Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10003 miejsce

Pomaturalnie, czyli egzaminacyjne absurdy

Uff, no i jestem po maturze. Skoro emocje już opadły, pokusiłem się o kilka przemyśleń. Nowa matura krytykowana jest głównie za „klucz” z języka polskiego. Ale z punktu widzenia maturzysty jest w niej mnóstwo innych absurdów, o których głośno się nie mówi, a może warto je dostrzec.

 / Fot. Seweryn LipońskiByłem i nadal jestem umiarkowanym zwolennikiem tzw. nowej matury, której założenia w większości uważam za słuszne. Ostatni rok pokazał mi jednak, że w praktyce bywają realizowane w bardzo zły sposób. Nie będę psioczył na słynny „klucz” do wypracowania z polskiego. Dosyć już na ten temat napisano. Zresztą ów „klucz” ma tę zaletę, że pojawia się przy nim zbawienna formuła: „na przykład...”. W efekcie egzaminator, przy odrobinie dobrej woli, może zaliczyć nawet odpowiedzi, których w „kluczu” nie ma. Ale, ale... ad rem. Oto lista pięciu absurdów, które maturzystom spędzają sen z powiek – i tak właściwie nie wiadomo, czemu mają służyć.

1. Czytanie z niezrozumieniem. Test z polskiego ma sprawdzać, czy młodzież rozumie to, co czyta. W praktyce przybiera jednak karykaturalną formę – niektóre pytania sprawdzają raczej, czy maturzysta umie zgadnąć, co egzaminator miał na myśli, układając „klucz”. Tak, tak – tu też jest „klucz”. Tyle że już bez sformułowania „na przykład...”. Nie oszukujmy się – maturzyści doskonale o tym wiedzą i zamiast odpowiadać na podstawie przeczytanego tekstu, zaczynają kombinować: co może znajdować się w „kluczu”?

W efekcie każdy siedzi 15, 20, 30 minut nad tym tekstem i czuje się dość głupio. Wie, że przeczytał tekst i zrozumiał o co w nim chodzi, ale pytania CKE wmawiają mu, że wcale nie zrozumiał. Jeśli ktoś nie wierzy, warto przypomnieć, że na tegorocznej maturze sam autor tekstu nie do końca wiedział, co miał na myśli, bo nie w każdym przypadku trafił w odpowiedź z „klucza”. Krótko mówiąc: niektóre pytania zostały ułożone tak, by na siłę udowodnić uczniowi, że nie rozumie czytanego tekstu. A przecież chyba nie o to chodzi...

2. Ha, i tu cię mamy! Polecenia na maturze bywają sformułowane w najróżniejszy sposób. Mają sprawdzić, czy uczniowie je czytają i rozumieją. Ale i tu sposób realizacji ociera się czasem o absurd. Momentami wydaje się, że egzaminatorom bardziej niż na sprawdzeniu naszej wiedzy zależy, by nas złapać na niedokładnym przeczytaniu polecenia.

Przykłady? Jeśli polecenie mówi: „Podkreśl prawidłową odpowiedź”, a ktoś weźmie ją w kółko, punktów nie dostanie. Na maturze z historii pojawiła się zaś tabelka, w której standardowo wpisuje się „prawda” / „fałsz”. Ale tym razem polecenie sformułowano inaczej – należało tylko wpisać „fałsz” przy nieprawdziwym zdaniu. Jeśli ktoś dopisał „prawda” przy dwóch pozostałych, punktów może nie dostać. A na maturze z wosu w podobnym zadaniu należało wpisać „Prawda” / „Fałsz” pełnymi wyrazami. Wiele osób wpisało „P” i „F”. Jednak tu plus dla CKE, która poinformowała pechowców, że również takie odpowiedzi zostaną zaliczone. Nie zmienia to faktu, że podchwytliwe polecenia są na maturach nadużywane.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 17.05.2009 09:37

Ja równiez uważam, iż "nowa matura" nie uczy myślenia. Każdy maturzysta, który przystępuje do matury liczy aby tylko zdobyć upragnione 30%, gdyż wtenczas ma już mature w kieszeni (wiem to z doświadczenia, gdyz pracuję w szkole ponagimnazjalnej juz 3 lata). Przy "starej maturze" było inaczej fajnie by było gdyby tamte czasy mogły powrócić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, a ja mam na tyle specyficzny sposób myślenia, że w klucz nie trafiam... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nowa matura ma trochę wad, ale osobiście bardzo się cieszę, że zdawałam nową, a nie starą. Byłam oceniana za myślenie, wnioskowanie, a nie liczbę zapisanych kartek. Stara matura promowała rozwlekłość mającą niewiele wspólnego z wiedzą, nowa stawia na syntetyczność - selekcję informacji. A bycie humanistą wcale nie wiąże się z potrzebą wylania na papier wszystkiego, co ma się w głowie. Uważam się za humanistkę, a bez problemu zmieściłam się w wydzielonym polu, a w dodatku wstrzeliłam w klucz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie matura zmasakrowała.
Nie, no może aż tak fatalnie nie było, ale WOS rozszerzony i historia przerosła moje oczekiwania.
Jak zobaczyłam WOS na podstawie to mi ręce i nogi opadły- przepraszam za wyrażenie, ale WOS pod. jak i polski na podstawie były napisane jak da kretynów.
Wcześniej jechali na całego a teraz masz babo placek... ;((

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie zapominamy. Maturę z polskiego musi zdać każdy. Dlatego właśnie ten przykład jest najczęściej podawany. Nieporozumieniem wydaje mi się np. to, że na maturze rozszerzonej z historii, tematy wypracowań dotyczą tego samego zagadnienia tylko w innych okresach. Powinien być bardziej zróżnicowany wybór. Wypowiadam się na temat egzaminów, które sama zdawałam. (polski podstawowy na 93% więc to żadna zemsta za zły wynik)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.05.2009 11:36

>> Przedmioty ścisłe to zupełnie inna bajka. Już nie raz były ujawniane błędy w maturze z matematyki (niewłaściwa konstrukcja pytań)

To jest chyba ta wlasnie nieumiejetnosc odpowiedzi na pytanie. Napisalem rowniez o j. polskim.

Poza tym to jest to co napisalem wczesniej - ocenianie tylko na podstawie matury (zwykle podstawowej) z j. polskiego. O innych przedmiotach zapominamy?

A bledy zdarzaja sie wszedzie - bez znaczenie jaka forme ma egzamin.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przedmioty ścisłe to zupełnie inna bajka. Już nie raz były ujawniane błędy w maturze z matematyki (niewłaściwa konstrukcja pytań)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.05.2009 10:52

>> Nowa matura sprawdza posiadane przez ucznia INFORMACJE.

Rozumiem ze aby wyszukac srodki stylistyczne, okreslic zabiegi kompozycyjne i jezykowe , sformulowac teze jaka wynikala z przprowdzonych eksperymentow, zinterpetowac czy cos jest opinia czy informacja nie potrzeba WIEDZY? Proponuje tez zajrzec czasem do innych matur np. matematyki, fizyki, informatyki, chemii - tam tez nie trzeba myslec?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nowa matura sprawdza WIEDZE i rozumienie tekstu - o tym wszyscy chyba zdaja sie zapominac."

Nowa matura sprawdza posiadane przez ucznia INFORMACJE. Wiedza to informacja zinterpretowana. A na interpretację i myślenie nie ma na tej maturze miejsca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za wyczerpujące wyjaśnienia, nareszcie się dowiedziałam na czym polega owa matura. Nie interesowałam się tym tematem od czasów własnej i dzisiaj dla mnie to nowość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.