Facebook Google+ Twitter

Pomoc zagraniczna szansą dla pozytywnego wizerunku Polski

Wkład pracy w ogólnoświatową walkę z ubóstwem i zacofaniem, realizowany z zachowaniem międzynarodowych zasad i procedur jest szansą dla budowania pozytywnego wizerunku Polski w świecie.

Podczas wizyty w Libii w styczniu 2005 roku, premier RP - Marek Belka powiedział na konferencji prasowej „Jesteśmy w trakcie ważnej wizyty, która kończy niemal 20-letni okres zastoju w stosunkach politycznych i gospodarczych między naszymi krajami”. Delegację polską reprezentowali przedstawiciele rządu oraz biznesu. W tym reprezentanci przemysłu: naftowego, chemicznego, budowlanego, gazowego i zbrojeniowego.

Ale nasza współpraca z państwami afrykańskimi nie ogranicza się tylko do stosunków biznesowych. Jednym z ważnych instrument polityki zagranicznej Polski wynikającym z członkostwa w Unii Europejskiej, NATO i OECD jest pomoc zagraniczna. Bardzo istotną jej częścią jest współpraca na rzecz rozwoju krajów Afryki.

Naukowa wyprawa do Libii. Fot. Sebastian KozłowskiRozmowa z dr Sebastianem Kozłowskim - wiceprezesem, współzałożycielem organizacji pomocy rozwojowej, Europejsko-Afrykańskiego Stowarzyszenia Przyjaźni, Współpracy i Rozwoju.

Pana zainteresowanie zaczęło od wyprawy naukowej w 2005 roku do Libii. Była to pierwsza wizyta polskich studentów w Libii, prawda?
– Tak. Związek Studentów Libijskich w kwietniu 2005 r. zaprosił grupę studentów z Uniwersytetu Warszawskiego. Byłem ich opiekunem. Inicjatywa ta okazała się początkiem wzajemnej szerszej współpracy. Kilka miesięcy temu zorganizowaliśmy w Warszawie wizytę studentów libijskich.

Jak zrodził się pomysł współpracy polsko-libijskiej?
– Pomysł współpracy z Libią pojawił się dzięki inspiracji ze strony dr Abulgasena Gsudy z Trypolisu. Dr Abulgasen Gsudy niegdyś studiował w Polsce, zrobił doktorat w naszym kraju. To dzięki jego staraniom Związek Studentów Libijskich zaprosił nas do siebie.

Jaki cel stawia sobie Europejsko-Afrykańskie Stowarzyszenie Przyjaźni, Współpracy i Rozwoju?
– Cel naszego działania jest bardzo prosty. Chodzi nam o budowanie relacji między odległymi narodami poprzez wzajemne poznawanie zwyczajów, historii i stylów życia. To uczy tolerancji i szerokiego spojrzenia na świat.

Czy uważa Pan, że nasze relacje z Libią są ważne nie tylko dla zapewnienia sobie możliwości dostarczania ropy i gazu?
– Oczywiście! Wymiana studentów stanowiła tylko początek naszego wejścia do Afryki. Otóż Libia stała się dla nas bramą do tego ciekawego kontynentu, dzięki rozległym kontaktom jakie nasi współpracownicy libijscy mają z innymi państwami. To doprowadziło nas przeszło rok temu do założenia Europejsko-Afrykańskiego Stowarzyszenia Przyjaźni, Współpracy i Rozwoju. Dziś jesteśmy na etapie rozmów z przedstawicielami różnych państw Afryki. Od Afryki Północnej aż do RPA chcemy organizować profesjonalną wymianę młodzieży, konferencje na temat współpracy pomiędzy Europą a Afryką oraz pomóc w działalności gospodarczej zainteresowanych podmiotów. Zbieramy informacje i analizujemy sytuację społeczno-polityczno-ekonomiczną w państwach afrykańskich. Naszą wiedzą i doświadczeniem pragniemy dzielić się z polskimi i europejskimi środowiskami naukowymi, mediami i innymi podmiotami, np. gospodarczymi.

Jak dziś przedstawiają się sprawy Stowarzyszenia?
– Nasze Stowarzyszenie jest dopiero na początku trudnej drogi. Powoli docieramy się organizacyjnie i wyrabiamy ścieżki finansowania naszych działań. Pewne skromne sukcesy organizacyjne już osiągnęliśmy.

Powiedział Pan “trudnej drogi”. Czy mogę zapytać z czego to wynika?
– Tego typu aktywność zawsze łączy się z koniecznością pozyskiwania sponsorów i organizacji wspierających. Otwiera się dodatkowo perspektywa wsparcia ze strony różnych organizacji afrykańskich, pragnących poprzez współpracę z Polską wzmocnić kontakty z Europą. Nie ukrywamy jednak naszych planów związanych z pozyskiwaniem na nasze cele środków z Unii Europejskiej.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.