Celem uniknięcia nieporozumień w dialogu powinniśmy rozwiać wątpliwości i uzgodnić definicje najważniejszych pojęć.
Sprawy, które poruszyłem w artykule pt. "Polsko-żydowki świat nieprzedstawiony" w wielu czytelnikach wywołały poruszenie i zrozumiałe zaniepokojenie. Znalazły się osoby, które w kierowanej do mnie korespondencji pisały: „zdjąłeś mi łuski z oczu”, „trzeba coś z tym zrobić”, „nie zdawałam sobie sprawy, że temat może być przedstawiany aż tak jednostronnie”. Zobacz także:
Artykuły
(67)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.89)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
henryk dr 07.09.2007 00:10
Nie mam powodu wątpić w szlachetne intencje i intelekt autora listu.
Jestem przekonany, że nie spodziewał się odpowiedzi od ambasadora, który w Polsce nie jest osobą prywatną. Oczekiwanie reakcji na pytania, które jednocześnie sugerują oczekiwaną treść odpowiedzi, należy zapewne do formuły zastosowanej retoryki. Treść do dialogu jednak nie zachęca.
A może by zadać troszkę zmodyfikowane pytania autorowi?
1) Co dzisiejsi Polacy wiedzą o Izraelu i Izraelczykach? O Żydach w Polsce, a co - Pana zdaniem – na ten temat wiedzieć powinni?
2) Jakie miejsce w systemie edukacyjnym oraz w świadomości obywateli Polski zajmuje wielosetletnie dziedzictwo diaspory w kraju, który rabin Mojżesz Isserles określił mianem „Paradis Judaeorum”?
3) Któremu narodowi (poza polskim oczywiście)kultura i nauka polska zawdzięcza w stopniu najwyższym?
4) Jak by Pan ocenił procentowe zaangażowanie narodu Polskiego w realną pomoc ofiarom Holocaustu w latach 40-tych?
5) Czy według Pana moralna i prawna ocena kolaboracji (w tym - współudziału w zbrodniach) niemieckiego narodowego socjalizmu i sowieckiego komunizmu, uzależniona jest od wniosków, jakie narody( z których kolaboranci się wywodzili) z niej wyciągnęli?
6) Jak by Pan widzi możliwość partnerstwa miedzy tymi dwoma narodami, jeśli przedstawiciele polityczni jednego z nich wykorzystują prymitywne poglądy antysemickie do walki wyborcze j?
7) Jakie warunki wstępne powinny być spełnione, żeby relacje między Izraelczykami, a Polakami mogły się rozwijać w sposób prawidłowy i czego powinniśmy sobie życzyć na przyszłość?
Pytanie ostatnie pozostawiam nie zmienione, gdyż jestem ciekaw odpowiedzi autora tekstu?
Artur Soltysiak 30.07.2007 22:30
Jak dobrze być zwyczajnym człowiekiem: zaczytywać się haggadą żydowską słuchając przy tym muzyki tak charakterystycznej dla krajów arabskich a w niedzielę podczas Mszy Świętej, dziękować Bogu za Naród Wybrany mówiąc modlitwę Ojcze Nasz. I po co komu polityka?
Autor usunął profil 06.06.2007 17:59
(+) Doskonaly i ze wszech miar sluszny tekst! Mam nadzieje, ze nie pozostanie bez echa i wichrzyciele po obu stronach wreszcie zrozumieja, ze konfrontacja nie prowadzi do niczego!!!
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)