Facebook Google+ Twitter

Pomóż mi stanąć na nogi

Nazywam się Marta Szwonder i jestem podopieczną Fundacji Dzieciom Zdązyć z Pomocą . Od dziecka zmagam się z mózgowym porażeniem dziecięcym. Choroba dotknęła moje narządy ruchu, oszczędziła jednak intelekt.

Jestem normalną dziewczyną, studentką Umk w Toruniu. / Fot. Z archiwum rodzinnegoJestem normalną dziewczyną, studentką Umk w Toruniu. Mam swoje plany pasje i marzenia, jak każdy zdrowy człowiek. W Polsce przeszłam wielokrotne leczenie operacyjne i niestety ilości operacji nie mogę policzyć na palcach jednej ręki.

Tygodnie w gipsie, strach , ból, walka z własnymi słabościami. W końcu się udało chodziłam zupełnie samodzielnie , Moje marzenie o zatańczeniu na własnej studniówce spełniło się , a świat stał otworem. Niestety, jako ,że nic nie jest dane nam na zawsze w 2009 roku ostatni zabieg kostny – mający dopełnić już całkowicie mojego szczęścia nie powiódł się. Nie wyszło, a ja znów nie mogę samodzielnie chodzić. Dzięki uporowi i walce rodziców nauczyłam się funkcjonować o chodziku.

Zbyt duże i niedokładnie wymierzone zespolenie kostne przy zabiegu w 2009 roku spowodowało późniejsze komplikacje, a w konsekwencji połamanie mi kości udowych i ich złe zrośnięcie. Od tamtej pory nigdy już nie postawiłam samodzielnego kroku. Żyjąc z bólem starałam się dalej kontynuować i poukładać jakoś swoje życie.

Skończyłam jeden kierunek studiów i zaczęłam drugi, a także studia podyplomowe. Znam kilka języków. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko powrotu samodzielnego chodzenia. Do tej pory nie znalazł się nikt w Polsce, który chciałby mnie reoperować i naprawić owy nieudany zabieg. Wielokrotnie leżąc w różnych polskich słyszeliśmy, że ten zabieg trzeba wykonać ponownie jednak nikt nie podjął się ponownie poprawkowej operacji. Bojąc się odpowiedzialności. Zaczęliśmy szukać pomocy na świecie.

Znaleźliśmy pomoc w USA w klinice dr Paleya w West Palm Beach, który jako jedyny po obejrzeniu mojej dokumentacji zdecydował, że może mi pomóc i chce mnie operować dając spore szanse na powrót do pełnej sprawności i aktywnego życia. Barierą są jednak pieniądze koszt samej operacji to ok. 80 000 tys. Usd, do tego dochodzą jeszcze koszty pobytu na Florydzie 6-12 tygodni. Dzięki nagłośnieniu sprawy przez media publiczne udało się zebrać już sporą część sumy.

Potrzebujemy jeszcze ok. 100 tys zł, abym mogła spełnić swoje marzenie o powtórnej samodzielności. Brak sprawności fizycznej na co dzień przeszkadza mi bardzo w funkcjonowaniu. Każdy krawężnik, wejśce do autobusu, czy tramwaju to walka. Potrzebuje też pomocy osoby trzeciej w codziennym funkcjonowaniu, z czym nie mogę się pogodzić, bo całe moje życie naznaczone bólem i cierpieniem było walką o życie samodzielne.

Dla mnie to nie jest tylko „ sprawność” to możliwość bycia niezależnym szczęśliwym człowiekiem z możliwością pójścia tam, gdzie tylko nogi poniosą…. Wierzę, że znajdą się dobre serca, które pomogą spełnić moje marzenie o samodzielnym życiu bez bólu i zatańczę jeszcze na swoim weselu.

Jestem podopieczną Fundacji Dzieciom Zdążyć z Pomocą , to moja stronka w bazie:http://dzieciom.pl/podopieczni/12592. Mam też swoją stronkę w Internecie:pomozmarcie.pl , na której znajdziecie Państwo wszelkie artykuły o mnie , zaświadczenia i konto na które można wpłacać pieniądze na moje leczenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Mam nadzieję, że znajdziesz wiele "dobrych istnień", które pomogą Ci w tym, co jest dla Ciebie najważniejsze : wyjazd, leczenie i powrót do zdrowia. Powodzenia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.