Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Tomasz Kamiński
Karina Duczyńska
We wtorek chiński MSZ wydał oświadczenie, że sytuacja w Tybecie jest już pod kontrolą. Dziś BBC opublikowała film z protestu, który miał miejsce tuż po tej wypowiedzi. Nagranie jest jednym z wyjątkowo niewielu z tego wielkiego kryzysu z powodu Chińskiej blokady informacyjnej. Obejmuje ona także Youtube! Przyłącz się do e-protestu Wiadomości24.pl.
Rządy wielu państw patrzą przez palce na to, co dzieje się w Chinach. Na to, że tłumiona jest wszelka krytyka poczynań reżimu. Na to, że zamyka się usta dziennikarzom, także dziennikarzom obywatelskim. Na to, że nie pozwala się na swobodny obieg informacji. My możemy się sprzeciwić. I dać wyraz swego sprzeciwu, na początek wysyłając mailem swój protest pod adresem ambasady Chin - political(at)chinaembassy.org.pl
The Chinese authorities have just cut off its citizens from yet another free space on the web. The Chinese internet users can no longer access Youtube. Why? The reason is films posted there with protests, violence and bloodily repressed demonstrations in Tibet occupied by Beijing. The reason is actual facts.
Hilfe Millionen Internetnutzern in China, wo der Zugang zum populaeren Internetportal YouTube blockiert worden ist! Die chinesischen Behörden verstärken damit ihre Kontrolle über dortige Internetbetreiber, nachdem dort Dutzende von kurzen Filmen über die Proteste in Tibet aufgetaucht waren. Solche Filme sind auch auf aehnlichen Portalen nicht erraichbar!Zobacz także:
Artykuły
(654)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(3.98)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Fan dziennikarstwa obywatelskiego! Redaktor naczelny Wiadomości24
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jadwiga Kowalczyk 28.03.2008 11:01
arielito85 - masz rację, totez napisałam ...gdyby...
Wszelkie gdybanie zaczyna sie i konczy na starym powiedzeniu
"gdyby babcia miała drucik, to bylby parasol".
Jordan Cibura 28.03.2008 10:57
Jadwigo, niestety mysle, ze taki totalny bojkot jaki proponujesz, moglby sie rowniez bardzo negatywnie odbic na samych tybetynczykach. Nie wyobrazam sobie zlosci chinczykow, gdyby przez jakis tam maly tybet (malutka prowincje, nic nie znaczacych gorali) nie odbyly sie ich wymarzone igrzyska. miliony ludzi pracuja za darmo jako wolontariusze, dumni ze swojego kraju, dumni ze moga pokazac wspaniale Chiny calemu swiatu z jej pieknej strony, dumni, ze tez moga pomoc...
aparat propagandowy dziala, wolna prasa nie... a zemsta jest slodka i o wielu zbrodniach na pewno bysmy sie nie dowiedzieli. tymbardziej, ze w chinach jak wiadomo prawa czlowieka to nieznane slowa...
Ariel Pawelczyk 28.03.2008 10:46
wieez JAdwiniu..to nie jest tak hop siup...forma protestu jak najbardziej trafna..alepodejrzewam na igrzyska nie pojedzie na prade garstka...tylko garstka a cała reszta bedzie tam iobok tragedii będą się świetnie bawic...chinczyki kupuja boeingi od Busha- dobre kumple z nich..wiec stany ze swoją sprinterska świta napewno i to ochoczo tam zawitaja....a gdzie ONZ w tym wszystkim?
Jadwiga Kowalczyk 28.03.2008 06:44
Znaj, znają polski. W czasie strajków studenckich to Chinczycy spiewali na ulicy przed swoja ambasada "Jeszcze Polska nie zgineła, poki MY zyjemy"..
A swoja drogą mozna nieco ironicznie stwierdzic, że "chińcyki trzymają nas mocno..." - na tyle mocno, że Komitet Olimpijski przyznał IM prawo do igrzysk, rozbijąc śmierdzace jajo, od ktorego wszystkim teraz wykręca nosy. Z wyjatkiem samego Komitetu.
Prawdziwy i solidarny protest moznaby wyrazic tylko w jeden sposob: gdyby ŻADANA druzyna olimpijska do Pekinu nie pojechała. Odbyłoby sie to kosztem sportowców, ale wtedy żaden przedstawiciel Chin nie grozilby wybiórczo palcem na miedzynarodowym forum i nie wzywał na dywanik przedstawiciela państwa, ktore osmiela sie zaprosić Dalajlamę.
Wszelkie inne formy protestu będa mieli w tzw. "glebokim poważaniu", a pierwszy cowboy świata pojedzie i przyklepie.
Paweł Jędrasiak 19.03.2008 18:21
Wiem, ze jest podana Macku. Ale skoro oni nie znaja polskiego, to po co umieszczac ową wersję...Nalezalo od razu podac english;)
Paweł Jędrasiak 18.03.2008 14:37
"Proponowałbym angielski. Zarówno w Polsce. Tak przynajmniej u nas można się porozumieć z pracownikami ambasady ChRL przez telefon."
To to skoro tak, to nalezalo od razu podac angielską wersję...:)
Michał Mojek 18.03.2008 13:40
tak w ramach zbliżającej się olimpiady popełniłem coś takiego http://blog.mojek.pl/2008/03/18/olympic-games-2008/
Aleksander Sierżęga 18.03.2008 02:19
cóż powiedzieć, skandal i w ogóle dramat. Ale mi się wydaje interesujący jednak aspekt odcięcia youtube'a. Ciekawe na ile jest to skomplikowane... sieć miała dać wolność wypowiedzi, któraś tam władza... a tu przychodzi urzędnik i blokuje dostęp... to jest temat na artykuł
Tomasz Kowalski 18.03.2008 00:33
Proponowałbym angielski. Zarówno w Polsce. Tak przynajmniej u nas można się porozumieć z pracownikami ambasady ChRL przez telefon.
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +633)