN nakazał ponowny proces cywilny w sprawie konfliktu przy pochówku na cmentarzu parafialnym w Strzegocinie.

Prasa lokalna napisała, że powódka argumentowała, iż "żona ojca i parafia bez jej zgody pochowała ojca w części grobu, gdzie miała leżeć jej matka". Pozwani zaś argumentowali, że nie ma żadnych przeciwwskazań, toteż nadal może ona pochować w przyszłości swoją matkę w tym grobie. Natomiast powódka replikowała, że w międzyczasie zmieniły się przepisy co do wymiarów, jakim musi odpowiadać "grób rodzinny". W świetle przepisów grób ten nie spełnia dzisiejszych wymogów. A łódzkie sądy, najpierw okręgowy, a potem apelacyjny, oddaliły pozew. W tej sytuacji adwokat powódki złożył kasację do SN, żądając ponownego procesu. Sąd Najwyższy uwzględnił kasację, lecz tylko z powodów formalnych. Uznał, że sądy lokalne naruszyły prawo procesowe; SN nie wchodził w meritum samego sporu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

hemlin
  • hemlin
  • 13.12.2011 22:36

Ja tak sobie głośno myślę, właścielem zabudowań kościelnych jak również samego kościoła, cmentarza powinna być parafia. Parafia jednego lub więcej księży by mogła zatrudnić do odprawiania mszy, pochówku,nauki religi itp w/g swoich możliwości finansowych. A wogóle to religie nie powinne mieć żadnej własnoći chodzi mi o ziemie, lasy, domy itp

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.