Facebook Google+ Twitter

Polskie wojsko zakupi kolejne czołgi Leopard

Polska armia rozszerzy swój stan posiadania o kolejne czołgi Leopard. Finalizacja umów ma mieć miejsce już w listopadzie, jak zapewnia minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.

Zainteresowanie używanymi Leopardami z Bundeswehry nie słabnie. Polska zamierza rozstrzygnąć okazję z korzyścią dla siebie: Jest duża rywalizacja na świecie, jeżeli chodzi o tę partię czołgów. Są nowoczesne i w bardzo dobrym stanie - oznajmił minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, co odnotowała skrupulatnie Defence.24.

Leopard 2A4. Wikipedia; licencja: CC3.0 / Fot. HiuppoDo naszego kraju ma trafić 116 czołgów Bundeswehry. Z tego 11 Leopardów 2A4, to wozy, które znalazły już sobie miejsce i uznanie za sprawą poprzednich transakcji. Pozostałe 105 czołgów, to Leopard 2A5, czyli nowsza wersja słynnej "dwójki". Niemiecka armia stara się czym prędzej pozbyć używanych wozów, aby nie ponosić zbędnych kosztów utrzymania. Jest to o tyle istotne, że na stanie Bundeswehry mają pozostać tylko najnowsze Leopardy 2A6, a następnie powinny pojawiać się Leo 2 PSO i 2A7+, czyli wóz prezentowany już podczas targów Eurosatory 2010 w Paryżu.

Kontrakt z Bundeswehrą może dobić do sumy 200 milionów euro. Nie wydaje się, aby były to negocjacje przeciągające się w nieskończoność: Miałem okazję rozmawiać w Brukseli w zeszłym tygodniu z ministrem obrony Niemiec i wydaje się, że będzie to listopad - precyzuje minister Siemoniak.

Nowe stare Leopardy będą prawdopodobnie przynależeć do 34 Brygady Kawalerii Pancernej w Żaganiu. Obecnie posiadane starsze 2A4 są na stanie 10 Brygady Pancernej w Świętoszowej. Obie brygady wchodzą w skład 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej im. Króla Jana III Sobieskiego.

Leopard 2A7+. Rojo y Gualda blog; licencja CC3.0 / Fot. Rojo y GualdaLeopardy w swoich starszych wersjach, to wciąż jedne z najwyżej ocenianych konstrukcji na świecie. 20-letnie czołgi są przy tym uznawane za świetne dla projektów modernizacyjnych. Niestety, krajowi decydenci nie przewidują całościowego ujednolicenia obu starszych wersji do poziomu Leoparda 2A6. Poza tym, zawsze są jakieś głosy sceptycyzmu: Powoduje to nasze zdziwienie, ponieważ Polska ma koncepcje nowego czołgu –to prawda potrzeba jeszcze paru lat by one wyjechały z linii produkcyjnej, ale mówimy o krajowej konstrukcji, która jest odpowiedzią na deklaracje MONu, że w 2016 armia będzie potrzebować nowy czołg. I po stronie przemysłu jest zaangażowanie, aby te zapotrzebowanie zrealizować. Moim zdaniem wystarczy liczba Leopardów, te które mamy i tutaj związki zawodowe są przeciwne. Podczas debaty Komisji Obrony Narodowej, gdy przedstawiano cięcia w budżecie MON, wszyscy mogli usłyszeć, że ministerstwo rezygnuje z niemieckich czołgów. Teraz słyszymy o kolejnej, dużej partii, stu czołgów, które mają trafić na uzbrojenia naszego wojska. Trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że przed wdrożeniem tych pojazdów będzie trzeba ponieść duże koszty - mówił Stanisław Janas, Przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Przemysł Specjalny.

źródła: Głos Rosji
Defence.24

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zawsze w takich sytuacjach przypomina mi się wypowiedź pewnego polityka:

"po co mamy w Polsce cokolwiek produkować skoro na świecie już jest mnóstwo rzeczy w produkcji i można kupić zagraniczne?"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.