2007-05-14 16:57, aktualizacja: 2007-05-15 09:14:46
Odwiedzające Kraków wycieczki izraelskiej młodzieży od kilkunastu lat słyną z bezprzykładnego chamstwa, arogancji i brutalności. W zeszłym tygodniu wieści o tym dotarły do redakcji warszawskiego tygodnika „Przekrój”. Czyżby w polskiej prasie dał o sobie znać wzrost nastrojów antysemickich?
Zimmermann z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie: „Izraelczycy zasadniczo uważają, że Polacy nie są dla nich równymi partnerami. I nie chodzi o to, że nie potrafią ich dzieciom zapewnić bezpieczeństwa. Nie są równymi partnerami do jakiejkolwiek dyskusji. Dotyczy to także wspólnej i dzisiejszej historii oraz polityki. Efekt jest taki, że młodzież izraelska widzi w PolakachAdam Degler 14.05.2007 17:12
Michał Tyrpa powraca... w wielkim stylu! Pamiętając, że antysemityzm to w Polsce realne zjawisko, nie możemy też zaprzeczyć, że w innych częściach świata istnieje coś takiego jak antypolonizm. A chamstwo pozostaje chamstwem, niezależnie, czy Izraelczyk warczy pod nosem, czy Szkot pokazuje goły tyłek.
Artur Wojnowski 14.05.2007 19:20
Niesłychane. Myślę o tej instrukcji izraelskiego ministerstwa oświaty. Jeżeli to prawda, to przecież nie jest to wewnętrzna sprawa państwa Izrael i jako taka dawno powinna się spotkać z odpowiednią reakcją polskich władz. Czy autorowi coś wiadomo na ten temat? Przecież jest to antypolonizm w najczystszej postaci. W takiej sytuacji trudno spodziewać sie poprawy stosunków w wymiarze czysto ludzkim, skoro najmłodsze pokolenie "na starcie" otrzymuje takie informacje.
Może czas najwyższy wymienić "kłamliwe przykłady polskiego antysemityzmu" na "prawdziwe przykłady antypolonizmu"..?
Bez względu na to, czy wychodzące z Hiszpanii czy z Izraela.
Grzegorz Korzeniowski 14.05.2007 20:22
Mogę poznać źródło informacji o instrukcji izraelskiego ministerstwa? Jest to tak niesłychane, że warto podać źródło.
Z tym Morelem to oczywiste, że go nie wydali, bo im własne prawo zabraniało (polskie prawo było wówczas w tej kwestii identyczne).
Za tekst plus, bo po raz pierwszy widzę krytykę Izraela, która nie wydaje mi się być podszyta antysemityzmem.
Marcin Nowak 14.05.2007 21:22
Otóż to Grzesiek. Bo grunt to mieć możliwość krytykowania PANSTWA a nie RELIGII. Nie rozumiem dlaczego krytyczne studium polityki Izraela jest utożsamiane z antysemityzmem...
Jacek Filipek 14.05.2007 23:19
Bardzo miło przeczytać jest coś o czym nie wiedziałeś. (+) Mijając żydowskie wycieczki po Kazimierzu zawsze ustępowałem im drogi, wychodząc z założenia, że idą grupą i trudniej będzie im ustąpić niż mnie. Dziś sobie myślę, że miałem fart, bo mógłbym zostać poturbowany. W hotelu Cracobia - z tego co słyszałem - nie przyjmuje sie już gości z Izreala. Przyczyna? Swoimi modłami odprawianymi nie tylko w swoich pokojach uprzykrzali pobyt w hotelu innym gościom.
Piotr Czarny 14.05.2007 23:33
Świetna robota. Podziwiam obiektywizm i umiejętność argumentacji, większość publicystów (włącznie z wymienionymi w tekście) mogłaby się od Pana uczyć. (+)
Beata Biały 15.05.2007 09:03
Plus. Bardzo dobry tekst - argumenty przeważają nad emocjami.
Michale, czy możesz podać źródło (link?) do wspomnianej instrukcji?
Michał Tyrpa 15.05.2007 09:31
Dziękuję za miłe słowa. Nawet te, w których znać oczywistą przesadę..
Ponieważ mój dostęp do Sieci jest dość ograniczony, proszę mi wybaczyć, że nie odniosę się szczegółowo do każdej wypowiedzi. Przede wszystkim chciałbym wyrazić satysfakcję, że (przynajmniej w opinii niektórych) nie mam obowiązku szczegółowo tłumaczyć się z tego, że jestem kryptowielbłądem...
Jeden z wątków wydaje mi się szczególnie ważny: pouczenie izraelskiego ministra, który uświadamia licealistom, że w Polsce będą mieli do czynienia z podludźmi. Otóż z całą pewnością istnieje nie jedna kopia owej instrukcji. Sądzę, że posiada ją na przykład prof.Zimmermann. A może także prof.Weiss i redakcje Przekroju oraz Rzepy.
Podejrzewam, że informację na temat ministerialnej instrukcji uzyskacie w ambasadzie Izraela w Warszawie.
Jeśli kto ciekawy, zachęcam do nawiązania kontaktu z tymi podmiotami i uzyskanie od nich tego dokumentu.
Szalom!
Grzegorz Korzeniowski 15.05.2007 10:17
Emenefix:
Ja wolę jednak mieć prawo krytyki religii. Chodziło mi o krytykę państwa, która nie jest podszyta nienawiścią. A krytyka Izraela jest często utożsamiana z antysemityzmem, bo krytycy używają "argumentów" w stylu Michałkiewicza - wrodzony antypolonizm, przedsiębiorstwo Holocaust, pazerność itp.
Marta Wieszczycka 15.05.2007 14:57
Napisałeś \"Pomimo mojego lekkiego, letniego ubrania, nieodmiennie postrzegali mnie, jak gdybym był zmierzającym do muzułmańskiego raju, obwieszonym trotylem bojownikiem Dżihadu…\"
Przypomniało mi się wtedy mądre, hinduskie przysłowie \"Lepiej, żeby biedni stali pod Twoim domem niż Ty pod ich\".
Co w tym przyypadku można sparafrazować \"lepiej, żeby zdarzało nam się spotykać ludzi tak przepełnionych paniką i nienawiścią niżbyśmy sami mieli się takimi stać\".
A co można w takiej sytuacji zrobić? Moim zdaniem odpowiedź jest jedna - nagrywać i wrzucać nagrania w Internet.
Myślicie, że tylko Polacy padają ofiarą tego szaleństwa? Nie. Fińscy żołnierze z sił pokojowych nagrali, jak Żydzi przedarli się na siłę przez kordon sił pokojowych w Libanie z takim samym przekonaniem, że \"im wolno\". W tle można było usłyszeć, jak po fińsku brzmi przekleństwo oznaczające \"diabeł wcielony\".
Ta oficjalna ministerialna instrukcja, o której piszesz, powinna zostać głośniej poruszona na forum międzynarodowym. Szczególnie w świetle faktu, że nie ma narodu, którego przedstawiciele mieliby więcej drzewek w Yad Vashem niż Polacy.
Wybrane oferty pracy: