Facebook Google+ Twitter

Pomiędzy smutkiem a nadzieją - recenzja "Ulissesa z Bagdadu"

Bohater najnowszej książki Érica-Emmanuela Schmitta przypomina mitycznego Odyseusza. Podobnie jak on przemierza świat, by po latach dotrzeć do wymarzonej Itaki. Rozliczne smutki tej podróży pomaga mu przetrwać nadzieja na lepsze jutro.

"Ulisses z Bagdadu" - okładka książki. Fot. Wydawnictwo ZNAK / Fot. Wydawnictwo ZNAK"Ulisses z Bagdadu" to najnowsze dzieło literackie francuskiego dramatopisarza, eseisty i filozofa Érica-Emmanuela Schmitta. Podobnie jak jego wcześniejsze powieści, między innymi najbardziej znane: "Oskar i pani Róża" oraz "Dziecko Noego", "Ulisses z Bagdadu" dotyka problemów trudnych, a zarazem ponadczasowych i uniwersalnych, zmuszając czytelnika do głębokiej refleksji. Nie jest jednak ani dziełem ponurym, ani trudnym w odbiorze. Jest wręcz przeciwnie - prozę Schmitta cechuje bowiem niebywała lekkość, humor i optymizm, które ulatniają się z kart powieści tego autora nawet wówczas, gdy pisze on o tym, co przykre, kłopotliwe, kontrowersyjne, drastyczne lub bolesne. Podobnie jak poprzednie powieści tego pisarza, jego najnowszy utwór sprawia, iż w oczach czytelnika niejednokrotnie pojawiają się zarówno łzy współczucia i wzruszenia, jak i blask płynący z pogodnego uśmiechu.

Główny bohater utworu, noszący znamienne imię Saad Saad, które w jego ojczystym języku oznacza tyle co "nadzieja", a w języku angielskim brzmi jak "smutny", ucieka z ojczystego Iraku w celu uniknięcia smutku dnia dzisiejszego i odnalezienia nadziei na lepsze jutro. Jego podróż przypomina mityczną odyseję, a przygody, które przeżywa, upodabniają jego tułaczkę do tej, która stała się udziałem Ulissesa. Imię to Saad nadaje sobie zresztą sam, nazywając Anglię - jego wymarzone miejsca zamieszkania - Itaką. Wzorem swojego mitologicznego alter ego nadaje sobie również imię "Nikt", by przesłuchujący go urzędnik, przypominający cyklopa z homeryckiej opowieści dzięki posiadaniu tylko jednego zdrowego oka, nie miał możliwości dotarcia do prawdziwego imienia bohatera, a zarazem do jego prawdziwej tożsamości. Dzięki temu unika on odesłania do rodzinnego kraju.

Wyprawa Saada obfituje w rozliczne przygody, które natychmiast kojarzą się z wędrówką homeryckiego Odyseusza. Jednakże to, co staje się udziałem irackiego uchodźcy, wydaje się stanowić odbicie podróży Ulissesa w krzywym zwierciadle. Saad nie wraca do domu, lecz z niego ucieka, marząc o dotarciu do nowej ojczyzny. Ma on świadomość, iż w rodzinnym Bagdadzie nie znajdzie szczęścia. Na swojej drodze spotyka Lotofagów, lecz nie są nimi mieszkańcy mitycznej krainy, tylko dwaj Irakijczycy. Nie spożywają oni kwiatu lotosu, ale faszerują się opium, przez co zapominają o realnym świecie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.