
Chodzi o to żeby nie wzywać bezpodstawnie pogotowia ratunkowego. Zdjęcie opisuje sytuację w których życie jest zagrożone i kiedy bezzwłocznie należy wzywać pogotowie, błahe wezwanie może pozbawić kogoś szansy na przeżycie.
Trudno mi opisać pojedyncze przypadki ale zdarza się że pogotowie wzywane jest do: rozwolnienie, zatwardzenie, nieprzespane noce, "kac gigant" i wielu innych drobiazgów. Wiem, że nie wszędzie w okolicy mieszka ratownik medyczny, lekarz czy pielęgniarka. Ci ludzie pomogliby od razu. Gdyby potrzebna była karetka to reanimowaliby do czasu przyjazdu załogi. Wzywajcie kiedy uznajecie to za słuszne, nikt głowy nikomu za to nie urwie ale zastanówcie się przed wezwaniem do drobiazgów w tym czasie może umierać ktoś na chodniku albo w innym domu, ale niestety karetka pojechała do bolącego zęba.Zobacz także:
Artykuły
(429)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.63)
Wiek: 55 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Jednoosobowy Oddział Szybkiego Reagowania. Staram się być tam, gdzie potrzebna jest pomoc.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mirek Suchodolski 13.03.2010 16:29
Beatko, za co ja mam się gniewać? Znam życie, a z choinki się nie urwałem. Do mnie też nie przyjechali kilka razy, 4 lata temu sąsiadka prawie znosiła mnie do taksówki, diagnoza nie do opisania. Ja jeździłem w pogotowiu dawno temu, było inaczej bo nie było takiego ruchu. Też było ciężko, ale inaczej się żyło.
Beata Traciak 13.03.2010 16:00
Oczywiście,ze nie jest szybkie.Moja mama ma koncentrator tlenu w domu,a ostatnio pogotowie wzywaliśmy już nie pamietam ile razy..Takie życie w Krakowie...
Dorota Michalczak 13.03.2010 15:51
Mirku... pogotowie nie takie szybkie do wyjazdow.
Mirek Suchodolski 13.03.2010 15:16
Bolący ząb to tylko przykład, a co miałem napisać, do rozwolnienia? to by nie przeszło.
Beata Traciak 13.03.2010 15:04
Mirku,ja też jestem tego samego zdania co Dorota..coś nie tak..
Dorota Michalczak 13.03.2010 14:46
Mirku... z tego co mi wiadomo, to pogotowie nie przyjmie błahego zgłoszenia, jak piszesz do bolącego zęba. Co najwyżej udzielą nam porady jak sobie z problemem poradzić. To oni oceniają sytuację, przynajmniej tak jest u nas.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)