2007-05-14 16:57, aktualizacja: 2007-05-15 09:14:46
Odwiedzające Kraków wycieczki izraelskiej młodzieży od kilkunastu lat słyną z bezprzykładnego chamstwa, arogancji i brutalności. W zeszłym tygodniu wieści o tym dotarły do redakcji warszawskiego tygodnika „Przekrój”. Czyżby w polskiej prasie dał o sobie znać wzrost nastrojów antysemickich?
Zimmermann z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie: „Izraelczycy zasadniczo uważają, że Polacy nie są dla nich równymi partnerami. I nie chodzi o to, że nie potrafią ich dzieciom zapewnić bezpieczeństwa. Nie są równymi partnerami do jakiejkolwiek dyskusji. Dotyczy to także wspólnej i dzisiejszej historii oraz polityki. Efekt jest taki, że młodzież izraelska widzi w PolakachSaid Kaddafi 15.05.2007 15:00
Wszystko jest odbierane jako przejaw antysemityzmu? Krytyka danego państwa nie od razu oznacza nienawiść do niego? Przesadzacie naprawdę ...
Marta Wieszczycka 15.05.2007 18:30
Cytat z tego artykułu z gazeta.pl, podlinkowanego przez Asena "W programie radiowym wziął również udział Nir Becher z "Haareca" [gazety, w której opublikowano obrażający Polaków komiks - przyp. mój] - Prowadzący dziennikarz zapytał go, czy byłoby mu przyjemnie, gdyby w polskiej gazecie ukazały się rysunki obrażające Żydów - opowiada pani ambasador. - Becher odparł: "nie można tego porównywać"."
Czy tylko mi obecny Izrael zaczyna się powoli kojarzyć z Niemcami w czasach faszyzmu?
Marta Wieszczycka 15.05.2007 18:38
Na, też podlinkowanym przez Asena, Forum Żydów Polskich, ktoś zasugerował, że przecież obsługa LOT-u powinna była wezwać Policję i po wylądowaniu powinni byli zaaresztować nastolatka, który uderzył w twarz stewardesę, bo to przecież przestępstwo.
Wszystko się zgadza. Pytanie tylko brzmi, ilu policjantów zginęłoby podczas próby aresztowania tego huligana, kiedy izraelska ochrona, nie zauważywszy najwyraźniej, że znaleźli się w wolnym kraju, zaczęłaby się zachowywać jak podczas ataku terrorystycznego na targowisku w Tel Awiwie.
Tylko że skoro sprawy zaszły tak daleko, to może zamiast chować głowę w piasek należałoby wreszcie od wszystkich organizatorów praktycznie wymagać respektowania polskiego prawa, grożąc deportacją każdemu ochroniarzowi, który nie tyle użyje, co choćby będzie posiadał w Polsce (nielegalnie zgodnie z naszym prawem) broń. I zastanowić się nad zablokowaniem organizatorom takich wyjazdów, którzy się do polskiego prawa nie stosują, organizowania wycieczek na terenie naszego kraju.
Michał Tyrpa 15.05.2007 19:33
Słusznie prawisz, Marto. Skoro zaś mieszkasz w Warszawie, a do tego prawo nie jest Ci obce, może przeprowadziłabyś wywiad z, powiedzmy, ambasadorem Izraela (albo przynajmniej rzecznikiem ambasady) i zadała mu nurtujące nas wszystkich pytania? Sądzę, że (nie tylko ze względów PR-owych) dyplomata nie ośmieli się odmówić prośbie uroczej, inteligentnej dziennikarki obywatelskiej. A efekt Twojej pracy będzie przebojem Wiadomości24.pl i przysporzy Ci co najmniej jedno pióro. Co Ty na to?
Oczywiście, gdyby z jakichś względów Marta nie była w stanie zająć się tą sprawą, nie mam nic przeciwko temu, żeby z podobną propozycją pod adresem ambasady izraelskiej wystąpił inny dziennikarz obywatelski.
Zwróćcie Państwo uwagę, że nawet gdyby izraelscy dyplomaci pod jakimś pretekstem odmówili udzielenia wywiadu, już sam taki fakt stanowiłby okazję do napisania oryginalnego tekstu.
Media to my!
Paulina Plizga 17.05.2007 23:33
Bardzo trzeźwo opisane zjawisko, o którym przyznać muszę nie miałam zielonego pojęcia.
Bardzo to wszystko smutne,ale + dla Michała,za styl interwencji.
Marta Wieszczycka 19.05.2007 18:14
Michał, to nie jest moja tematyka, a w wywiadach nie mam doświadczenia. Nie wspominając o tym, że moim zdaniem to nie tyle z ambasadorem Izraela należałoby w takiej sytuacji przeprowadzić wywiad, co prędzej choćby z komendantem właściwej miejscowo jednostki Policji czy z przedstawicielami miejscowych władz samorządowych i ich zapytać, jak zapewniane jest bezpieczeństwo mieszkańców, czy jak pilnowane jest przestrzeganie prawa przez kierowców autokarów parkujących ludziom pod domami. Czy jakim prawem wśród ludzi biegają nielegalnie uzbrojeni, niebezpieczni osobnicy. Jest oczywiste, że argumenty ochroniarzy tracą całkowicie sens z chwilą znalezienia się w normalnym kraju, w którym ostatnio zamachy zdarzały się ponad 60 lat temu, w czasie II wojny światowej, kiedy to Polacy walczyli z hitlerowcami, organizującymi sobie na naszych ziemiach m.in. żydowski holokaust.
I jako suplement do Twojego artykułu - To właśnie w Polsce (zresztą ledwie co) wyproszono z targów książki Davida Irvinga, brytyjskiego historyka negującego holokaust. Oto, jak na to zareagował sam wyproszony "Myślałem, że w Polsce jest demokracja i wolność słowa. Spotykam się z czytelnikami na całym świecie. Powiem krótko: to wielka hańba dla Polaków" [cytat za Onetem cytującym za Rzepą ;)]. Oczywiście hańba to byłaby wtedy, gdyby go nie wyproszono. Ale byłoby miło, gdyby ten pan jeszcze głośniej krzyczał, jaka ta Polska jest okropna, że nie pozwalają mu tam siać antysemityzmu ;)
Michał Tyrpa 20.05.2007 08:15
Zdaje się, żeśmy się nie zrozumieli, Marto. Zarysowany przez Ciebie projekt wywiadu, jakkolwiek dość interesujący zasadniczo różni się od mojego "tematu do odstąpienia". Na marginesie, z przeprowadzeniem "Twojego" wywiadu mógłby być problem, albowiem w naszym pięknym kraju komendant właściwej miejscowo jednostki Policji, albo przedstawiciel władz samorządowych nie bardzo chętnie odpowiedziałby Ci na takie pytania w takim kontekście. A to z obawy przed napiętnowaniem jako "polskiego antysemity". Jeżeli opisany przeze mnie (i "Przekrój", a wcześniej inne, tzw.niszowe media) proceder trwał w najlepsze przez lat kilkanaście (!), znaczy to, że istniało (i istnieje) nań powszechne przyzwolenie tzw. czynników odpowiedzialnych.
Ja sugerowałem/odstąpiłem dziennikarzom obywatelskim z Warszawy projekt przeprowadzenia wywiadu z ambasadorem Izraela, w którym ów dyplomata miałby szansę odpowiedzieć na pytanie: czy warunkiem sine qua non owocnego dialogu między młodzieżą polską, a izraelską jest taka przemiana mentalności, w rezultacie której Polacy zaakceptowaliby swój status jako podludzi (ludzi drugiej kategorii). Adresatem pytania miałby być ambasador, ponieważ jest on przedstawicielem rządu państwa, którego ministerstwo edukacji przez wiele lat wpaja (wpajało?) swoim obywatelom nienawiść i pogardę wobec Polaków jako całej zbiorowości (vide sławetna instrukcja). Sądzę, że ten wątek warto by trochę podrążyć.
Skoro Marta odstępuje mój temat do odstąpienia, zachęcam inne Koleżanki i Kolegów z Warszawy do podjęcia wyzwania. A może Ty, Pawle Nowacki, zechcesz się z tym pofatygować?
Paweł Nowacki 20.05.2007 08:34
Dziękuję za wyzwanie do tablicy :)
Niewątpliwie Michale ustawiłeś się w pozycji recenzenta. Rzuciłeś mocną tezę a w komentarzu piszesz: "Otóż z całą pewnością istnieje nie jedna kopia owej instrukcji. Sądzę, że posiada ją na przykład prof.Zimmermann. A może także prof.Weiss i redakcje Przekroju oraz Rzepy. Podejrzewam, że informację na temat ministerialnej instrukcji uzyskacie w ambasadzie Izraela w Warszawie. Jeśli kto ciekawy, zachęcam do nawiązania kontaktu z tymi podmiotami i uzyskanie od nich tego dokumentu."
Koleżanki i koledzy! Michał wzywa! Dlaczego nie reagujecie? Bo - jak tu wielokrotnie dowodzono - każdy pisze o czym chce... Może ktoś podejmie rękawicę...?
Oj trudno będzie, ale może sam przeprowadzisz wywiad z ambasadorem. O ile wiem to ambasador Izraela często bywa w Krakowie.
Lech Bajan 07.07.2007 22:48
In my opinion the problem is that ISRAELI GOVERMENT sending young Israelis people to visit Poland does not set the rules straight. There is a basic international traditional custom.
If coming as a guest to any country you have to respect any local laws and local tradition and local communities.
This kind of behavior listed below is not acceptable in any country and especially in Poland, country which did so much good to the Jewish People over 1000 of years which no historian can dispute.
ISRAELI GOVERNMENT has to start to do the reorientation to the young Israelis coming to Poland to teach them positive aspects of our 1000 years old history (see listed below)
You want to do the students exchange? Do the correct way or don’t do it.
Show to them Polish history places as well.
I was part of the large student exchange back 20 years ago between young people Poland, Soviet Union, Germany. Yes we have developed o lot of personal friendships, we did learn about history of other countries. Yes it was very positive for all.
Before our trip to foreign country our school teachers did informed all of us
That after we pass Polish border we have to act as young Ambassadors of Poland.
If this situation listed below will not improve then as polish people in Poland and in Diaspora all over the world we will ask our politicians to change the law and the rules.
1. Any person coming to Poland and committing this kind of violation will be on the black list no to enter the country again.
2. Any violation will be subject of penalty under the Polish law with no exceptions.
3. Absolutely there is no need for young students to travel Poland with security bodyguards armed. By doing this you just create fear for the students.
4. Stop any financial aid, loans, grants to the organizers of this trips
by Polish Government, European Union and the United States.
Alex Lech Bajan
CEO
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
Wybrane oferty pracy: