Pozycja materiału w rankingach:
Microsoft rozpoczyna testy pakietu MS Office 365. Znany z komputerów stacjonarnych i laptopów pakiet biurowy przeniesie się wkrótce w tak zwaną "chmurę". Innymi słowy będzie można korzystać z niego bez konieczności instalacji przy pomocy przeglądarki internetowej.
Microsoft Office 365 to coś więcej niż tylko pakiet biurowy. Oprócz dobrze znanych narzędzi, takich jak Word, Excel czy PowerPoint, użytkownicy będą mogli korzystać ze specjalnego komunikatora Lync Online, poczty Exchange czy platformy SharePoint. Filozofia działania pakietu jest bardzo prosta i w zasadzie już znana na rynku. Nie musimy instalować oprogramowania na komputerze, będziemy korzystać z niego za pomocą przeglądarki. Takie rozwiązanie znamy już z takich aplikacji, jak Google Docs czy edytora grafiki Sumo Paint.Zobacz także:
Artykuły
(775)
Galerie
(89)
Średnia ocen
(3.92)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Nyarlathotep 16.05.2011 23:51
Do wstępu przydałoby się dopisać:
Innymi słowy nasze dokumenty krążyć będą po Internecie, a edytowane zastrzeżone pisma będą po stronie serwera doskonale widoczne.
Ratomir Wilkowski 22.10.2010 10:01
A czegoś podobnego nie umożliwia już np. https://docs.google.com/
Tadeusz Zaj 22.10.2010 09:00
Panie Rafale, ja n ie jestem biegły w informatyce i stosowanie emulatora Wine ( ładna nazwa) jest poza moimi możliwościami elektronicznej percepcji.
Szanujące się firmy nie chcą wypuszczać oprogramowania na darmowe platformy, bo ich właściciele nie mają zamiaru za programy płacić, w końcu ich niezależność komputerowego oprogramowania to właśnie manifest.
Rafał Gdak 22.10.2010 08:35
Photoshop CS2 chodzi pięknie przez emulator Wine. Corel zapewne nie :). Trzeba jednak pamiętać dlaczego aplikacje tego typu nie pojawiają się dla linuksa - właśnie przez monopol MS :) Co do kosztów - w moim przypadku nie jest to kwestia pieniędzy. Windows 7 kosztuje niewiele, wole jednak Ubuntu choćby z powodu szybkości działania, pełnej możliwości konfiguracji, świetnego interfejsu. Gdy zainstalowałem linuksową dystrybucję na netbooku (preinstalowany był win 7 starter) różnica w wygodzie korzystania i szybkości działania było niesamowita. Nawet zwiększenie ilości RAM-u nie pomogło w przypadku windy - zamulała strasznie. Nie mam zamiaru przekonywać do linuksa, każdy wybiera to, co mu najbardziej odpowiada.
Tadeusz Zaj 22.10.2010 08:20
Poza tym to cóż to za wydatek ? Upgrade do Windowsa to koszt ok 200 zł.
Ja nie jestem zwolennikiem tej platformy, ale muszę przyznać, że nie raz bylem świadkiem zabawnych ''walk'' użytkowników darmowych platform z oporna materią programową.
Po wielu godzinach jako taki efekt i radość, do następnego padnięcia systemu.
Zapytałem kiedyś kolegę czy warto, czy warto poświęcać tyle czasu aby mieć satysfakcję z rzekomej niezależności od komercyjnego Microsoftu....czasem nie odpowiadał.....
Tadeusz Zaj 22.10.2010 08:16
Choćby cały pakiet Adobe panie Rafale.
Aplikacje Corela.
Rafał Gdak 22.10.2010 08:11
Korzystam Panie Tadeuszu z Ubuntu 10.4 i jestem w pełni zadowolony. Zamiast płatnych aplikacji instaluję ich odpowiedniki. Wiadomo z takim AutoCadem miałbym problem, ale nie korzystam ;) Podobnie ma większość użytkowników. Z jakiego oprogramowania komercyjnego chciałby Pan korzystać? I czy na pewno nie ma jego zamiennika na linuksa?
Tadeusz Zaj 22.10.2010 08:04
Linux to system dla onanistów, jego zwolennicy zawsze jako koronny dowód na jego przewagę podawali, że nie trzeba restartować komputera po instalacjach.
Żeby nie było Windy są często wkurzające, ale walka z próbami instalacji oprogramowań komercyjnych pod Linkusem graniczy z samobiczowaniem.
Rafał Gdak 22.10.2010 08:02
Nie trzeba korzystać z chmury, żeby "CIA miało przegląd" ;) O linuksowym systemie na netbooki pisałem wcześniej :)
Andrzej Mazurkiewicz 22.10.2010 07:59
To CIA będzie już miało dokładny przegląd tego, co się pisze.
Dobrego samopoczucia użytkownicy chmury Microsofta.
A może sensowna dystrybucja Linuxa?
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +633)