Facebook Google+ Twitter

Polskie siatkarki przegrały z Chinkami 0:3. Medalu nie będzie

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-11-09 10:17

Mecz z reprezentacją Chin to był "mecz o wszystko". Polki miały szansę na strefę medalową – musiały jednak wygrać dwa kolejne spotkania - z Chinami i Turcją. Przegrana oznacza, że z Japonii Polki wrócą z pustymi rękami.

Pierwszy set  / Fot. Redakcja
Pierwszy set meczu z Chinkami w mistrzostwach świata siatkarek Polki zakończyły wynikiem 21:25.

By stanąć na podium Polska drużyna musiała wygrać z Azjatkami. Sytuacja chińskich siatkarek przedstawiała się znacznie gorzej - grały o 5-8 lokatę. Dlaczego więc Polki nie mogły sobie z nimi poradzić?

MŚ w Tokio. Polska - Chiny. / Fot. Jacek KostrzewskiJak podaje TVN24 Chinki wykorzystały fakt, że Polki słabo rozpoczynają każde kolejne spotkanie na mistrzostwach w Japonii. Wynik szybko wyniósł 6:2 na niekorzyść naszych rodaczek. Trener Jerzy Matlak zmuszony był wziąć przerwę na żądanie. Reprymenda nie pomogła. 13:6 - tak wyglądała sytuacja, kiedy trener po raz kolejny zmuszony był wezwać do siebie swoje podopieczne.

Nawet wprowadzenie rezerwowych m.in. Joanny Wołosz, nie uratowało sytuacji. Początkowa przewaga wystarczyła Chinkom by zdobyć pierwszego seta.

Drugi set
Polki oddały również drugiego seta. 23:25 dla Chinek to ogromne zaskoczenie. Drugi set, pod względem gry polskich siatkarek był znacznie lepszy od pierwszego. Wydawało się, że tym razem to nasze siatkarki zdobędą przewagę. Szanse na medal malały jednak z każdą minutą gry.

Trener wprowadził Berenikę Okuniewską za Katarzynę Gajgał, co przyniosło oczekiwane rezultaty. Polki szybko zdobyły pierwsze 2 punkty. Później było nieco gorzej. Remis 10:10. Polki chcąc wywalczyć przewagę szybko zdobyły kolejne dwa punkty. Tym razem to trener chińskiej drużyny poprosił o czas.

Szło dobrze. Polki osiągnęły wynik 17:13. Reprezentacja Chin nie poddała się jednak i zaczęła doganiać polskie siatkarki. Szanse na zwycięstwo a tym samym medal topniały z minuty na minutę. Chinki wygrały i tym razem.

Trzeci set
Start był słaby. 0:2 - gorzej niż 1:3 z początku pierwszego seta. Ale Polki nadal grały, nie straciły nadziei na zwycięstwo. Dzięki akcjom Werblińskiej i Glinki, Polska drużyna wyrównała 4:4. Później jednak powtórzyła się sytuacja z poprzedniego seta. Polki traciły punkt za punktem.

W momencie przerwy technicznej Polki miały trzypunktową stratę wobec drużyny z Chin.
Trener Matlak wprowadził Joanną Wołosz za Milenę Sadurek i Joannę Kaczor za Małgorzatę Glinkę. Tym razem nie były to zmiany na lepsze. Chinki uzyskały znaczną przewagę. 8:15 wskazywało na to, że medal dla Polski jest coraz mniej prawdopodobny.

12:20 - przy takim wyniku Jerzy Matlak poprosił o czas. Polki wróciły na parkiet. Grały lepiej niż przed przerwą. To jednak nie zagwarantowało im zwycięstwa. Set skończył się wynikiem 18:25 dla reprezentacji Chin. Koniec marzeń - medalu w tych mistrzostwach nie będzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Jan Zrzędalski
  • Jan Zrzędalski
  • 09.11.2010 18:49

chinki dzisiaj grały słabo, a polki jeszcze gorzej.Miałem nadzieję,że w końcu zlitują się na nami kibicami i na tym piozostało.Szkoda słów i nerewów. Widząc te nasze wqielkie damy na parkiecie jakie były bezradne i do tego głupawo sie uśmiechały po zepsuciu pilki.Nie wiem dlaczego na parkiecie stała jak słup soli Zelnik i tak sobie stoi od początrku mistrzostw.Nasz trener jast jakiś zbaraniały.

Komentarz został ukrytyrozwiń
adam cwał
  • adam cwał
  • 09.11.2010 18:47

jejku znowu kicha.morze zorganizować nowy zespół tylko nie taki jak robi to smuda

Komentarz został ukrytyrozwiń
weronika mikus
  • weronika mikus
  • 09.11.2010 16:49

brak siatkarką pewności siebie zawodzi psychika

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kotlak Benedykt
  • Kotlak Benedykt
  • 09.11.2010 16:18

Super.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mietek dudek
  • mietek dudek
  • 09.11.2010 15:48

0 odpornosci psychicznej

Komentarz został ukrytyrozwiń
leszek tomaszewski
  • leszek tomaszewski
  • 09.11.2010 12:12

Gra w całym turnieju beznadziejna. Podzieliły los sitakarzy.Reprezentujemy miery poziom i tylko patrzeć jak staniemy się przysłowiowym "chłopcem do bicia". Glinka przereklamowana. Co z tego żę zdobywa dużo punktów skoro w decydujących momentach zawodzi. Ogólnie totalne dno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.