Facebook Google+ Twitter

Polskie spotkania z nieznanymi zjawiskami

Z Tadeuszem Oszubskim, bydgoskim dziennikarzem, pisarzem i współpracownikiem Projektu NPN na temat najciekawszych polskich zdarzeń z pogranicza nieznanego rozmawia Marcin Mizera.

 / Fot. Marcin MizeraProjekt NPN od lat tworzy bazę danych dotyczących spotkań z nieznanymi zjawiskami. Archiwum obejmuje kilka tysięcy relacji oraz szereg dokładnie skatalogowanych materiałów audio, foto i video, (co czyni je obecnie największym tego typu zbiorem w Polsce). Teraz Tadeusz Oszubski zgodził się przekazać nam informacje nt. kilku mało znanych przypadków, które badał podczas zbierania materiałów do jednej ze swoich książek. Zbiór NPN uzupełniony zostanie również o historie niezwykłych sytuacji, które przeżył sam autor.

Nasze drogi parę lat temu skrzyżowała wielka pasja odkrywania nieznanego. Od tego czasu wspieramy wzajemnie podejmowane przez nas projekty i przedsięwzięcia. Ale o tym szerzej przy innej okazji.

Niniejsza rozmowa poświęcona będzie książce, którą Tadeusz Oszubski napisał razem z Wojciechem Chudzińskim. „Niewyjaśnione zjawiska w Polsce”, ponieważ o tej publikacji mowa ukazała się dość dawno, bo w 2003 roku, ale niespotykana rzetelność, z jaką została napisana oraz wiele interesujących i mało znanych przypadków, które przedstawia z pewnością czynią tę pozycję godną przypomnienia i polecenia.

Marcin Mizera: Panie Tadeuszu. Obaj doskonale wiemy, że Polska to istna kopalnia niewyjaśnionych zdarzeń. Spektrum zjawisk, które Pan opisuje jest bardzo szerokie. W książce znajdujemy m.in. relacje ludzi, którzy widzieli UFO i spotkali przybyszów z innych światów. Opisy spotkań z duchami czy np. świadectwa osób będąc w stanie zbliżonym do śmierci. Czy może Pan przedstawić naszym czytelnikom kilka ciekawych, ale mniej znanych przypadków zaczynając np. od bliskich spotkań z UFO.
Tadeusz Oszubski: Zgłoszeń takich przypadków dotarło do mnie wiele. Problem polega, jak zwykle w tak delikatnej materii, na weryfikacji wiarygodności świadka jakiegoś niezwykłego zajścia, jak też weryfikacji samego wydarzenia. Nie każdej osobie deklarującej, że widziała UFO, można zaufać. To samo dotyczy domniemanych UFO - nie każdy obiekt dostrzeżony na niebie, to pojazd kosmitów, czy przybyszów z innego wymiaru. Pamiętajmy, że rozmawiamy o zjawisku, na którego zachodzenie wciąż brak jednoznacznych materialnych dowodów.

Jest całe mnóstwo dowodów pośrednich i poszlak, jednak nie dysponujemy ogólnie dostępnym pojazdem przybyszów z innej planety lub wymiaru, moim zdaniem nie dysponujemy niczym namacalnym. Dlatego też trzeba wnikliwie analizować opowieści osób deklarujących, że UFO widziały. A gdy taką analizę się przeprowadzi, to niewiele przypadków przechodzi przez sito wiarygodności. Mnie osobiście najbardziej przekonały relacje niektórych wojskowych na temat obserwacji Niezidentyfikowanych Obiektów Latających, bo są to zwykle ludzie bardzo rzeczowi, pragmatyczni i nie zależy im na rozgłosie. Stąd większość w miarę wiarygodnych informacji o przelotach UFO w Polsce dotyczy lotnisk i pochodzi od oficerów oraz podoficerów, którym zależy na anonimowości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.