2007-05-30 13:50, aktualizacja: 2007-05-30 13:50:26
To nie rząd, ale dyrektorzy szpitali powinni ustalać wysokość lekarskich pensji. W Polsce boimy się jednak normalności.
Maciej G. Krasny 30.05.2007 15:05
A no właśnie.
---
"O pensjach nauczycieli, czy lekarzy powinien decydować dyrektor konkretnego szpitala, czy konkretnej szkoły." - a więc Prawdziwa Prywatyzacja, bo wtedy będzie to możliwe.
---
"Zdrowe mechanizmy", o których pisze autor, to nic innego tylko normalne zasady rynkowe (kapitalizm).
---
"Tymczasem w Polsce zamiast reformować sferę publiczną, prywatyzować szpitale i szkoły tkwimy w spadku po realnym socjalizmie." - jeśli Państwo chce zostawić pewien "koszyk" gwarantowanych świadczeń, to też da się to pogodzić, bo każdy ubezpieczony mógłby mieć kartę (próbował tego w swoim czasie p. Sośnierz), w ramach której bezgotowkowo rozliczyłby się z lekarzem, czy szpitalem, a ten, z kolei, rozliczyłby się z Funduszem, czy bezpośrednio z Państwem (gdy to by zawiodło, to z całą pewnością lepiej mógłby wyegzekwować swoje należności, niż szary obywatel od urzędników, którzy, jak widać, mogą strajkować jedynie przeciw... samym sobie i współziomkom, bo Władza ma to w... (biiiip!) tam, gdzie słońce nie dochodzi).
---
Niestety, to są tylko marzenia, bo przyzwyczajenia mas do tego, co nam po 45. zafundowano, spowodowały genetyczne zmiany w mózgach całej populacji Polaków i żadna władza urzędnicza nawet próbować zmieniać status quo nie będzie (choćby nie wiadomo jak się przysięgała, tworząć IPN-y, czy inne tworki) - też wiadomo dlaczego.
Maciej G. Krasny 30.05.2007 15:06
(+++) już uzasadniłem :)
Miłka Wojtkowiak 30.05.2007 17:34
Myślę, że należy zacząć od wymiany kierownictwa w szpitalach - dlaczego dyrekcja składa się z lekarzy? Jakie mają oni pojęcie o administracji, ekonomii etc.? Nie kwestionuje ich umiejętności, lecz sugeruję, że każdy powinien się zająć tym, co umie robić najlepiej. Tylko wówczas szpitale będą mogły wyjść na tzw. "prostą", a co za tym idzie rozwiązania płacowe, o których mówi autor artykułu będą możliwe do zrealizowania w taki sposób, by lekarze byli zadowoleni ze swych zarobków (tzn. nie będzie szpitali „pod kreską”).
Jerzy Kliemann 30.05.2007 21:41
(+) Słusznie, trzeba chociaż próbować wprowadzić normalność. Musimy kiedyś wyjść z mentalności gospodarowania
z czsów PRL-u. Tylko, czy będzie któraś z ekip na tyle odważna, aby skończyć z socjalistyczną gospodarką? Obecną władzę stać tylko na pokazowe z kajdankami, spekktakularne ukrócenie przyjmowania łapówek. Jest to tanie zdobywanie poklasku. A gdzie reformy?
Autor usunął profil 31.05.2007 11:22
Reform nie ma i nie będzie - ponieważ uderzyłyby w rządzących. Kto podcina gałąź, na której sam siedzi?
Grzegorz Korzeniowski 31.05.2007 17:09
"To nie rząd, ale dyrektorzy szpitali powinni ustalać wysokość lekarskich pensji."
No i dokładnie tak jest. Rząd daje forsę dyrektorom, a Ci dzielą kasę na różne wydatki, w tym na pensje, które sobie sami z lekarzami negocjują. Taki mądry człowiek, drobny błąd i cały felieton pada ;)
Adam Jacek Pisula 31.05.2007 17:45
DUZY PLUS!!! To mile przekonac sie, ze sa jesszcze w Polsce ludzie zdrowo myslacy... szkoda, ze brakuje ich na najwyzszych szczeblach...
MAREK SAMSON 01.06.2007 12:31
Artykuł bardzo dobry niemniej jednak uwadze autora umknęła kwestia dość podstawowa czyli to, że to ceny usług medycznych wynikają z możliwości finansowych Państwa a nie z relacji między popytem a podażą .Mozna dyskutowac o tym jakie są możliwosci finansowe Panstwa, które stać na organizacje największych imprez sportowych, F16 i borowców dla mamusi Prezydenta.
Nalezy wyjść z załozenia : ile powinien zarabiać przecietny lekarz i próbowac rozwiazać ten problem. Nalezy równiez rozrózniac retorykę "solidarnościową" od solidaryzmu społecznego
PS Podziwiajac jednego z naszych ministrów za odwage muszę jednak skończyć retorycznym pytaniem" Jaki byłby stosunek do tych spraw przecietnego Polaka gdyby Panstwo mu gwarantowało ,że 10 dni od diagnozy znajdzie się na stole operacyjnym i bedzie mial najlepszą opiekę?
Wybrane oferty pracy: