Facebook Google+ Twitter

PO-meo i PiS-ulia

Polska polityka stała się poligonem, na którym testuje się słynące z "celności" katiusze. Z ciężkiego kalibru walą już wszyscy, bez głębszego zastanowienia gdzie spadną odłamki.

Gdy w 2005 roku nie udało się stworzyć koalicji PO-PiS i zaczęła się wojna na śmierć i życie między obiema partiami, nikt nie przypuszczał, że będzie ona trwała przez najbliższe 6 lat. Wzajemne przerzucanie się błotem i zarzutami, że jedno lub drugie ugrupowanie jest zagrożeniem dla demokracji weszło do arsenału zarówno partyjnych radykałów, jak i tych bardziej zacietrzewionych zwolenników obu frakcji.

Wspomniana wojna sześcioletnia, niczym serialowy tasiemiec ciągnie się nadal i co najgorsze ma swoich stałych widzów, w postacie elektoratów PiS i PO, które jak się okazuje, dość konsekwentnie utrzymują duopol. Mało tego, pomimo dość przyzwoitych notowań SLD, prawdopodobnie po jesiennych wyborach nic się nie zmieni i nadal będziemy świadkami tragedii pod wszystko mówiącym tytułem "Romeo i Julia". Skąd to przywołanie Shakespeare'a? Nie będę odkrywczy gdy powiem, że zarówno PiS i PO upodobały sobie marginalizowanie innych ugrupowań, czy będzie to PJN czy Ruch Poparcia Palikota. Dwaj główni rozgrywający w uścisku śmierci, ale mimo wszystko kochają się niczym Romeo Montecchi i Julia Capuleti.

Śmiem nawet twierdzić, iż nie mogą bez siebie żyć. Szefom PiS i PO utrzymywanie duopolu jest bardzo na rękę. Wróg jest doskonale znany, przewidywalny do tego stopnia, że nawet Jacek Kurski i Stefan Niesiołowski wystrzelali swoją amunicję i stali się zwyczajnie nudni. Duopol przypomina też do pewnego stopnia świat wampirów. Przeciwnicy kąsają się po gardłach, bo przy życiu utrzymuje ich krew drugiej strony.

Odsłona smoleńska bratobójczej walki - w dużej mierze - byłych sprzymierzeńców pokazuje, że zarówno PiS i PO nie strzelają już subtelnie z karabinu snajperskiego. Jedyny arsenał, jaki pozostał to pociski wielkokalibrowe, niestety wyprodukowane zapewne w odległych czasach, bo dość że niecelne, to jeszcze walą we wszystko, co się rusza. Modnym słowem stał się w ostatnich dniach Trybunał Stanu, a przed nim premier Tusk.

Mówiła o nim Jolanta Szczypińska i Joachim Brudziński. PO chyba w ogóle ma problem zarówno z ładowniczym armaty, jak i celowniczym, bo tylko Niesiołowski rzuci na pożarcie mediom jakiś krwawy kąsek, ale jest to gnat obdarty z mięsiwa i niestrawny nawet dla hieny. Zbliżające się wybory zapewne przyniosą kolejne wezwania do niegłosowania na tych złych z przeciwnej strony. Czyli panie dzieju nuda i dłużyzna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Krzysztof
  • Krzysztof
  • 24.04.2011 17:59

Naprawdę nie wiem jak można pisać o Niesiołowskim, że jest chory. Przecież to jest po prostu postrzelony gaduła. Mówi okropne rzeczy, ale w takim stylu że nadają się one do kabaretu. Problem zaczyna się gdy słucha go ktoś bez poczucia humoru.

Komentarz został ukrytyrozwiń
e
  • e
  • 16.04.2011 19:23

W moim środowisku mówią dokładnie co napisałeś o PO .Sam Niesiołowski nie wystarczy na zmasowany atak. Z drugiej strony patrząc , czy PO ma się zniżać do poziomu PiS-u w negatywnej retoryce ? Prostackich pisowców nie przegadasz.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 16.04.2011 16:40

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze napisane. Trafne spostrzeżenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Autorze - ocena sytuacji niezwykle trafna i zaprawiona dużym poczuciem humoru. Świetny tekst!
5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorze, nie jest trafne sugerowanie, że istnieje jakaś równowaga we wzajemnych oskarżeniach. Partii Donalda Tuska doprawdy trudno dorównać. To jest ewenement na skalę światową. Niesiołowski jest człowiekiem faktycznie chorym i PO, dla własnego dobra, powinna tego polityka odstawić na koniec szeregu http://barbararodeo.salon24.pl/294662,niesiolowski-opetany premier też nie przebiera w słowach
http://www.youtube.com/watch?v=NJvP1O4Kxio albo Kidawa - Błońska z Hitlerem http://www.tvn24.pl/12690,11011,1677891,,,mysle-sobie--ze-maszeruje-nienawisc-,raport_wiadomosc.html Wajda z wojną polsko - polską, Bartoszewski z nekrofilią, i innych wielu, ostatnio dołączyli młodzi >wspaniali< np. M.Orzechowski z koszmarem z ulicy wiązów. Do tego żadnych konkretów, żadnych rzeczowych argumentów, za to potoki wyzwisk. W PO nieprzebrane są zasoby złotoustych ... Raczej to nie Romeo. Nie ta bajka.
A Trybunał Stanu czeka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.