Facebook Google+ Twitter

Pomieszanie z poplątaniem o zmierzchu

"Tak tu cicho o zmierzchu" - ciekawy pomysł na film i całkowicie niezrozumiałe połączenie różnych gatunków filmowych w jedną całość. Słowem, pomieszanie z poplątaniem.

Kadr z filmu. / Fot. materiały prasoweTrwa "Wielka Wojna Ojczyźniana". W dalekiej Karelii, przy granicy z Finlandią jest pewna wieś. Stoi w niej kilka chałup. Dookoła są mokradła, lasy i rzeki. Wieś jest jednak ważnym punktem strategicznym, stoi w niej bateria przeciwlotnicza i stacjonuje oddział wojskowy, dowodzony przez kaprala Waskowa. Waskow narzeka na podwładnych, są zdemoralizowani przez doświadczenia frontowe, piją, są niezdolni do walki. Prośby i skargi kaprala zostają wysłuchane, dowództwo przysyła mu nowych ludzi. Posiłki wpędzają jednak nieszczęsnego dowódcę w ogromną konfuzję. Od teraz dowodzić będzie jednostką sformowaną z samych kobiet. O tym, że dowodzić oddziałem kobiecym jest niełatwo, Waskow dowiaduje się niemal na każdym kroku i każdego dnia. Często poprzez wojskowe nawyki inicjuje zabawne dla widza zachowania (jaki dowódca zostaje wyproszony z baraku, bo żołnierze muszą sie przebrać?). Ale to nie wszystko, kobiety w grupie lubią dworować sobie z gapowatego Waskowa.

Jakby tych trudności w codziennym życiu było mało, wkrótce w okolice wsi zrzuceni zostają niemieccy spadochroniarze. - "Zlikwidować" - płynie rozkaz z centrali. Kapral formuje mały oddział, składający się z jego najlepszych podwładnych i wyrusza na łowy.

Przemieszanie z poplątaniem

Kadr z filmu. / Fot. materiały prasoweZ początku sądziłem, że film będzie lekką komedią. Później, kiedy śledziłem losy radzieckiego oddziału polującego na żołnierzy Wehrmahtu, wydawało mi się że oglądam film wojenny. - To jednak dramat - pomyślałem oglądając końcówkę.

Film jest bardzo nierówny, elementy genialne (pomysł pokazania życia kobiecego oddziału dowodzonego przez mężczyznę) przeplata dłużyzną i nudnymi nie do końca potrzebnymi dialogami, retrospekcjami, przemyśleniami bohaterów. Retrospekcje swoją drogą są skonstruowane niezwykle ciekawe z technicznego punktu widzenia. Bieżące wydarzenia i akcja są pokazane jedynie w czerni i bieli, ale wspomnienia poszczególnych bohaterów nakręcone zostały na taśmie kolorowej. W ten sposób wyraźnie dostrzegamy różnicę między przygnębiającą codziennością wojny, a pięknem marzeń i chwil które odeszły.

Drażni przemieszanie gatunków filmowych. Reżyser, Stanisław Rostockij, mógłby nakręcić trzy filmy zamiast jednego. Przyjemną komedię o uroczych artylerzystkach i ich gapowatym sierżancie, dramat ukazujący okrucieństwo wojny i film psychologiczny o tym jak przeszłość wpływa na nasze życiowe wybory. Mamy jednak jeden film, w którym narażeni jesteśmy na ciągłe zmiany klimatu. Przez co można wpaść w konfuzję, bo już nie wiadomo czy śmiać się, płakać czy dumać.

Irytujący niezmiernie, szczególnie w drugiej części filmu, jest nadmiar patosu, zachwytu nad bohaterską śmiercią żołnierza radzieckiego. Z powodów oczywistych (wymogi ideologiczne filmu) spłaszczono też postaci niemieckich żołnierzy. To właściwie nie ludzie, a maszyny do zabijania, burżuje chłepczący kawę, gadający w niezrozumiałym twardym dialekcie (dialogi niemieckie nie są tłumaczone!).

Trudno jednak powiedzieć, że film jest całkowitą klapą. Pomysł nakręcenia obrazu o żeńskim oddziale wojskowym jest pomysłem interesującym. Na całe szczęście mało jest zachwytów nad Związkiem Radzieckim i ustrojem komunistycznym.

Film pełen jest różnorakich "smaczków". Najciekawszym z nich jest praca kamery w ujęciach bitewnych. Kamera imituje widok z oczu bohatera. Widzimy rękę, pistolet, zupełnie jak w grach komputerowych typu "First Person Perspective". Nigdzie indziej nie spotkałem takiego pomysłu.

Oglądać czy nie? Napiszę tak: nie trzeba, ale można. Choćby dla wspomnianych plusów filmu, a dłużyzny można przewijać.

Wiadomości24.pl sa patronem wydania DVD filmu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.