Facebook Google+ Twitter

Pomoc rozwojowa po francusku

Kraje rozwinięte wdrażają programy pomocowe dla biedniejszych partnerów. Granica między pomocą rozwojową a działaniami, które przypominają posunięcia byłych kolonialnych metropolii jest często cienka i coraz mniej widoczna.

Goravank / Fot. Anna RosińskaGoravanak - mała mieścina na Kaukazie Południowym. Lokalizacja urocza: dolina otoczona górami. Miasto w przewodnikach jest wymieniane jako jedno z miejsc, które koniecznie trzeba odwiedzić w regionie. Niestety przyroda to jego jedyny atut. Oficjalnie mieszka tu dwadzieścia pięć tysięcy ludzi. Według samych mieszkańców jest ich niespełna dwadzieścia tysięcy. Gdzie jest statystyczna reszta? Najczęściej w Rosji, wielu w samej Moskwie. Dlaczego? Bo w Goravank nie ma pracy. Młodzież marzy o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych. Po ulicach jeżdżą w większości łady, rzadziej stare, średniej klasy zachodnie marki. Czasem trafi się jakiś hammer albo terenowa toyota, które wyglądają na postradzieckiej ulicy jak z innego świata.

W mieście działa kilka organizacji pozarządowych. Jest Centrum Kobiet wspierane przez Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, jest muzeum i fundacja znanego w kraju pisarza, który spędził tu młodość.

W centrum miasta niedaleko ratusza mieści się organizacja o nazwie Centrum Frankofonii. Ot, niby centrum kulturalne jak każde inne. Promuje kulturę i język francuski. Organizuje zajęcia dla dzieci i młodzieży, prowadzi wizyty studyjne. Na drzwiach, do których broni wejścia żelazna krata z grubą kłódką, napis głosi: "Po przestąpieniu tego progu mówimy wyłącznie po francusku". I w tym także języku tekst jest napisany. Na ścianach plakaty z widokami z różnych zakątków... Francji. Wszystko ustrojone niebieskim, białym i czerwonym kolorem. Głównym pomieszczeniem w siedzibie jest biblioteka, pełniąca również funkcję sali zajęć i spotkań. Na półkach znajdziemy materiały do nauki języka, płyty audio i DVD, a także wiele książek na różne tematy - od klasyki literatury francuskiej po regionalne przepisy kulinarne - po francusku. Duża mapa Francji wisi na ścianie, obok rysunki, które wykonała młodzież podczas projektów. Jest także biuro koordynatora Centrum i pomieszczenie z nowiutkimi komputerami.

Partner z Europy


Miastem partnerskim Goravank jest Vignon, ośrodek w południowej Francji. Centrum jest finansowane przez swojego partnera we Francji oraz francuski MSZ. Szefowa Departamentu Współpracy Zagranicznej Urzędu Miejskiego w Vignon, na wieść o tym, że w Goravank pracują europejscy wolontariusze powiedziała: - Jak to możliwe, że w naszym mieście są jacyś wolontariusze i ja o tym nic nie wiem?

Otóż owi wolontariusze jeśli już są, chociaż niezupełnie chciani, chcą coś pożytecznego dla tego Centrum zrobić. Projekty kulturalne, ekologiczne dla młodzieży z mniejszymi szansami, rozwijanie kreatywności, intelektualne gry i zabawy - możliwości jest wiele. Tylko jest mały szkopuł. W Centrum nie może być zajęć w innym języku niż francuski. Kto to ustanowił? Trudno powiedzieć, ale tak jest. Niby to nieoficjalne, niby Centrum jest otwarte na nowe pomysły, szczególnie kiedy ma siłę roboczą za darmo, ale w praktyce praca wolontariuszy jest tam niemożliwa.

Zarówno burmistrz Goravank jak i partnerzy z Vignon dbają o dobre "prowadzenie się" Centrum. Koordynacja w Centrum nie chce ryzykować, że ktoś z uprzejmych przez przypadek doniesie o prowadzonych tam zajęciach w języku angielskim. A wolontariusze? Może by ich tak francuskiego nauczyć? Po co robić sobie problemy? Lepiej udawać, że na świecie istnieje tylko francuski. Lepiej nie kusić losu, aby nie stracić uprzywilejowanej pozycji. Lepiej przyjmować delegacje z Francji kupując jej prezenty za pieniądze, które sama dała. Lepiej wygłaszać mowy na ich cześć, gdzie od ilości słów wdzięczności i słodkich podziękowań dostaje się zawrotu głowy.

No więc europejscy wolontariusze na niewiele się zdają w Centrum Frankofonii. Wiedzieli przed przyjazdem, że tak nazywa się organizacja, dlaczego więc nie znają francuskiego? Bo nikt od nich tego wcześniej nie wymagał. Co więcej, nikt im nie powiedział, że tam nie można mówić w innym języku jak tylko francuski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.