Pozycja materiału w rankingach:
Protest przeciwko ACTA, to nie tylko walka o podpisanie, bądź nie jakiejś umowy. To sprzeciw wobec tego, jak traktuje nas władza. Młodzi ludzie pokazali że potrafią się zjednoczyć ponad podziałami i to może być początek czegoś wielkiego.
Podobno Polacy potrafią się zjednoczyć tylko gdy mają wspólnego wroga. Jest w tym trochę prawdy. Wykorzystali to politycy - z hasłami „tu jest Polska” czy „Moherowe berety”. To złość doprowadziła do „walki o krzyż” będącej tak naprawdę polityczną agresją napuszczającą „jednych na drugich”.
Sposób podpisywania umowy ACTA, to tylko pretekst, by zaprotestowaćZobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Na co dzień programista / architekt baz danych. Czasem jednak trzeba wstać od komputera i zrobić użytek z aparatu!
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
erk 28.01.2012 18:21
Niekompetencja,nieudacznictwo,głupota,politycy,rząd...Pozostaje otwartym pytanie:Jak to sie ma do sprzeciwu młodych ludzi,którzy w większości wypadku argumentują swój udział w proteście opowiadając-głupoty.
Tak decydenci jak i protestujący są siebie warci.Dlatego całe to zamieszanie niczego nie zmieni i niczego nie załatwi;Oprócz rzecz jasna,wprowadzenia internetowej policji,a może milicji?
Sławomir Marcjański 28.01.2012 15:18
Panie Piotrze. Politycy na pewno nie są głupi (no może paru by się znalazło, ale zwykle mają za sobą kogoś mądrego kto nimi steruje). To ludzie zdolni i przebiegli - inaczej nie byli by tam gdzie są.
Ciężko się czyta słowa które Pan wypowiada, ale dziękuję za nie bo to już chyba po prostu kwestia mojego wychowania w czasach gdzie się nie kłamie tylko "mija się z prawdą", nie popełnia się błędów tylko "nie trafne decyzje". Politycy tak dobrze wyszkolili się w technikach erystycznych, że najbardziej perfidną decyzję można bronić, a osoby mówiące wprost "kłamca" czy "winny" można pozwać do sądu i wygrać mimo że taka osoba ma rację. To przykre i szczególnie w dobie Internetu gdzie każda wypowiedź może kiedyś być użyta przeciwko takiej osobie jak ja czy Pan powoduje że ludzie mają pewien rodzaj kagańca na ustach.
Piotr Wierzbicki 28.01.2012 15:05
Panie Sławomirze, w sprawie AKTA najlepiej by było żeby nic w tej sprawie nie robili. A tak?! Mam wszelkie powody do tego, żeby posądzać, iż ogromne sumy przeznaczone przez USA na przekupstwa zgarnęli w dużej mierze polscy politycy. Nie można powiedzieć, że są na poziomie rozumu idioty. A skoro nie i wiedzieli co robią, sprzedali nas jak marchewkę na targu.
Sławomir Marcjański 28.01.2012 14:51
Dobra fajnie się jedzie po rządzie, ale trzeba też patrzeć obiektywnie. Łatwiej narzekać niż coś zrobić. W sumie dużo się mówi o "trudnych reformach", że są potrzebne tylko niema komu ich robić bo oczywiście ten co je zaproponuje dostanie bęcki od ludzi (nikt nie lubi jak się im zabiera - tylko co zrobić jak trzeba).
Tylko do jasnej ciasnej... jak się robi trudne posunięcia to trzeba rozmawiać, tłumaczyć i proponować alternatywne rozwiązania. Tak żeby trudne nie oznaczało bolesne ( może uda się wypracować coś lepszego - ja rozumiem że będąc u władzy ma się szersze pole widzenia, ale niema monopolu na wiedzę i pomysły). Jednak łatwiej robić "po swojemu", nie kompetentnie, zamiatać pod dywan i uśmiechać się "smile and wave".
Myślę że rząd zabonusował by na przykład gdyby ruszył temat ZUS-u. Moloch który zjada nasze pieniądze i buduje sobie pałace jest jakby poza wszelką działalnością oszczędnościową. Wręcz się go pompuje wiedząc, że to kasa stracona.
Grzegorz Wink 28.01.2012 14:28
A mnie to w ogóle nie dziwi. Przecież to Tusk był prezesem KL-D czyli jak powszechnie się mówiło Kongresu Lewych Dochodów. To oni odpowiadali za Ministerstwo Przekształceń Własnościowych czyli za likwidację polskiego przemysłu i robienie z naszego kraju "atrakcyjnego źródła taniej siły roboczej". Było do przewidzenia, że po prostu sprzedadzą resztę i zrobią z nas kolonię USA. Albo przynajmniej będą chcieli... (Żeby nie było wątpliwości - Kaczyńskiemu też nie ufam).
roman koźmiński 28.01.2012 14:06
Tak się zastanawiam co jeszcze ten rząd spieprzy, co teraz zrobią wbrew interesom Polski .
Bo tak naprawdę to Tusk i rząd którym kieruje , nie kontrolują już tego co się dzieje w Europie i świecie. To nie jest rządzenie a raczej administrowanie - beznadziejne dryfowanie.
Wszystkie decyzje jakie podejmują ; sprawiają że podnoszą ciśnienie społeczeństwu - każda decyzja jest przynajmniej dyskusyjna mówiąc delikatnie.
Ale przecież przyjdzie taki moment że społeczeństwo powie dość ;tak dalej być nie może!
Protesty ,protestami a poparcie 37% dla PO ,no chyba że ten sondaż to też lipa ,tak jak lipny jest ten szkodliwy rząd!
Miroslaw Kraszewski 28.01.2012 13:32
Protesty z udzialem wszystkich grup spolecznych ujawnily to o czym ja pisze, chociaz nie wiem czy spoleczensto sobie to jeszcze calkowicie uswiadomilo: dziadostwo, niedouctwo, niekompetencje rzedzacych, ktorzy demonstzruja spoleczenstwu za pieniadze podatnika niewiedze, niedouctwo, klamstwa, machlojki, imitowanie autorytetow i nawet profesorow.
Spoleczenstwem rzadza ludzie, ktorzy nie dorosli nawet do poprawnego napisania jednego zdania po polsku, ktorzy nie sa mentalnie zdolni nawet do odpisania na urzedowe pismo w ustawowym terminie i ukrywają pismo w archiwum, ludzi ktorzy, jak to ma miejsce w MSZ, nie sa w stanie napisac po polsku przemówienia dla ministra i trzeba zatrudniać angielskiego ghostwritera, zeby pan minister Sikorski byl przynajmniej w stanie przeczytać angielską czytankę dla Niemcow w Berlinie - skoro sam wraz z zona dziennnikarka nie dorosli do napisania kilku zdan po angielsku.
to nie jest tylko AKTA. AKTA sa odzwierciedleniem tej bylejakosci i dziadostwa, niedouctwa decydentow. Trzeba ich z dnia na dzien wymienic. W 5 minut. Tak jak to mialo miejsce z Berlusconim. A jak nie to tak jak z Kadafim.
Robert Szyryngo 28.01.2012 13:14
Panie Sławomirze - jak najbardziej. Nie ma nic wspólnego z logiką, sytuacja gdy jakakolwiek odpowiedzialność spada tylko na obywatela. Zmiany w państwie (na plus), nastąpią wtedy, gdy czy to polityk, urzędnik lub osoba ze służb mundurowych ponosić będzie równą odpowiedzialność za swoje czyny. Aktualnie sytuacja wygląda, tak jak wygląda.
Sławomir Marcjański 28.01.2012 13:09
Teraz pytanie - po pierwsze jak nie pozwolić temu buntowi osłabnąć (są metody walki z takimi zrywami), po drugie - jak odbudować zaufanie (władza być musi jakaś).
Jeżeli protesty ustaną i nie przyniosą skutku - trudno będzie o kolejne "bez sensu pomyślą ludzie".
Jeżeli nawet się uda to co potem. Władza jakaś być musi - jednak ja jako obywatel wolał bym, aby ludzie nie wychodzili na ulicę i mieli wpływ na władzę jednocześnie.
Ja jestem informatykiem - robię swoje i do władzy się nie garnę. Jestem specjalistą w swojej branży, od polityki są inni. Mi patrzy się na ręce jak wykonuję swoją pracę. Tak samo zawodowi "Polityk" powinno się patrzeć na ręce. Chciał bym żeby kiedyś to słowo przestał się kojarzyć ze śliskimi typkami, korupcją i matactwem.
Robert Szyryngo 28.01.2012 13:08
ACTA to jest wierzchołek przysłowiowej góry lodowej, ludzie sprzeciwiają się decydentom, ich decyzjom, które zamiast ulżyć w życiu "kowalskiego", kładzie przed nim kłody. Okazuje się że z każdą decyzją polityków, owe kłody są coraz większe i cięższe do przejścia. "Starsze pokolenie", jest chyba zmęczone i po prostu się poddało. Teraz przyszedł czas na młodych, którzy w większości nie mieli "prawa głosu". Do nich należy przyszłość i jak widać potrafią walczyć o swoje. Tak trzymać.