Facebook Google+ Twitter

„POProgram” w Galerii Starej Łódzkiego Domu Kultury

W Galerii Starej Łódzkiego Domu Kultury trwa wystawa „POProgram” Bartka Jarmolińskiego. Twórca przedstawia prace pełne osobistych przemyśleń. Zwraca uwagę m.in. na wszechobecne manipulowanie ludzkimi wizerunkami dla celów komercyjnych.

Okładka programu wystawy Bartka Jarmolińskiego. / Fot. Materiał promocyjny Chociaż Bartek Jarmoliński zajmuje się głównie malarstwem i rysunkiem tym razem, oprócz malarstwa pokazuje też zdjęcia, wideo i obiekty. Na całość prezentacji składa się pięć prac, w tym cztery cykle. Całość stanowi bardzo osobistą, ale jednocześnie przemyślaną wypowiedź artysty. Prace artysty w dużym stopniu stanowią tu narzędzia, przy pomocy których autor odkrywa przed odbiorcą nie tylko swoje emocje lecz także intelekt.

Praca Bartka Jarmolińskiego "Gianni V - patron celebrities", 120x100 cm, akryl, płótno, 2009. / Fot. Mirosława Kasowska Praca Bartka Jarmolińskiego "Di - patronka paparazzi", 120x100, akryl, płótno, 2009. / Fot. Mirosława KasowskaDużej wielkości portrety znanych osób, głównie twórców, którzy przez Jarmlińskiego przedstawiani są w taki sposób jak chrześcijańscy święci, to zasadnicza część wystawy. Tytuły sześciu akryli na płótnie składających się na cykl to: „Santo subito – Picasso” (2008), „Santo subito – Frida (2008), „Giannni V - patron celebrities” (2009), „Di - patronka paparazzi” (2009), „John L – patron desperatów”, „MM – patronka polityków”.

Praca Bartka Jarmolińskiego "Santo subito - Frida",120x100, akryl, płótno, 2008. / Fot. Materiał promocyjny. Praca Bartka Jarmolińskiego "Santo subito - Picasso",120x100 cm, akryl, płótno, 2008. / Fot. Materiał promocyjny Twórca proponuje byśmy dłużej zatrzymali się przy Pop-ie, który pełen jest różnego rodzaju kultów. „Bartłomiej Jarmoliński zwrócił uwagę na te zjawiska i towarzyszące im mechanizmy, które już nawet takich artystów jak Frida Khalo i Pablo Picasso przekształciły w uznaną i przynoszącą dochody markę – nie promującą niczego wspólnego ze sztuką, ale samochody czy kosmetyki. Dlatego te dwie postacie przedstawia łącząc zbliżoną do plakatu estetykę z konwencją wizerunków świętych o gorejących sercach otoczonych cierniami” - w programie towarzyszącemu wystawie pisze Marta Skłodowska.

Praca Bartka Jarmolińskiego "Mistyfikacja 2", poduszka, tkanina, 50x60 cm,  2008. / Fot. Mirosława Kasowska Praca Bartka Jarmolińskiego "Mistyfikacja 3", poduszka, tkanina, 50x60 cm, 2008. / Fot. Mirosława Kasowska Z kolei obiekty noszą wspólny tytuł „Mistyfikacje” - kolejno 1, 2 i 3. Podstawę form stanowią poduszki otoczone żółtymi i zielonymi wstążkami umieszczone na wąskich półkach. Przedmioty te będące niejako ołtarzykami wystawionymi określonym postaciom (w tym samemu twórcy obiektów) w sposób ironiczny odwołują się do współczesnego kultu, którym obdarzani są ludzie tworzący masową kulturę.

Praca Bartka Jarmolińskiego - fragment cyklu "Confession after hours", 120x100 cm, druk solwentowy, płótno, 2008/09. / Fot. Mirosława Kasowska Praca Bartka Jarmolińskiego - fragment cyklu "Confession after hours", 120x100 cm, druk solwentowy, płótno, 2008/09. / Fot. Mirosława Kasowska Cztery portrety „Confession after hours” przedstawiają autora, którego wizerunek z każdym portretem zmienia się zgodnie z przyjętą myślą. Mężczyzna z brodą, przechodząc kolejne etapy metamorfozy ostatecznie przekształca się w zalotną blondynkę. Zabieg pokazuje w jak dużym stopniu można zmieniać wizerunek człowieka – może to robić on sam lub zmieniać go mogą inni np. na użytek sukcesu medialnego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oj, dzieje się w Łodzi, dzieje... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.