Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2977 miejsce

(Po)maturalna krucjata: udało się! Odwołanie od matury skuteczne

A jednak można! Komisja egzaminacyjna przyznała się do błędu, przeprosiła i zmieniła wynik matury. Powszechne przekonanie, że to niemożliwe, okazało się mitem.

Nauczyciele egzaminatorzy sprawdzają prace maturalne z chemii w budynku Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego w Gorzowie Wielkopolskim. / Fot. PAP/Lech MuszyńskiO zmaganiach z Okręgową Komisją Egzaminacyjną pisałem już w lipcu, w pierwszej części (po)maturalnej krucjaty. Przypomnę krótko, o co chodziło: moją tegoroczną maturę z polskiego oceniono na 84 proc. Poprosiłem o wgląd do pracy. Okazało się, że egzaminator nie zaliczył prawidłowej odpowiedzi w jednym z zadań - mimo że brzmiała identycznie jak przykład z tzw. klucza.

Zapowiedziałem wówczas na łamach Wiadomości24.pl, że z ciekawości powalczę i odwołam się. Co było dalej? O tym poniżej.

Odwołań nie ma, są zastrzeżenia


Oficjalnie nie ma czegoś takiego, jak odwołanie od wyniku matury. Mówi o tym rozporządzenie MEN: "Decyzje dyrektora OKE są ostateczne".

Ale przecież musi być jakaś procedura. Słyszałem o "wniosku o ponowne sprawdzenie pracy". Początek sierpnia, dzwonię do OKE w Poznaniu, by zapytać o szczegóły.

- Proszę pana, nie ma takiego zwyczaju jak ponowne sprawdzenie pracy - pani przy telefonie od razu usiłuje odebrać resztki nadziei. - Arkusze zostały sprawdzone przez egzaminatora, a następnie przez weryfikatora. Wyniki są ostateczne, nie ma od nich odwołania.

- Ale mi nie chodzi o odwołanie, tylko o ponowne sprawdzenie pracy.

- Jeśli ma pan jakieś wątpliwości, to proszę złożyć wniosek o wgląd do matury, przyjechać i obejrzeć.

- Już oglądałem swoją pracę. I tak się składa, że w jednym z zadań nie zaliczono mi punktu, choć odpowiedź brzmiała identycznie jak ta podana w kluczu.

Przez dwie sekundy cisza. Zdaje się, że taki argument nieco zmienia sytuację.

- Skoro tak - odzywa się wreszcie głos w słuchawce - to może pan zgłosić swoje zastrzeżenia do zespołu egzaminatorów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Jean.
  • Jean.
  • 30.06.2012 12:23

Gratuluję. Ja od poniedziałku będę walczyć o wynik matury z matematyki. Odpowiedzi miałam spisane na chusteczkę. Sprawdzałam je z odpowiedziami na różnych stronach w internecie. W ostateczności zostałam przy Interii, mimo, że początkowo pisali tam pełno błędów i maturzyści ich poprawiali. W końcu jednak podali prawidłowe wyniki. Identyczne jak te podane wczoraj przez CKE. Podług odpowiedzi z Interii, które sprawdzałam w maju, mój wynik to 82%. Skoro takie same odpowiedzi podało CKE to dlaczego otrzymałam wynik 38%? Może mi to ktoś wytłumaczyć? Biorąc na logikę. Egzaminatorzy z matematyki powinni robić najmniej błędów przy podliczaniu punktów, bo są matematykami. Ale pomyłka 44% pobiła pomyłkę humanistów z dwoma procentami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.09.2009 17:05

Moje gratulacje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

super, gratuluje wytrwałości;) mam nadzieję, że mnie to nie spotka ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dojrzałe działanie i dojrzałe wnioski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielkie brawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak ja nienawidzę tych procedur. W szkole każdy sprawdzony sprawdzian uczeń MUSI dostac do ręki, właśnie po ty by mógł się czegoś z niego nauczyc (zobaczyc blędy), ale też pzrekonac się, że nie został pokrzywdzony i to, że np. dostał pałę, to nie wina nauczyciela tylko jego. Ale dostaje też pracę, by sprawdzic, czy nauczycielowi się coś "nie machnęło". Egzaminator, weryfikator, nauczyciel - to ludzie. I robią błędy. uczen moze ich sprawdzic na jakims glupim sprawdzianie, a nagle nie moze, gdy chodzi juz o całe jego zawodowe życie. Gdzie konsekwencja? Wszędzie są jasne przepisy i procedury, nawet jak sie dostaje pismo o PRZYJĘCIU na studia, jest notka, ze mozna sie od tego odwolac (troche bez sensu, bo jak skladam papiery na uczelnię, robię wszystko ,zeby sie dostac i sie dostaje - to po cholere sie odwolywac?:) ). a jednak taka notka jest. Natomiast przy maturze - zero informacji prawnych. Calą szkołę cię upupiają, na maturze udupiają. I mamy wierszyk :) Brawo Sewerynie! ;) 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wynik matury jest decyzja administracyjną, a wiec w razie problemu maturzysci mogą skarżyć się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Problem w tym, ze każdy woli machnąc ręką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.