Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176395 miejsce

Pomnik jest dobry na wszystko

W ramach budowania przyjaźni i wyjaśniania bolesnych zaszłości historycznych Polski z Ukrainą również sztuka przez duże "S" może odegrać niebagatelna rolę. Dlatego wieść o pewnym pomniku może wprawić w stupor.

Dzisiejsze doniesienie prasowe nie pozostawia wątpliwości. Będzie w Warszawie nowy pomnik. Tym razem dla upamiętnienia ofiar UPA. Co to będzie? Będzie to "Obnażona młoda matka wisi na drzewie razem z maleńkimi dziećmi - drugą wersję monumentu upamiętniającego polskie ofiary ludobójstwa na Kresach Wschodnich zaprezentował prof. Marian Konieczny, informuje "Gazeta Wyborcza".

Wielki artysta, pan Konieczny napracował się zapewne w pocie czoła nad projektem, bo rzeźbiarstwo to robota ciężka jak mało która. Fizycznie. Przede wszystkim jednak artysta (jak sama nazwa wskazuje) musi mieć artystyczną wizję. Po czym uruchamia równie artystyczny warsztat twórczy na miarę sugestii i możliwości płatniczych zamawiającego. - W pierwszej wersji pomnika - urzędowo aprobowanej jeszcze za prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego - przedstawiał on jedynie czwórkę przybitych do pnia martwych dzieci, bez matki - czytamy w tym doniesieniu.

Jak widać intencje zamawiających były na tyle jasne, że obie wizje artystyczne pana Koniecznego nie odbiegają wiele od siebie. Nie odbiegają też od eksponatów najsłynniejszej (weneckiej) izby tortur, która będąc pomnikiem ludzkiego okrucieństwa nie jest jednak eksponowana publicznie. Wiem oczywiście, że wydarzenia które pomnik ma upamiętniać były tak właśnie okrutne. Że zapisały się w pamięci narodu i dziejach Polski. To nie ulega wątpliwości. Ale - czy upamiętnianie ich musi przybierać makabryczna formę, którą matki i ojcowie będą wyjaśniali swym pociechom; - "tak synku/córeczko, tak wygląda mamusia powieszona za szyję na drzewie, Ukraińcy tak wieszali, a jeszcze do tego i dzieci, takie jak ty kochanie. A wiesz, oni dzieci przybijali też gwoździami do drzewa".

Nawet u dorosłego taka wizualizacja historii może wywołać skutki wymagające pomocy psychiatry. Dlatego zastanawia mnie jedno. Czy zwycięzca konkursu i twórca słynnego nowohuckiego Lenina oraz jego zleceniodawcy nie przekroczyli pewnej szczególnej granicy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny i mądry tekst

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.