Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

130277 miejsce

Pomyłka Richarda Pipesa

Politolog Richard Pipes przewidywał, że katastrofa lotnicza w Katyniu drastycznie pogorszy rosyjsko - polskie relacje. Mylił się także Adam Michnik, który przyznał, że Lech Kaczyński był dużo lepszym mężem stanu, niż go przedstawiano.

"Rosjanie oczywiście bardzo przejmują się tą tragedią, a Putin osobiście stoi na czele komisji, która ma na celu jej wyjaśnienie" - wyjaśniał Pipes. "Ale jestem przekonany, że chociaż przywódcy Rosji wykonają gesty w stronę Polski, to i tak dojdzie do pogorszenia wzajemnych stosunków. Ponieważ stało się to w Rosji i to w miejscu, w którym doszło do tragedii katyńskiej, to z punktu widzenia psychologii zupełnie zrozumiały będzie fakt, że Polacy będą mieli pretensje do Rosjan."

Nigdy w naszej historii nie byliśmy bliżej siebie. Dzięki tej tragedii. Diagnoza Pipesa była błędna.

Czy Rosjanie się zmienili? Chyba nie. Także Lech Kaczyński do czasu katastrofy pozostał ten sam. To my dostrzegliśmy nagle coś, czego nie widzieliśmy przedtem. Oczywiście najłatwiej wytłumaczyć ten fenomen grą mediów, które przesilone wybuchem uczuć zmuszone są oddać rzeczywistość taką, jaka jest: Lecha Kaczyńskiego zatroskanego patriotę, Rosjan - szczerych przyjaciół. Może z czasem okaże się, że pomysł Kaczyńskiego na własne narzędzia finansowe (Giełda Papierów Wartościowych) jest Polsce bardzo potrzebny, a wyolbrzymianie rosyjskiego niebezpieczeństwa zaprzepaszcza korzystną współpracę gospodarczą.

Prezydent zabrał na pokład ludzi z lewa i prawa, ponad podziałami, gdy sam nie mógł liczyć na pluralizm swoich oponentów, w tym mediów, dla których PiS był przedmiotem drwin niewartym reprezentacji. I dzisiaj na minutę wspomnień w telewizji bardziej mogą liczyć jego przeciwnicy, jakby nic się nie zmieniło.

Przykład Pipesa pokazuje jednak, że najlepsza psychologia może utracić kontrolę nad biegiem wypadków. Media zachodnie były już gotowe kontynuować oblewanie pomyjami Kaczyńskiego. "Kłótliwy mąża stanu", "populista", "przeciwnik wolnego rynku" to były niektóre z epitetów przypisywanych zmarłemu przez europejską prasę. Musiały jednak zmienić ton. Z milionami opłakujących go - nie na pokaz - ludzi trzeba się liczyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Trzeba mieć młodzieńczą brawurę, żeby tak ocenić jednego z najwybitniejszych specjalistów od Rosji jak R. Pipes. Nawet nie dała pani szansy na weryfikowanie swego poglądu przez absolutnie niezbędny do tego CZAS. Reagan szanował prognozy Pipesa dotyczące Rosji, jak pokazała historia, ze świetnym skutkiem. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że warto poczekać z diagnozami na rozwój sytuacji. Teraz jest czas żałoby, zadumy i wyciszenia. A co będzie jutro to dowiemy się ... jutro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bo psychologia czasem sięga za blisko i za szablonowo.
A tutaj sprawy Boskie połączyły się trochę ciaśniej z sprawami ludzkimi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Te miliony opłakują nie tylko parę prezydencką ale wszystkich którzy zginęli w tej strasznej katastrofie. Czy był wielki to się dopiero okaże jak ochłoną emocje i zacznie się gruntowna ocena wpływu jego działań na Polskę, Europę ,świat. W chwili żałoby jednoczą się wszyscy i emocje sterują nami. Potem na szczęście rozum zaczyna funkcjonować normalnie.
Wątpię bardzo czy jego opinia jako hamulcowego europy zmieni się. Był ponad podziałami bo na pokład samolotu zabrał 3 osoby z SLD ?
Nie wiem Mario jaką ty telewizje oglądasz ale nawet TVN pokazuje polityków na zmianę i często ramie w ramię mówią goście z PiS i PO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.