Facebook Google+ Twitter

Polsko-żydowski test przedwyborczy

Już za dwa tygodnie my – naród zadecydujemy o tym, komu powierzyć odpowiedzialność za tę Pospolitą Rzecz. Warto wykorzystać ten szczególny moment.

Żydzi na krakowskim Kazimierzu / Fot. Michał TyrpaZabiegający o nasze głosy kandydaci do parlamentu prześcigają się w wyplataniu sieci, które pozwolą na najobfitszy połów w ławicy elektoratu. Tak jak dawniej w miarę zbliżania się do komunizmu zaostrzała się walka klasowa, tak obecnie – na naszych oczach – w miarę zbliżania się do magicznej daty 21 października, w partyjnych zmaganiach coraz mniej dobrego smaku i konkretów, za to coraz więcej oklasków, podchodów, haseł oraz haków.

Czytelnikom Wiadomości24.pl wiadomo, że jedną z najważniejszych kwestii, które leżą mi na sercu, jest nie tylko przeszłość, ale i przyszłość stosunków polsko-żydowskich. Dziedzictwo kraju nazywanego ongiś Paradis Judaeorum, zobowiązuje nas co najmniej do tego, żeby relacje między naszymi narodami budować na fundamencie wzajemnego szacunku, partnerstwa i prawdy. Jakkolwiek wierzę, że są to sprawy oczywiste, nie tylko dla zwykłych ludzi, ale także dla zabiegających o nasze głosy przedstawicieli politycznych elit, idąc za radą towarzysza Lenina, postanowiłem ową domniemaną oczywistość sprawdzić.

W jaki sposób? Mianowicie pod koniec zeszłego tygodnia na internetowe adresy sztabów Platformy Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Lewicy i Demokratów, Prawicy Rzeczypospolitej, Samoobrony, Ligi Polskich Rodzin, Partii Kobiet oraz Unii Polityki Realnej przesłałem następujący list:

„(…) jak wielu Polaków, zastanawiam się, czy w nadchodzących wyborach nie wesprzeć swym głosem kandydatów z list Waszej partii. Chciałbym jednak uczynić to świadomie i z przekonaniem. Dlatego też uprzejmie proszę o informację, jak Wy wyobrażacie sobie rozwój relacji polsko-izraelskich i polsko-żydowskich.
W sposób szczególny interesuje mnie kwestia Waszego stosunku do roszczeń wysuwanych wobec Polski przez takie organizacje, jak Światowy Kongres Żydów, a także do publikacji prasowych w rodzaju głośnego artykułu pt. "Polska wciąż budzi grozę", jaki ukazał się na łamach hiszpańskiego dziennika "El Pais".

W jaki sposób Wasza partia zamierza ustosunkować się do takich problemów, jeśli my - wyborcy zadecydujemy o Waszym zwycięstwie? W imieniu własnym oraz grupy osób zainteresowanych - potencjalnych Waszych wyborców - uprzejmie proszę o szybką, konkretną odpowiedź. Ewentualny brak odpowiedzi potraktuję jako komunikat, że w sprawach, o które pytam Wasza partia nie posiada programu.”


Cóż się okazało? Otóż jak dotąd udało mi się doczekać dwóch odpowiedzi. Pierwsza wpłynęła w ciągu kilku godzin i miała charakter oficjalny. Drugą otrzymałem po kilku dniach bez imiennego podpisu, za to z adresu internetowego, który wyraźnie identyfikuje nadawcę. Oto one:

Pierwsza:

„Generalnie nie ma dla nas znaczenia, czy ktoś jest Żydem, Niemcem, Chińczykiem czy Aborygenem.
Odnośnie roszczeń wysuwanych przez jakąkolwiek organizację w imieniu nieokreślonych ofiar - będziemy takie żądania ignorować. Zgodnie z prawem, po śmierci osoby majątek przechodzi na spadkobierców (ustawowo lub określonych w testamencie) a w razie ich braku - na skarb Państwa. I na tym w zasadzie kończy się dyskusja - albo dana osoba jest spadkobiercą i wtedy trzeba jej mienie zwrócić lub wypłacić rekompensatę (w razie niemożności) albo dana osoba nie jest i nie ma o czym rozmawiać. Światowy Kongres Żydów uzurpuje sobie prawo do spadku po wszystkich Żydach, którzy zginęli na wojnie - ale równie dobrze mogliby sobie rościć prawo do wody w Bałtyku. Natomiast co do publikacji w El Pais - szanujemy wolność prasy (nawet do pisania największych bzdur) i większość bzdurnych artykułów należy ignorować, ale jeśli będzie zawarta jakaś forma pomówienia lub oszczerstwa wobec konkretnych osób - wtedy należy interweniować na drodze sądowej.

Tomasz Brzezina
Sekretarz Generalny Unii Polityki Realnej”

I druga:

„Uważamy, iż powinny być stosowane JEDNAKOWE zasady wobec WSZYSTKICH przedwojennych OBYWATELI Polski. Niezależnie od narodowości i wyznania Pana pytanie można rozszerzyć - to nie tylko dylemat, czy panu Radziwiłłowi zwracać a panu Blumkohlowi nie (lub odwrotnie) - przed wojną polskie obywatelstwo mieli także Niemcy, biali Rosjanie, Ukraińcy, Czesi, Litwini itd. itp. Dotyczy to także firm i instytucji, w tym np. Kościoła Katolickiego, który znalazłby się w kłopotliwej sytuacji, gdy miałby oddać część swoich świątyń, innych budynków i gruntów (szczególnie na Ziemiach Zachodnich i Północnych) przedwojennym protestanckim właścicielom. Ponieważ w międzywojniu nie zrealizowano zapowiedzianej reformy rolnej (której projekt nie różnicował właścicieli wedle narodowości ani religii), ponieważ w efekcie wojny cała Polska była zrujnowana - lepiej byłoby, gdyby 3 i 4 RP zaakceptowała zmiany własnościowe tego wszystkiego, co wspólnymi siłami zostało odbudowane, rozbudowane, ale i często też zaniedbane. I kilka razy już sprzedane.
Tak zwana "reprywatyzacja" a czasem także rekompensaty za "mienie zabużańskie" w części przypadków jest wynagradzaniem dokonanych krzywd, często zaś kombinacji i oszustw dokonywanych w sposób "internacjonalistyczny" - więc zarówno przez Żydów, Polaków, Rosjan, Niemców i Amerykanów, uznających się za spadkobierców Pana domu i miejsca pracy, a przynajmniej gruntu pod tym blokiem, willą, fabryką czy biurem.
Reasumując - jednakowe prawa powinny być stosowane wobec każdego przedwojennego obywatela, każdej wówczas legalnie działającej firmy lub instytucji. Więc osoby narodowości żydowskiej nie powinny być ani uprzywilejowane, ani pozbawiane praw przyznanych innym polskim obywatelom.
Decyzję wyborczą podejmie Pan zgodnie z własną wiedzą i sumieniem, mam jednak nadzieję, iż uzna Pan przedstawione wyżej stanowisko za zgodne z prawem i sprawiedliwością, nawet jeśli odmienne od PiS.
Z poważaniem"


List ów otrzymałem z adresu mirek@lid24.nazwa.pl, toteż domyślam się, iż wyraża on stanowisko Lewicy i Demokratów.

Jako że do wyborów zostało jeszcze trochę czasu, a ja nie do końca wyzbyłem się rozterki, celem uzyskania szerszego spektrum odpowiedzi, postanowiłem zwrócić się z pytaniami również do konkretnych, znanych nam wszystkim polityków. Jako optymista, który zdaje sobie sprawę, że w kampanii wyborczej liczy się każdy głos, wierzę, że jeszcze przed 21 października dane mi będzie dowiedzieć się, jakie zdanie w sprawach, o które pytam, mają tacy mężowie stanu, jak Manuela Gretkowska (mam nadzieję, że przewodnicząca Partii Kobiet nie obrazi się za taką kwalifikację), Aleksander Kwaśniewski, Waldemar Pawlak, Leszek Miller, Ryszard Legutko i Jarosław Gowin.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Okazuje się, że zaproponowany przeze mnie test przedwyborczy "zaliczył" także prominentny polityk PO

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gwoli przypomnienia - tzw. własność żydowska omawiana w artykule, podobnie jak własność niemiecka, litewska czy białoruska, w każdym odniesieniu do okresu przedwojennego okazuje się być własnością Polski i polaków - bez względu na ich pochodzenie - zaś obrona praw własności obywateli leży w dobrze pojmowanym interesie każdego państwa. W tym zakresie zgadzamy się wszyscy tu piszący (tuszę).

Problemy pojawiają się dopiero w ocenie działalności Światowego Kongresu Żydowskiego (WJC). Osobiście neguję właściwość tej organizacji do wysuwania roszczeń wobec powojennej Rzeczypospolitej Polskiej w imieniu _wszystkich_ żyjących przedwojennych obywateli polskich żydowskiego pochodzenia, oraz _wszystkich_ ich spadkobierców.

Zgodnie z prawem naszego kraju w imieniu żydowskich gmin wyznaniowych o zwrot mienia mogą występować wyłącznie gminy bądź związek gmin - w oparciu o ustawę o stosunku Państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z dnia 26 kwietnia 1997 r.), wspierane (nie reprezentowane!) przez organizacje zewnętrzne określone w ustawie tzn.:

- zagraniczne organizacje Żydów pochodzących z Polski,
- Światowej Żydowskiej Organizacji Restytucji (World Jewish Restitution Organisation).

W pierwszym przypadku należy stwierdzić, że WJC nie jest taką organizacją. W przypadku (drugim) WJRO należy zaznaczyć, że jest jedyną organizacją reprezentatywną dla WJC (powołaną do istnienia w 1996 roku), która ma prawo wspierać żydowskie gminy wyznaniowe w zakresie odzyskiwania zwrotu uwłaszczonego w PRL'u mienia. WJC jako organizacja nie ma prawa występować z roszczeniami w imieniu gmin wyznaniowych.

W przypadku majątku osób prywatnych odzyskanie mienia posiadanego w II RP może mieć miejsce wyłącznie przed właściwym sądem, po uwierzytelnieniu roszczeń. Forma zwrotu mienia jest każdorazowo i indywidualnie ustalana przez sąd. Zgodnie z polskim prawem WJC nie jest organizacją reprezentatywną dla osób prywatnych pomimo iż może wspierać je prawnie w zakresie dochodzenia roszczeń wobec państwa.

W tym kontekście WJC jedynie uzurpuje sobie prawa do bycia reprezentantem _wszystkich_ obywateli polskich II RP żydowskiego pochodzenia, oraz ich spadkobierców.

Sugestie, iż pytania dotyczące zwrotu mienia żydowskiego są wspieraniem 'obcych' zakusów zdaje się być populistyczną demagogią. Wskazuje także na brak wiedzy dotyczącej stanu prawnego dotyczącego zwrotu mienia obywateli II RP przejętego na własność przez państwo w dobie PRL.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.10.2007 01:47

Panie Arturze, w artykule są prowokacyjne pytania dotyczące własności żydowskiej i stąd moje przypomnienie własności polskiej. Autor broni Polskę przed zakusami obcych?

Mam pewne prawa do wypowiadania się w obronie własności jako takiej i nie interesuje mnie czy to jest własność żydowska, niemiecka lub moja. Co innego absurdalne roszczenia organizacji na które autor zwraca swoją szczególną uwagę i dyskontuje w obronie przed obcym - jako takim.

Czytając teksty autora, czuję się bardzo obco w jego świecie.

Muszę niestety reagować - noblesse oblige...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie, Arturze, ja też jestem ciekaw, "co poeta miał na myśli".

List wraz z linkiem i zachętą do udzielenia odpowiedzi trafił do Polskiej Partii Pracy, a także do nie wymienionych w tekście kandydatów do parlamentu. (Z krakowskich znajomych wymienię np. Łukasza Gibałę - kandydata PO do sejmu.)

A może ktoś z kandydatów w Waszych okręgach ma jakąś wizję odpowiedzi na powyższe pytania? Zaproście ich do podzielenia się nimi z czytelnikami link

Skorzystajmy z możliwości, jakie stwarza demokracja. Dajmy naszym kandydatom na posłów i senatorów szansę na prawdziwy dialog z wyborcami.

Nie tylko media, ale i społeczeństwo to my!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam, ale nie rozumiem co w kontekście tego artykułu oznacza termin 'prawdziwi Polacy'. Prosiłbym o wyjaśnienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Jerzy Wołodźko

Chętnie odpowiem na wszelkie pytania. (Nawet jeśliby pochodziły od najbezczelniejszego aroganta.) Nie wcześniej jednak niż doczekam się odpowiedzi od Jego Ekscelencji Ambasadora Davida Pelega.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2007 02:11

Panie Michale, mam pytanie... Jaki jest Pana stosunek do prawa własności i reprywatyzacji, jeżeli dotyczy prawdziwych Polaków?

Dodam na marginesie, że premier Kaczyński po wyroku SN w sprawie "odszkodowań za przedwojenne obligacje" - powiedział: "biedni Polacy nie będą płacić bogatym".

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.10.2007 20:33

Należy być nieprzejednanym wobec tych, którzy po wyborach będą wydawać nasze pieniądze, zatrudniać swoich znajomych i obwiniać wszystkich oprócz siebie. Jeżeli ktoś nie wywiązuje się ze swoich przedwyborczych zobowiązań dopuszcza się kłamstwa. Kto nas okłamuje podczas kampanii wyborczej nie pracuje na nasze wspólne dobro., a jeśli nie pracuje to po prostu nas okrada. Autor ma rację, że już teraz pyta, patrzy i sprawdza. Przekonamy się, co z tego wyniknie, ale wielki plus za nieprzejednanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za upór. Może w końcu politycy nauczą się odpowiadać na listy od swoich potencjalnych wyborców:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za niezłomność + Dobrze, że ten tekst się pojawił
A przy okazji Michale, serdecznie zapraszam Cię do obejrzenia mojego najnowszego materiału, który za kilka chwil, godzin powinien być opublikowany. Myślę, że akurat Ty będziesz nim mile zbudowany...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.