Pozycja materiału w rankingach:
Panna młoda kłóci się z cukiernikiem o kolor lukru na torcie. Jej przyszły mąż usiłuje znaleźć wolny kabriolet. A świadek... Zapomnijcie o tym. Dzisiaj wszystkim zajmie się wasz konsultant ślubny. Przy nim nie trzeba się o nic martwić.
W Polsce branża ślubna dopiero raczkuje. Firmy organizujące śluby i wesela istnieją u nas dopiero od 5-6 lat i jest ich około 40. Ale zaledwie 21 przeszło pozytywną weryfikację Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych, czyli organizacji, która ma na celu ułatwić parom wybór odpowiedniej firmy. Dzięki wyszukiwarce na stronie internetowej stowarzyszenia: www.psks.pl znajdziemy tylko najlepsze firmy, którym możemy bez wahania zawierzyć organizację naszego wesela.
– Zajmujemy się wszystkim tym, czego para młoda potrzebuje w przygotowaniach do swojego ślubu – mówi Katarzyna Wachułka z firmy „Raz w życiu” (członek zwyczajny Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych). – Najczęściej oznacza to typowe usługi takie, jak: znalezienie sali weselnej, doradztwo w doborze menu, ustawieniu stołów, dekoracji sali, zapewnienie obsługi muzycznej imprezy, wybór kamerzysty i fotografa, rezerwację samochodu dla pary młodej, autobusów dla gości, zlecenie wydruku zaproszeń itp. Prawie wszystkie pary decydują się także na skorzystanie z koordynacji w dniu ślubu, czyli naszej osobistej obecności i zapewnienia sprawnego przebiegu przyjęcia.
Zajmują się wszystkim, od najważniejszych spraw, czyli wybranie kościoła, sali weselnej, sukni ślubnej, aż po najdrobniejsze szczegóły: wybranie bolerka dla panny młodej, czy koloru etykiet na napoje weselne. Ale nie ma nic za darmo.
Mimo dość wysokich cen, coraz więcej par decyduje się na pomoc konsultanta ślubnego. Przeglądając posty panien młodych na forum weselnik.pl, można wywnioskować, że robią to przeważnie dziewczyny mieszkające za granicą. Jakie są jeszcze powody zatrudnienia konsultantów? Brak czasu? Lenistwo?
– Przede wszystkim jest to praca bardzo sezonowa, choć to może być tak samo wadą, jak i zaletą. Sezonowe są też dochody. W Polsce nadal niewielkie jest zaufanie i par młodych i firm z branży do konsultantów – twierdzi Katarzyna Wachułka („Raz w życiu”). – Ale bardzo przyjemnie jest w dniu ślubu patrzeć na szczęśliwych, kochających się ludzi. Biorąc pod uwagę, że jesteśmy z naszymi parami w stałym kontakcie przez wiele miesięcy, na chwilę stajemy się prawie częścią ich rodziny. Nierzadko po weselu przychodzi refleksja, że pewnych osób będzie nam już brakować.
Na zorganizowanie wesela rok to za mało. Najpierw wywiad: która makijażystka jest najlepsza, kto zrobi najciekawsze zdjęcia, a który kamerzysta nakręci tani i dobry film. Potem atak: rezerwowanie terminów, oglądanie sal weselnych, badanie menu weselnego i słuchanie zespołów. Kolejny etap: wieczory spędzane na obliczaniu potrzebnych kwot i rezerwacja. Dalej to niekończące się kłótnie. Dlaczego wiązanka jest z łososiowych, a nie herbacianych róż? Buty miały mieć obcas 5, a nie 7 cm! A welon miał być wyszywany diamencikami, a nie perełkami. Problemy piętrzą się z dnia na dzień, a czasu coraz mniej. Ostatnim krokiem jest ślub i wesele. Ale to już nic w porównaniu z kilkoma miesiącami nerwów, by ten dzień był najpiękniejszym w życiu młodej pary.Zobacz także:
Artykuły
(34)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 21 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Weronika M. 28.06.2011 02:25
Wiadomo, że każda para to indywidualna i niezwykła historia. Taki konsultant ślubny nie ma sensu w każdym przypadku. Dla wielu jednak może okazać się jedyną szansą na organizację ślubu, który już nawet nie będzie idealny a po prostu nie będzie serią wpadek. Konsultanci ślubni są doskonałym rozwiązaniem dla osób pracujących i (jak to się ładnie mówi) oddanych swojej pracy. Właśnie taką osobą jest moja siostra, która nie miała pojęcia jak zabrać się za kwestię własnego ślubu. Przynajmniej do czasu gdy ktoś jej polecił konsultantkę ślubną. Wybór padł na poleconą Monikę z Royal Day i wszyscy byli bardzo zadowoleni. No może oprócz naszej matki, która miała nadzieję, że będzie mogła się bardziej wcinać i wymuszać własne pomysły. Najważniejsze, że efekt końcowy był całkowicie zgodny z marzeniami siostry i jej faceta.
Lidka B. 14.11.2010 12:43
Branża się u nas dobrze rozwija muszę przyznać, sama mam znajomych, którzy skorzystali z usług takiego konsultanta z różnych względów, ale co istotne w chwili obecnej ceny są znacznie niższe, choć trzeba bardziej uważać i wyszukać sprawdzoną firmę aby spadek cen nie oznaczał także spadku jakości. Jednak konsultant to naprawdę pomocna dłoń, znajoma para znalazłam konsultantów indygo w warszawie i do dziś chwalą się swoim ślubem i weselem. W końcu trzeba przyznać, jeśli ktoś dysponuje budżetem i organizuje naprawdę duży ślub, a wierzcie lub nie ale wcale nie jest takich osób mało u nas, to ogarnięcie samodzielnie czy nawet przy pomocy rodziców sprawy np. 200-300 gości na ślub i połowy chociaż tego na wesele to każdy przyzna, że zadanie nie jest łatwe.
Marta Jundziłł 24.04.2008 20:27
Ciekawy tekst. Nie miałam pojęcia, że tyle czasu i pieniędzy może pochłonąć jedna (bądź co bądź) impreza.
Urszula Agata Marczewska 09.04.2008 09:45
Ja też mam podobne, dziewczyny. :) Ślub tak, wesele tak (choć ja takich typowych nie lubię), ale wydawania na to większej ilości pieniędzy niż się ma przekracza moje rozumienie sytuacji. Oczywiście wszystko sie zmienia gdy kogoś stać i chce mieć taką imprezę. :)
Zbigniew Nastarowicz 07.04.2008 11:10
Sam prowadzę firmę, która m.in. zajmuje się organizacją wesel i innych przyjęć. Powiesz szczerze, że jest zainteresowanie. Aczkolwiek nie aż tak duże. Szybciej zorganizuje koncert niż wesele he he he ... :)
Dikidu Kuluuu 06.04.2008 19:40
hmm... to ktoś dziś jescze robi takie imprezy... ?? w sensie, ze wesele za nie wiadomo ile i takie tam... Dla mnie to paranoja jakaś xD
Marta Wieszczycka 06.04.2008 16:40
Różne historie. Sama miałam okazję przyjrzeć się temu z bliska. Nam babka prowadząca restaurację próbowała na 2 tygodnie przed ślubem wmawiać, że ona miała na myśli, że wynajmuje nam na wesele tylko część, nie nadającą się w praktyce do przeprowadzenia wesela. Ale jak chcemy całość, to musimy zapłacić 2 razy tyle. To nie jest czas, kiedy masz szansę na zdobycie sali, w czerwcu. Wiem, że tak oszukani ludzie zwykle płacą, bo i tak w 2 tygodnie nic nie załatwią, a nie chcą sobie psuć "tego dnia".
Ale tu miała pecha, trafiła na 2 prawników, którzy nie dają się szantażować dla zasady. Wytłumaczyliśmy jej za to, krok po kroku, co zrobimy, jeśli nie dotrzyma warunków umowy, z czego wyszarpanie od niej odszkodowania przed sądem było dopiero pierwszym punktem. Nas nie oszukała, ale do tej pory na myśl o niej czuję niesmak. Całkowicie rozumiem ludzi, którzy chcieliby, żeby sprawy organizacyjne załatwił ktoś za nich.
Oczywiście cała ta oprawa może być na różnym poziomie cenowym, może być różnie dopracowana. I to oczywiste, że im ktoś więcej płaci i bardziej zależy mu na szczegółach i im więcej zależy od wynajmowanych firm, tym chętniej zdecyduje się na ślubnego organizatora.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +10230)