Facebook Google+ Twitter

Pora przestać słuchać

Spontaniczny, „kwaśny” wywód potencjalnego parlamentarzysty. O lekceważeniu wszystkiego i wszystkich, o władzy oraz „lepkich stołkach”.

W ostatnich dniach „kreatorzy politycznej rzeczywistości” kilkukrotnie pokazali, co myślą o nas i naszej inteligencji. Naiwność, godna stereotypu postępowania „moherowego odbiorcy”, jako domniemana cecha PiSowskiego elektoratu w żadnym wypadku nie świadczy dobrze o partii rządzącej. Powinienem chyba powiedzieć, że czuje się obrażony, albo co najmniej zaskoczony postępowaniem Kaczyńskich. Otóż nie - nie jestem ani obrażony, ani tym bardziej zaskoczony. Nie gorszę się, nie mam zamiaru uchodzić za „mentalnego daltonistę”, nie potrafiącego odróżnić negocjacji od korupcji. Nic nie szkodzi, że politycy widzą inaczej, są wyżej, mają inną perspektywę i ogromną świadomość własnej moralności, czego dają dowód niemal podczas każdej dyskusji publicznej.

Nie jestem także zaskoczony, ponieważ jawne pożądanie utrzymania się przy władzy daje się zauważyć od pierwszego tygodnia po ogłoszeniu wyborczych wyników. Ciągłe przepychanki, brak zdolności porozumienia oraz antymedialne nastawienie mszczą się w sposób okrutny.

Nie podejmę już polemiki z tezą, jakoby darzył nas sympatią ktokolwiek oprócz Bush’a (zakładając kompletną bezinteresowność). Nie zadam pytania o dymisję Bartoszewskiego, nie wspomnę nawet o braku stabilnej większości, okupionej zaproszeniem do rządzenia dwóch intelektualnych Don Kichotów, z których jeden chce nalewać z pustego, a drugi nie za bardzo orientuje się kim był jeden z większych ludzi polskiej historii. Naturalnie film z udziałem pani Beger jest tylko klasyczną sensacją. Nawet nie warto o tym banale pisać, już nam wyjaśniono, że przedstawia zwyczajne negocjacje, wprost nie mogę się doczekać, kiedy ogłoszą istnienie świętego Mikołaja, albo odnajdą żywego Elvisa.

Słabo żądzą, słabo kłamią, na dodatek za nasze pieniądze. „Podatniku!” – chciałoby się krzyknąć w coraz rozleglejszy internetowy eter – „otwórz oczy, zamknij kieszeń! Pora już skończyć tę zabawę w rządzenie. Odesłać Giertycha, podziękować Kurskiemu za ambicje – bo chyba naprawdę jest przekonany o powadze własnych wywodów – pójść do urn, a jeśli masz bliżej, także do parlamentu. Polska Cię potrzebuje! Twój jeden szczery głos jest czasem ważniejszy od kilku jadowitych kłamstw”. Pora chyba przestać słuchać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.