Pozycja materiału w rankingach:
Wolontariat to bezintersowne działanie na rzecz drugiego człowieka. Honorowi krwiodawcy to ludzie dający nadzieję na życie. Stąd zrodziło się to nowe polskie stowarzyszenie.
"Krew jest darem życia! To hasło niejednokrotnie mobilizuje ludzi do darowania cząstki siebie samego innym - bezinteresownie, bezimiennie, ot tak, po prostu: człowiek -człowiekowi... Być krwiodawcą, to znaczy dawać potrzebującym ludziom nadzieję na wyzdrowienie, a czasami nawet na życie. Być krwiodawcą, to dawać drugiemu człowiekowi drugie życie. Dlatego też my, polscy krwiodawcy, jesteśmy dumni z tego, że możemy je ratować - po cichu, bez wielkiego rozgłosu, niemal niezauważalnie." - To pierwsze słowa zamieszczone na witrynie internetowej Polskiego Towarzystwa Wolontariuszy Życia - właśnie powstającej ogólnopolskiej organizacji skupiającej w swoich szeregach m.in. honorowych dawców krwi. Powstanie tego stowarzyszenia jest niejako odpowiedzią na potrzeby samych krwiodawców. W ich zgodnej opinii dotychczasowe stowarzyszenia - głównie PCK, ale i powstała kilka lat temu fundacja "Krewniacy" - mało skutecznie zabiegają o potrzeby krwiodawców, co w efekcie skutecznie wpływa na zmniejszanie ich ilości w Polsce. W dobie transformacji gospodarczej i ustrojowej krwiodawcy utracili nie tylko wiele przywilejów. Krzysztof Marek i Paweł Ziemoń z Lublina zwracają uwagę na fakt, że pracodawcy nagminnie łamią prawo, uniemożliwiając krwiodawcom skorzystanie z dnia wolnego po oddaniu krwi. Niestety dotychczas istniejące stowarzyszenia niezbyt skutecznie dbały o respektowanie ustawy o honorowym krwiodawstwie, co ma wpływ na decyzje o zaprzestaniu oddawania krwi przez wielu dawców. - Stojąc przed wyborem, czy być dobrym człowiekiem i stracić pracę, czy być pracownikiem i słuchać o ciągłym braku krwi szczególnie w okresie letnim - mówi pan Paweł - wielu z nas po prostu wybiera pracę, rezygnując z wieloletniego, nieraz bardzo regularnego oddawania krwi. Zobacz także:
Artykuły
(20)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.45)
Wiek: 49 | Miejscowość: Wojciechów Lubelski | Kraj: Polska
O mnie: Psychopedagog. Widzę świat lepszym, niż jest! Ale to pomaga mi na niego patrzeć bardziej pozytywnie :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Andrzej Moroz 03.11.2009 23:34
Szanowny Panie Piotrze, szkoda, że zamiast szukać dziury w całym - nie wpisze Pan w wyszukiwarkę: dawcy szpiku kostnego. Wówczas otwiera się to: http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&q=bank+dawc%C3%B3w+szpiku+kostnego&lr=&aq=0&oq=bank+dawc%C3%B3w+szpiku&fp=d1964a287023a406 A tam ma Pan wybór do woli. Co zaś do rozwiązań systemowych, to Pan wybaczy, ale nie rozumiem. Ja mam dać rozwiązania? Czy ja je mam opisać? Jeśli dać, to nie ten adres. A jeśli je opisać, to mój tekst nie dotyczył szpiku kostnego i rozwiązań, a powstającego Polskiego Towarzystwa Wolontariuszy Życia. Z kolei Pańskie słowa "w dalszym ciągu nic nie wiem a to co pisze wiem od 40 lat" - może więc skoro Pan wie od 40 lat, to Pan poda te rozwiązania systemowe. Ja chętnie się z Pańskimi rozwiązaniami zapoznam. Bo w przeciwieństwie do Pana, ja od 40 lat wiem niewiele, i dlatego ciągle szukam....
Piotr Wierzbicki 29.10.2009 10:55
Przeczytałem artykuł Pana Andrzeja Moroz i w dalszym ciągu nic nie wiem a to co pisze wiem od 40 lat. Musimy pozbywać się niedobrych nawyków, konkretnie na temat i jak najmniej bla, bla, bla. Skoro poświecił tyle czasu na pisanie to wypadałoby w pkt napisać jakie są rozwiązania systemowe w tym zakresie. Ja w dalej nie wiem gdzie mam się udać żeby zostać dawcą szpiku kostnego. No ale dzięki że są chętni do dyskusji w tej materii.
Alicja Pływaczyk 28.10.2009 08:46
Chyba potrzeba zdrowej "krwi" dla wsparcia akcji.
Aż trudno uwierzyć, że przy tak ważnej dla życia sprawie tyle problemów.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +10230)