Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5413 miejsce

Popielarz o KSP Polonia Warszawa: Tu potrzebni są profesjonaliści

Niemal codziennie obserwujemy walkę pomiędzy Stowarzyszeniem Polonia Warszawa a właścicielem KSP, Ireneuszem Królem. Bo biznesmen z Katowic życia nie ułatwia: ani sobie, ani kibicom. - Proszę usiąść z nami do stołu - zachęca Grzegorz Popielarz.

 / Fot. Enejsi/CC BY-SA 3.0Katarzyna Pankowska: Czy są jakieś przełomowe informacje w sprawie przejęcia Polonii Warszawa przez Stowarzyszenie?
Grzegorz Popielarz: Niestety nie ma. Wciąż czekamy na odpowiedź na złożoną ofertę. Termin upływa 25 maja czyli jutro.

Może Pan zdradzić jak brzmi dokładnie oferta Stowarzyszenia? Czy jest to wykup za tak zwana „symboliczną złotówkę”?
Przykro mi, ale nie mogę podać szczegółów oferty bez zgody drugiej strony.

Czyli mam rozumieć, że udało się dotrzeć do Pana Ireneusza Króla i pozmawiać z nim?
Tak, owszem. Nasi przedstawiciele rozmawiali z panem Królem, ale jak na razie nic z tego nie wynika. Nie można niczego ustalać nie rozmawiając.

Czyli istnieje ryzyko „wielkiej wyprzedaży” zawodników?
Na szczęście nie, bo zawodnik, któremu pracodawca zalega z poborami dłużej niż 3 miesiące, może rozwiązać umowę z winy klubu i odejść za darmo.

A jak Pan, jako Prezes Stowarzyszenia oraz były Prezes Polonii Warszawa widzi przyszłość klubu jeśli uda się go uratować?
Osobiście w marzeniach widzę mocny klub regularnie grający w Pucharach Europejskich i LM. Ale to może według mnie nastąpić dopiero za kilka lat. Na razie trzeba go wydobyć z organizacyjnego chaosu i postawić na nogi. To nasz cel, do którego będziemy dążyć póki wystarczy nam sił…

Załóżmy, że się uda i klub powoli zacznie znów funkcjonować. Kogo widziałby Pan wtedy we władzach klubu?
Na pewno profesjonalistów. Ludzi, którzy oprócz zasobnego portfela mają w sobie miłość do piłki. Tutaj potrzebni są ludzie, którzy rozumieją piłkę i ją kochają oraz doświadczeni managerowie znający języki i świat biznesu, praktycy.

Co chciałby Pan powiedzieć Panu Prezesowi Królowi prywatnie, jeśli miałby Pan taką możliwość?
Wbrew temu co myślą niektórzy na temat tej całej niekończącej się historii z Polonią, my jako Stowarzyszenie chcemy jednego: chcemy pomóc i zdjąć Panu Królowi z barków ten ciężar. Mam tylko jedną prośbę:- Prezesie, proszę wreszcie usiąść do stołu i się z nami dogadać, podsumował Popielarz.

Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.