Facebook Google+ Twitter

Pomnik ku czci Jana Pawła II zmiażdżył modlącego się człowieka

Wczoraj po południu, podczas odbywającej się pod nim mszy ku czci papieży: Jana Pawła II i Jana XXIII zawalił się częściowo olbrzymi krucyfiks. Jeden z wiernych zginął na miejscu, drugi jest ciężko ranny.

Monument ku czci Jana Pawła II, który uległ wczoraj częściowemu zniszczeniu. / Fot. Luca GiarelliTragiczny wypadek, który nastąpił w czasie modłów i śpiewów, mających dać wyraz radości wiernych Kościoła Rzymsko-Katolickiego z powodu zbliżającego się szczególnie ważnego powiększenia liczby świętych, zamienił ją w mrożące krew w żyłach chwile grozy i przerażenia. Olbrzymi, trzydziestometrowy krucyfiks, stojący na wzgórzu w podalpejskiej miejscowości Cevo, ustawiony dla upamiętnienia wizyty duszpasterskiej papieża Polaka w tym mieście (miała miejsce w 1998) zachwiał się, a następnie częściowo zawalił przy dobrej pogodzie i bez jakichkolwiek wstrząsów ziemi w tej okolicy. Donosi o tym m. in. BBC.

http://www.bbc.com/news/world-europe-27145931

"Brak mi słów, by wyrazić, co czuję w obliczu tej tragedii. Młode życie i tak wiele związanych nim nadziei zakończyło się w okropny sposób. Chłopcy zaczęli uciekać we wszystkie strony, kiedy usłyszeli trzask pękającego drewna. Niestety ten biedak uciekał w niewłaściwą stronę." - powiedział dziennikarzom burmistrz dotkniętego niebywałym nieszczęściem miasteczka. Pod ciężarem spadającej figury Chrystusa, ważącej 600 kg, poniósł śmierć 21-letni Marco Gusmini. Swój ból i współczucie wyraziła również wdowa po twórcy pomnika, przypominając przy tym, że "ten krzyż był jednym z najwspanialszych symboli Włoch i miał zapewnić im ochronę." "Zły znak?" - pyta prasa światowa, w tym dziennik "Washington Times".

http://www.washingtontimes.com/news/2014/apr/24/bad-omen-italian-man-crushed-death-john-paul-ii-cr/

Na to ostatnie pytanie zapewne odpowie przyszłość. Oby się nie okazało, że ta najbliższa. To przerażające nieszczęście zbiegło się z kolejnym przelewem krwi na nieszczęsnej Ukrainie i groźbami, jakie miotają w związku z tym wielkie mocarstwa. Przy tym jest to już drugi zły znak, związany z papiestwem. Poprzednio biały gołąb, wypuszczony na plac św. Piotra po modlitwie Franciszka za Ukrainę został napadnięty i niemal zadziobany przez wronę i mewę na oczach pobożnego tłumu mającego nadzieję, że modlitwa najwyższego kapłana uchroni ten kraj przed kolejną bezlitosną wojną i bratobójstwem.

Zły omen dla Ukrainy

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Duże dzieci... Niechaj każde duże dziecko wierzy w co chce. Jeden widzi w jakimś wydarzeniu dobry znak a inny wręcz odwrotnie. A jak coś nie pasuje do zgrabnej opowieści mówi: niezmierzone są wyroki boskie! Tak też tłumaczy się np. śmierć Franciszka i Hiacynty, dzieci za pośrednictwem których "Pan przemówił do ludu" 13 października 1917 roku w Fatimie, żeby go więcej nie obrażać. Starości doczekała tylko Łucja.

Pokrętność tłumaczenia zjawisk "nadprzyrodzonych" człowieka wiary jest zadziwiająca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chodzi o śmierć młodego człowieka przygniecionego krucyfiksem, to coraz częściej przychodzi mi na myśl świeczka życia. Już nie pamiętam gdzie o tym czytałem. W każdym bądź razie ktoś tam pisał, że człowiek żyje dopóki pali się jego świeczka. Jak świeczka zgaśnie, człowiek umiera. Przyczyna zawsze się znajdzie. Czesi musieli, po swoją przyjechać do Polski i znaleźć się akurat na S8. Albo ostatni minister przemysłu Mieczysław Wilczek. Człowiek bogaty, zrealizowany i raptem zachciewa mu się wyskakiwać z któregoś tam piętra i to tuż przed długim weekendem, gdy niemal wszyscy jadą na majówkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Poprzednio biały gołąb, wypuszczony na plac św. Piotra po modlitwie Franciszka za Ukrainę został napadnięty i niemal zadziobany przez wronę i mewę na oczach pobożnego tłumu mającego nadzieję, że modlitwa najwyższego kapłana uchroni ten kraj przed kolejną bezlitosną wojną i bratobójstwem."

A we Włocławku dwaj pijani ludzie na oczach wiernych skopali zakonnika w komży, ze stułą na piersiach, za zwrócenie uwagi, że picie wódki pod figurą Matki Boskie jest czynnością nader niestosowną. Czyżby analogia zachowań ludzi do dzikiego ptactwa jest właściwa? Więcej na:

http://www.radiomaryja.pl/kosciol/we-wloclawku-brutalnie-pobito-franciszkanina/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten wypadek skłania do myślenia; czym jest rzymski katolicyzm w ogóle, a kult JP II w szczególności? W moim ówczesnym zborze za życia doczesnego papieża Polaka nie brakowało ludzi powiadających: "Jeździ po świecie oszukując ludzi pozorami pomocy i zbawienia." Odpowiadałem na to zazwyczaj, że KRK jest zbyt obszerny i skomplikowany, by rozprawiać się z nim tak tanim sposobem. Mam też dobrych znajomych katolików, zarzucających podobne rzeczy widomym głowom ich Kościoła od Jana XXIII począwszy; zrujnowali nienaruszoną budowlę odziedziczoną po przodkach, a to, co zostało, zamienili w dom pod czerwoną latarnią. Wywodząc dalej określali (i czynią to nadal, prywatnie i publicznie) przerośnięty kult Jana Pawła II jako szkodliwe i niebezpieczne zdziecinnienie.

Osobiście zgadzam się w pełni z tym ostatnim zdaniem. Rzymski katolicyzm bez zupełnie innego kultu; regularnego rachunku sumienia i codziennej pracy nad sobą, jak również na rzecz istotnych celów własnego narodu i państwa, kultury i cywilizacji zamienia się w otumaniający i niebezpieczny odpustowy kram z medalikami, obrazkami świętych, pomnikomanią i rocznicomanią, kadzeniem zmarłym by im się lepiej działo, a także czekaniem na cuda i wielkiego wodza. Przy tym bez zrozumienia, że pojawienie się genialnego oraz zwycięskiego wodza jest w ogóle możliwe dopiero po wytężonej i niezwykle szeroko zakrojonej pracy, która daje mu do ręki narzędzia działania i poprzedza jego dokonania odpowiednim ukształtowaniem jego przyszłych podwładnych do powściągliwości, ofiarności i wytrwałej pracy.

Ten okropny wypadek jest zaś dziełem rzeczy odwrotnych: kombinatorstwa i nadużyć, sztuki zamienionej w kicz oraz niepotrzebnego ryzykanctwa czyli zuchwałego grzeszenia licząc na miłosierdzie Boże. Nie może to nie wywołać w końcu gniewu Wszechmogącego, z którego kielicha (ujmując rzecz w języku biblijnym) będą pić do dna bluźniercy, bałwochwalcy, mordercy, oszuści itd. Błądzi ten, komu się zdaje, że Bóg nie wysłał do ludzi, którzy Go tym wszystkim wyzywają, swoich ostrzeżeń.

Ujmując zaś sprawy mniej podniośle, ze świeckiego punktu widzenia; popełniane bez umiaru, bez przerwy i bez ich korygowania wielkie błędy w kierowaniu stosunkami społeczno-politycznymi nawarstwiają się tak długo, aż prowadzą do katastrofy. Katastrofy na miarę całej społeczności, całej grupy państw, a nawet kontynentu i świata. Ciekawe tylko kto o tym pomyśli w najbliższą niedzielę prócz małych i odizolowanych grupek protestantów starej daty, członków Stowarzyszenia Piusa X, izraelskiej partii Kach, antyglobalistów itp....?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie tak Marku, choć my wychodziliśmy od fundamentalnych słów "nic po za materią nie istnieje". I o ile religia jest tylko światopoglądem i nie musi wszystkiego tłumaczyć, to marksizm pretenduje do miana filozofii i powinien.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Darku, wszystko się da uzasadnić i zrobić. Najprościej - na bazie materializmu - można rzec, że myśl jest tworem materialnym, a więc bóg istnieje. Argument nie do obalenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ktoś zaoszczędził betonu - cementu, żeliwnego zbrojenia...
jak to we włoskim budownictwei jak nie uszczknie czegoś to nie śpi w nocy. ;))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem, natomiast pamiętam, że na studiach, na zajęciach z Podstaw marksizmu... udowodniliśmy profesorowi bazując na pojęciach materializmu przy zastosowaniu logiki matematycznej istnienie Boga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To prawda. Natomiast dlaczego cynicznie wykorzystuje się CZASEM do uzasadniania prawd wiary rozumu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie Marku, problem polega na tym, że nie potrafimy jednoznacznie wskazać granicy między światem materialnym a duchowym. Wówczas różne osobniki, w rożnych celach, przypisują zjawiska materialne do świata duchowego i odwrotnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.