Facebook Google+ Twitter

Ponadczasowe hity, czyli nieśmiertelne evergreeny

"Muzyka to najlepsza towarzyszka dla tego, kto cierpi. Jest ochocza i radosna jak dziecko, ognista i powabna jak młoda dziewczyna, dobra i mądra jak stary człowiek, który spędził owocnie życie" - Selma Lagerlof.

Zdjęcie z koncertu "Ocalić radość i nadzieję" z okazji 63 rocznicy urodzin Marka Grechuty. Koncert odbył się 10 w Olsztynie w CEiKU. Brałam w nim udział. / Fot. Krzysztof LewandowskiZawsze słuchałam dobrej muzyki i wykonawców, którzy w muzyce mają coś do powiedzenia. Prawdą jest też to, że wolę piosenkę mniej popularną, ale z odrobiną szaleństwa, z tym czymś, co odróżnia, rzemiosło od sztuki. Nie zdarza mi się słuchać byle czego, ot byle tylko leciały jakieś dźwięki. Niestety rzadko też słucham nowości i komercyjnych radiostacji. Broni się jedynie Trójka Polskie Radio, tam puszczają dobrą muzę i są świetne audycje, choćby nieśmiertelna „Powtórka z rozrywki”

Dzisiejsze czasy to czasy komercji, mdłych i nijakich artystów, których wytwórnie lepią jak plastelinę, plastikowej tandetnej muzyki. Współczesny wokalista nie musi umieć śpiewać, nie musi w ogóle nic umieć, wystarczy, że ma dobrego managera, który go wypromuje, dobry pijar, a sukces i nagranie płyty murowane. Nawet teksty piosenek są banalne i płytkie. Ot taka popowa sieczko-papka i łatwo przyswajalna tandeta, albo zagraniczna łupanka. Dziś nawet rock nie ma duszy, więcej jest pop-rocku.

Teraz ludzie komponują piosenki, w których trudno wyłapać melodię. Przy samym pianinie nie da się zaśpiewać, musi być sekcja rytmiczna, balet, playback. No, ale jeśli ktoś lubi taką plastikową muzykę, mnie nic do tego. Są gusta i guściki, jeden woli techno, inny słucha wyłącznie klasyki, a jeszcze inny lubi ostre gitarowe granie, czy heavy metal... Ja to oczywiście szanuję, chcę tylko napisać, że obecna muzyka mimo swojej różnorodności i wielu gatunków, jest bezbarwna. A artyści naprawdę dobrzy, którzy tworzą piosenki o ciekawej treści i ciekawej warstwie muzycznej, nie są puszczani w komercyjnych stacjach radiowych. Jak to niektórzy określają, jest to muzyka dla koneserów, niszowa czy underground. Polecam właśnie taki niszowy zespół Beltaine Improved. Kapela pochodzi z Warszawy i działa już kilkanaście lat na naszym rynku muzycznym
Byłam na ich koncercie, siedziałam dosłownie wbita w fotel, niemalże z otwartą buzią. Klimat niebywały, istna magia na scenie i teatralność. Coś, co zostaje na dłużej, co przenika do głębi.

Przecież znamy takie przeboje, które przy samych klawiszach brzmią pięknie. Nie ma to jak nieśmiertelne evergreeny, utwory ponadczasowe i modne zawsze. Takie piosenki dzięki, którym człowiek wie, że żyje, przy których rosną skrzydła, aż chce się frunąć do nieba. I artyści, którzy swoimi pięknymi głosami, artyzmem i elegancją czarują słuchacza. Słuchając ich, po naszym ciele przechodzą dreszcze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Przecież znamy takie przeboje, które przy samych klawiszach brzmią pięknie. Nie ma to jak nieśmiertelne evergreeny, utwory ponadczasowe i modne zawsze. Takie piosenki dzięki, którym człowiek wie, że żyje, przy których rosną skrzydła, aż chce się frunąć do nieba. I artyści, którzy swoimi pięknymi głosami, artyzmem i elegancją czarują słuchacza. Słuchając ich, po naszym ciele przechodzą dreszcze." Dalida, Alain Delon, Charles Aznavour, The Platters, The Beatles itd. itd. Tell him... Oczywiście plus za tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.