Facebook Google+ Twitter

Pomnik Chrystusa - pomnik bałkańskich frustracji w Chorwacji

Burmistrza Świebodzina wieść ta pewnie zasmuci: ku schyłkowi zbliża się okres jego panowania jako przedstawiciela miasta z największą na świecie figurą Chrystusa.

Chęć konkurencji ze słynnym Jezusem z Rio de Janeiro wyraził bowiem niedawno słynący z niekonwencjonalnych (bądź jak twierdzą niektórzy, po prostu głupich) pomysłów burmistrz Splitu Željko Kerum. Postanowił on podarować miastu monstrualnych rozmiarów figurę Chrystusa, która to powinna stanąć na górującym nad Splitem wzgórzu Marijan. To kolejny z serii pomysłów „rzeźbiarskich”: w połowie lipca Kerumowi udało się przegłosować w radzie miasta postawnie na splitskiej Riwie pomników pierwszego chorwackiego prezydenta o dość wątpliwych zasługach dla państwa, Franja Tudjmana i papieża Jana Pawła II. Jak twierdzą wtajemniczeni, burmistrz usiłuje w ten sposób odwrócić uwagę opinii publicznej od naprawdę palących problemów, takich jak bezrobocie czy postępująca degradacja miasta i populizmem ugrać wygraną w nadchodzących wyborach samorządowych.

Pomnik Chrystusa Króla w Świebodzinie już gotowy. Zobacz film

Doraźne cele polityczne swoją drogą, wykorzystywanie symboli narodowych i religijnych jest popularną w krajach byłej Jugosławii drogą podkreślenia swojej nowopowstałej tożsamości i przeżywa w ostatnim czasie swój nowy renesans.

Na dzień Św. Wita (28 czerwiec, święto patrona Serbii) tego roku w Wyszegradzie otwarta została budowa nowego „starego” miasta „Kamengradu”, czy jak go niektórzy nazywają, „Andrićgradu”. Twórcą idei jest światowej sławy reżyser Emir Kusturica, a podporę w realizacji projektu dał mu premier Republiki Serbskiej (serbskiej części Bośni i Hercegowiny) Milorad Dodik. Chodzi o zespół architektoniczny inspirowany słynną książką zdobywcy nagrody Nobla Ivo Andricia „Most na Drinie”, który ma być hołdem złożonym pisarzowi (który nota bene sam nigdy nie uznawał się za Serba, a za Bośniaka). Pomysł budzi wiele kontrowersji, przede wszystkim ze względu na to, że Wyszegrad w czasie minionej wojny był miejscem brutalnej czystki etnicznej, w rezultacie której miasto stało się całkowicie serbskie, a ciała wymordowanych tam muzułmanów skończyły w rzece, gdzie były wrzucane ze słynnego drińskiego mostu.

Oskarżania o nacjonalizm i populizm nie są niczym nowym ani w przypadku Milorada Dodika, ani Emira Kusturicy. Ten pierwszy od lat utrzymuje się na funkcji pierwszego człowieka Republiki Serbskiej dzięki agresywnej antymuzułmańskiej retoryce. Wielokrotnie był oskarżany przez społeczność międzynarodową o próby rozbicia Bośni i pozostaje persona non grata w wielu państwach europejskich. Wiele mówi się w jego przypadku o korupcji i jawnych kradzieżach pieniędzy publicznych, jak na razie skutecznie udaje mu się jednak blokować śledztwa prokuratury. Podejrzenia wielu budzi kwota 760 tysięcy euro jaką Dodik zdecydował się wysupłać w imię rządu w Banjaluce na budowę Andrićgradu: skąd w kasie części jednego z najbiedniejszych państw europejskich, z budżetem zaledwie 665 tysięcy marek bośniackich (ok. 330 tysięcy euro), taka nadwyżka - nie wiadomo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.