Facebook Google+ Twitter

Polskie Towarzystwo Wolontariuszy Życia

Wolontariat to bezintersowne działanie na rzecz drugiego człowieka. Honorowi krwiodawcy to ludzie dający nadzieję na życie. Stąd zrodziło się to nowe polskie stowarzyszenie.

Dawcy Życia

Do operacji na otwartym sercu potrzebne jest zabezpieczenie krwi. / Fot. Andrzej Moroz"Krew jest darem życia! To hasło niejednokrotnie mobilizuje ludzi do darowania cząstki siebie samego innym - bezinteresownie, bezimiennie, ot tak, po prostu: człowiek -człowiekowi... Być krwiodawcą, to znaczy dawać potrzebującym ludziom nadzieję na wyzdrowienie, a czasami nawet na życie. Być krwiodawcą, to dawać drugiemu człowiekowi drugie życie. Dlatego też my, polscy krwiodawcy, jesteśmy dumni z tego, że możemy je ratować - po cichu, bez wielkiego rozgłosu, niemal niezauważalnie." - To pierwsze słowa zamieszczone na witrynie internetowej Polskiego Towarzystwa Wolontariuszy Życia - właśnie powstającej ogólnopolskiej organizacji skupiającej w swoich szeregach m.in. honorowych dawców krwi. Powstanie tego stowarzyszenia jest niejako odpowiedzią na potrzeby samych krwiodawców. W ich zgodnej opinii dotychczasowe stowarzyszenia - głównie PCK, ale i powstała kilka lat temu fundacja "Krewniacy" - mało skutecznie zabiegają o potrzeby krwiodawców, co w efekcie skutecznie wpływa na zmniejszanie ich ilości w Polsce. W dobie transformacji gospodarczej i ustrojowej krwiodawcy utracili nie tylko wiele przywilejów. Krzysztof Marek i Paweł Ziemoń z Lublina zwracają uwagę na fakt, że pracodawcy nagminnie łamią prawo, uniemożliwiając krwiodawcom skorzystanie z dnia wolnego po oddaniu krwi. Niestety dotychczas istniejące stowarzyszenia niezbyt skutecznie dbały o respektowanie ustawy o honorowym krwiodawstwie, co ma wpływ na decyzje o zaprzestaniu oddawania krwi przez wielu dawców. - Stojąc przed wyborem, czy być dobrym człowiekiem i stracić pracę, czy być pracownikiem i słuchać o ciągłym braku krwi szczególnie w okresie letnim - mówi pan Paweł - wielu z nas po prostu wybiera pracę, rezygnując z wieloletniego, nieraz bardzo regularnego oddawania krwi.

Od tego roku honorowi krwiodawcy otrzymują kolejną możliwość społecznego zaangażowania, a więc również możliwość dbania o własne sprawy. Jednym z członków towarzystwa jest Dariusz Brzozowski studiujący w Lublinie. Jak twierdzi, towarzystwo to jest wyjątkowe nie tylko na skalę Polski, ale może i Europy. Dlaczego? Bo PTWŻ jest w założeniu organizacją ogólnokrajową, zrzeszającą w swoich szeregach nie tylko honorowych dawców krwi, ale też osoby deklarujące gotowość oddania szpiku kostnego, a nawet organów wewnętrznych w celu ratowania zdrowia i życia innych ludzi. Póki co, Towarzystwo zasilają głównie krwiodawcy, ale z czasem działacze PTWŻ liczą również na dawców szpiku i inne osoby, które działają wolontaryjnie na rzecz ratowania ludzkiego życia. Inicjatorzy przedsięwzięcia zwracali się już do strażaków-ochotników, ale wśród członków stowarzyszenia znajdzie się także miejsce dla ratowników drogowych i osoby dotąd niezrzeszone, które chciałyby działać na rzecz propagowania sposobów ratowania ludzi. Powstały już trzy pierwsze lifeKLUBy (oddziały PTWŻ) w Lublinie, Wojciechowie i zbiorczy - ogólnopolski. W perspektywie są oczywiście kolejne. Klub zbiorczy ma umożliwiać kontakt członkom Towarzystwa oraz wspierać ich działania na rzecz utworzenia klubu lokalnego - w miejscowości zamieszkania, szkole czy zakładzie pracy. Jak na dwa miesiące poświęcone na organizację Towarzystwa jest to dorobek znaczący.

Twórcy Towarzystwa zakładali, że głównym komunikatorem stanie się internet. Życie jednak mocno zweryfikowało ich oczekiwania. Dlatego też poprzez znajomości, rozmowy oraz zaplanowaną kampanię medialną (publikacje artykułów prasowych i spotkania w lokalnych stacjach radiowych) podejmą próbę zachęcenia Polaków do wstępowania w szeregi swojego Towarzystwa. Jak twierdzą, gra jest warta świeczki. Sukcesem jest każdy nowopozyskany i odzyskany honorowy krwiodawca.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Szanowny Panie Piotrze, szkoda, że zamiast szukać dziury w całym - nie wpisze Pan w wyszukiwarkę: dawcy szpiku kostnego. Wówczas otwiera się to: http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&q=bank+dawc%C3%B3w+szpiku+kostnego&lr=&aq=0&oq=bank+dawc%C3%B3w+szpiku&fp=d1964a287023a406 A tam ma Pan wybór do woli. Co zaś do rozwiązań systemowych, to Pan wybaczy, ale nie rozumiem. Ja mam dać rozwiązania? Czy ja je mam opisać? Jeśli dać, to nie ten adres. A jeśli je opisać, to mój tekst nie dotyczył szpiku kostnego i rozwiązań, a powstającego Polskiego Towarzystwa Wolontariuszy Życia. Z kolei Pańskie słowa "w dalszym ciągu nic nie wiem a to co pisze wiem od 40 lat" - może więc skoro Pan wie od 40 lat, to Pan poda te rozwiązania systemowe. Ja chętnie się z Pańskimi rozwiązaniami zapoznam. Bo w przeciwieństwie do Pana, ja od 40 lat wiem niewiele, i dlatego ciągle szukam....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałem artykuł Pana Andrzeja Moroz i w dalszym ciągu nic nie wiem a to co pisze wiem od 40 lat. Musimy pozbywać się niedobrych nawyków, konkretnie na temat i jak najmniej bla, bla, bla. Skoro poświecił tyle czasu na pisanie to wypadałoby w pkt napisać jakie są rozwiązania systemowe w tym zakresie. Ja w dalej nie wiem gdzie mam się udać żeby zostać dawcą szpiku kostnego. No ale dzięki że są chętni do dyskusji w tej materii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba potrzeba zdrowej "krwi" dla wsparcia akcji.
Aż trudno uwierzyć, że przy tak ważnej dla życia sprawie tyle problemów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.