W poniedziałek w nieznanych okolicznościach doszło do wybuchu w okupowanej przez cywilów fabryce amunicji w prowincji Abjan w południowym Jemenie.
Służby medyczne podają, że zginęło co najmniej 121 osób, a rannych zostało kolejnych 45. Ich zdaniem jednak liczby te mogą ulec zwiększeniu. Ofiary to cywile, którzy weszli do fabryki w celu jej splądrowania. Na pewno były tam kobiety i dzieci.Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.22)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mariusz Orłowski 31.03.2011 20:01
Miło mi że "terroryści z Al Kaidy" są ujęci w cudzysłów, albowiem nie ma pewności kto dokonuje zamachów czy sabotaży i tam i gdzie indziej, np. w Libii. Bo przecież dziennikarze wykryli że np. w Libii - wbrew rezolucji ONZ - naziemną operację prowadzą komandosi z USA, UK, Francji i nawet z RP (Grom). Tak więc jeśli coś wybucha, jeśli giną cywile, nie można tego od razu zrzucać na muzułmanów, Arabów czy siły "reżimów", bo istnieje wysokie prawdopodobieństwo że to akcja komandosów czy wywiadów zachodnich.
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)