Facebook Google+ Twitter

Poorbitujesz?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-12-12 17:10

Akcje promocyjne to szansa na szybki i łatwy zarobek. To doskonała okazja dla tych, którzy nie mogą podjąć pracy etatowej. Jednak czy warto podejmować się takiej pracy?

Stało się. Zostałem aktywnym bezrobotnym, zupełnie jak Ferdynand Kiepski. Jako, że na uczelni muszę pokazywać się zaledwie dwa dni w tygodniu, moja dziewczyna – Paulina szybko zaczęła szukać mi dodatkowego zajęcia. Powysyłała moje ubogie CV w różne miejsca – według niej atrakcyjne.

Z jednego ogłoszenia, którego treści nawet nie znałem, zadzwonili po 20 minutach od wysłania zgłoszenia. Desperaci? Szukali osób posiadających równe i białe zęby. Czytałem kiedyś taką nowelę „Miłosierdzie gminy”, w której ludziom sprzedawanym do pracy zaglądało się w zęby – zupełnie jak koniom. Chodziło o rozdawanie gum do żucia studentom. Jako, że był akurat u mnie znajomy Dario G, który też nie posiadał stałych dochodów, zapytałem czy mogę zaciągnąć do pracy również kolegę. Zgodzili się. I w ten sposób przez tydzień kursowaliśmy SKM-ką na stację Gdynia Stocznia, aby w ciepłym zaciszu Akademii Morskiej rozdawać gumy do żucia.

Pierwszego dnia musieliśmy pojawić się wcześniej. Pracowaliśmy po 5 godzin dziennie. W godzinach między 11 a 16. Na początku baliśmy się, że ja będę przebrany za drażetkę, a Dario za listek. „Na szczęście” dostaliśmy tylko białe, za małe koszulki z napisem „Pomagamy po jedzeniu” na klatce piersiowej. Razem z nami pracowały jeszcze trzy dziewczyny. Dwie podchodziły pod trzydziestkę i dalej nie mogły znaleźć sobie stałej pracy. W jakim kraju my żyjemy? Bo nie były to dziewczyny z łapanki, tylko absolwentki szkół wyższych, z magicznym skrótem mgr (dla przyjaciół MEGI) przed nazwiskiem. Podobno tytuł magistra to papier na bezrobocie. Nasz przełożony oświadczył, że przysługuje nam tylko jedna przerwa - 15 minutowa. Wymieniliśmy z Darkiem niespokojne spojrzenia – obaj jesteśmy palaczami nałogowymi. Oczywiście dało się to obejść – bo nic nie smakuje lepiej od cogodzinnego papierosa w pracy. Zwłaszcza na świeżym powietrzu, przy tylnym wyjściu Akademii Morskiej.

Praca nie była ciężka, ale dość upokarzająca. Studenci śmiali się z nas. Oczywiście nie wszyscy, ale większość. Śmieszne było to, że mieliśmy przykazane rozdawać po jednym listku gumy do żucia i jednej ulotce. Oczywiście gum i ulotek nam zostawało. Nadwyżki pierwszych braliśmy do domu, drugich natomiast wyrzucaliśmy, gdzieś poza terenem naszej pracy. Przypomina mi to relację Marka Hłaski z jego pracy, kiedy jeździł do rzeźni. Przed wjazdem każdy samochód był ważony, aby przy powrocie zostać zważonym ponownie. Miało to zapobiec kradzieżom. Oczywiście tak jak my, również i Hłasko z kumplami znaleźli sposób. Wylewali 20 litrów wody z chłodnicy na terenie rzeźni i pakowali 20 kg mięsa. Tu jest Polska i tu się kradnie. Nie ważne jaki jest system.

Wracając do pracy, to znaleźliśmy również zaciszne miejsce w gmachu AM, gdzie na zmiany przychodziliśmy odpoczywać. Pracowaliśmy w dwóch teamach, dwu- i trzyosobowym z czego w każdym musiał być chłopak. My z Darkiem nie wczuwaliśmy się za bardzo w pracę. Robiliśmy to raczej niechętnie. Za to jedna z dziewczyn dawała z siebie wszystko. Nawet tę głupią regułkę, którą przykazano nam klepać jak pacierz, mówiła każdej osobie. „Żuj gumę Orbit po każdym posiłku, oczyszcza ona zęby z resztek jedzenia”. To było magiczne hasło. Ja i Darek mówiliśmy po prostu „Proszę bardzo”. Wystarczy.

Podsumowując. Nie pakujcie się w takie akcje promocyjne. Wypłatę dostanę dopiero 30 dni od akcji. Zarabiałem 10 zł brutto na godzinę co daje jakieś 8,20 zł (chyba, ja tego nie liczyłem, bo nie umiem). Może i nieźle, ale i tak gra nie warta jest świeczki. Aha! Mieliśmy też dostać dwie podwójne wejściówki do Multikina w ramach rekompensaty za dojazdy z Gdańska. Dostaliśmy, ale dwie pojedyncze. Zasugerowano nam, żebyśmy poszli we dwóch na jakiś dobry męski film. Zakończę cytatem z jednej z najbardziej rozpoznawalnych ikon pop-kultury amerykańskiej wypromowanej przez Looney Toons: „That’s All Folks!”

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

nie takie numery sie robiło na promocjach :P

plus za lekkość :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.