Pozycja materiału w rankingach:
Uff, no i jestem po maturze. Skoro emocje już opadły, pokusiłem się o kilka przemyśleń. Nowa matura krytykowana jest głównie za „klucz” z języka polskiego. Ale z punktu widzenia maturzysty jest w niej mnóstwo innych absurdów, o których głośno się nie mówi, a może warto je dostrzec.
Byłem i nadal jestem umiarkowanym zwolennikiem tzw. nowej matury, której założenia w większości uważam za słuszne. Ostatni rok pokazał mi jednak, że w praktyce bywają realizowane w bardzo zły sposób. Nie będę psioczył na słynny „klucz” do wypracowania z polskiego. Dosyć już na ten temat napisano. Zresztą ów „klucz” ma tę zaletę, że pojawia się przy nim zbawienna formuła: „na przykład...”. W efekcie egzaminator, przy odrobinie dobrej woli, może zaliczyć nawet odpowiedzi, których w „kluczu” nie ma. Ale, ale... ad rem. Oto lista pięciu absurdów, które maturzystom spędzają sen z powiek – i tak właściwie nie wiadomo, czemu mają służyć.Zobacz także:
Artykuły
(173)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Student dziennikarstwa na UAM. W W24 w latach 2008-2009, obecnie u konkurencji.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Jenner 14.05.2009 15:35
+ Podpisuję się pod komentarzami przedmówców.
Krzysztof Krzak 14.05.2009 14:47
Bradzo trafne spostrzeżenia (+). podobnie zresztą rzecz się ma przy egzaminach gimnazjalnych, tyle, że nie są one może aż tak istotne dla zdających, gdyż nie decydują o (dorosłej) przyszłości ucznia.
Tomasz Moczybród 14.05.2009 14:32
Świetny artykuł. właśnie w tym roku pisałem maturę i niektóre pytania mnie dziwiły
Małgorzata Mrozek 14.05.2009 14:31
Nowa matura zabija kreatywność, niestety... Przez te wszystkie absurdy, wiele osób w ogóle nie uczy się do tej matury, bo i tak nie sprawdza się wiedzy, tylko szczęście w zaznaczaniu dobrych odpowiedzi :D