Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26263 miejsce

Polskie zabytki sypią się na naszych oczach

Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami w Polsce jest wadliwie skonstruowana co sprzyja korupcji na wszystkich szczeblach władzy. Przykładów mamy tak wiele, że należałoby się zastanowić nad jej poważną poprawką.

Rzuchów wieś w Polsce położona w województwie śląskim, w powiecie raciborskim, w gminie Kornowac. / Fot. Piotr PinkawaUstawia o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami w Polsce z 23 lipca 2003 r. mówi o zapewnieniu warunków prawnych, organizacyjnych i finansowych umożliwiających trwałe zachowanie zabytków oraz ich zagospodarowanie i utrzymanie, a także zapobieganiu zjawiskom niepożądanym: niszczeniu i niewłaściwemu korzystaniu z zabytków itd. Ustawa nakazuje ochronę zabytków, która ma być sprawowana przez organy państwowe i opiekę nad zabytkami, sprawowaną przez właścicieli i użytkowników zabytków.

"...Z Tykocina, Sochaczewa, Rudnej, Śląska przychodzą sygnały z prośbą o pomoc i poradę od ludzi, którym leży na sercu los narodowego dziedzictwa, a którzy czują się bezradni wobec głupoty Sztynort na Mazurach. Pałac rodziny Lehndorffów z XVII wieku na murach wcześniejszego. Wcześniej funkcjonował tu zamek. Ta piękna rezydencja pozostaje w ruinie. Mimo tego przyciąga masę turystów. Zachował się też park, oraz zabytkowy spichlerz. / Fot. Tomasz Szwagrzak gminnych urzędników i bierności konserwatorów. Porażka(?) wiceministra Merty w sprawie zamku ciechanowskiego przed WSA w Warszawie pokazuje aż nadto dobitnie, że jest pilna potrzeba całkowitej zmiany obowiązującej ustawy o ochronie zabytków. Upolitycznienie struktur konserwatorskich od stanowiska Generalnego Konserwatora Zabytków poczynając, na konserwatorach miejskich i wojewódzkich kończąc oraz ustawowe otwarcie drogi do stanowisk konserwatorów właściwie dla wszystkich, przynosi katastrofalne rezultaty.

Na Śląsku niszczy się polskie umocnienia obronne z okresu międzywojennego pod komercyjne budownictwo. Konserwator, który próbował się temu sprzeciwić, został po prostu zwolniony przez wojewodę, mianowany na jego miejsce już nie stawiał żadnego oporu.

Chwałów, powiat wrocławski, gmina Mietków. / Fot. Adrian KotNa palcach jednej ręki można policzyć gminy, gdzie samorząd rozumie wagę narodowego dziedzictwa i próbuje coś w tej sprawie zrobić (Sochaczew, Siewierz, Olkusz). Generalnie mamy w tej kwestii chaos i anarchię, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nad niczym nie panuje. Jedynym ratunkiem jest ustawowe stworzenie apolitycznych struktur konserwatorskich, niezależnych od centralnych czy lokalnych układów politycznych i kolegialność decyzji z udziałem czynnika społecznego w miejsce
jednoosobowego jej podejmowania, co jest z natury korupcjogenne i zbytnio uzależnione od poglądów jednej tylko osoby. Ale, kto ma ten projekt nowej ustawy napisać?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Alicja Dobruchowska
  • Alicja Dobruchowska
  • 18.06.2011 08:42

Zróbmy coś z trym

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że dzieje się tak w kraju, który ma raczej ubogie zasoby pamiątek kultury materialnej. Ruiny pałaców, zamków i dworów są przygnębiające, a dochodzą do tego ruiny obiektów przemysłowych, wiejskich i miejskich przykładów architektury, która może nie jest jeszcze specjalnie wiekowa, ale dla nadchodzących pokoleń może być świadectwem historii najnowszej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

kto nie szanuje przeszłości nie jest wart przyszłości
częśc konserwatorów zabytków i przyrody to ludzie przypadkowi z nadania partyjnego uwikłani w lokalne koterie które są zainteresowane własnym wąskim interesikiem.
ostatnio usłyszałem lansowane słowo
TRWAŁA RUINA
przykład KRZYSZTOPÓR
nie robiąc nic nie narażasz się

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.